środa, 9 marca 2016

Złoto Wrocławia - prawdziwy sekret. Prosty Hutmen opowiada. + WYWÓD UDOWADNIAJĄCY KŁAMSTWA KWIETNIA I KONFABULACJE

Złoto Wrocławia - prawdziwy sekret.

 Pierwszy raz na naszym blogu zamieszczamy materiał kogoś innego niż pajaca z Głuszycy.

Doskonała pogadanka na temat złota Wrocławia, świetne przygotowanie, masa nieznanych ciekawostek połączonych w ciąg rzucający światło na cały temat.

Nie obyło się bez wzmianki o naszym pajacu od wilkołaków. Hutmen ma dar trafiania w sedno bez zbędnych słów i wywodów, a na dodatek w formie powodującej przednie rozbawienie.

O pajacu z głuszycy w pierwszej minucie, w 33 minucie i pod sam koniec.

I jak w między czasie powiedział Hutmen i słusznie to są prawdziwe tajemnice Dolnego Śląska, a nie, mając w zamyśle jakieś wilkołaki czy inne takie pierdoły.

Korzystając z okazji nowego tematu pozwolę sobie zacytować swoje własne przemyślenia na temat kłamstw naszego pajaca z głuszycy, które spisałem w poprzednim temacie w komentarzach. Myślę, że to co napisałem udowadnia w całej rozciągłości bez rozbierania bredni klowna z Głuszycy na części pierwsze:

1
Ostatnio zastanawiałem się nad pewną kwestią dotyczącą stanu świadomości współczesnych ludzi w świecie postępującego rozwoju naukowego.
Wydawało by się, że w miarę ucywilizowywania człowieka i umożliwiania mu poznawania metodami naukowymi, które w ostatnich dekadach praktycznie są powszechnie dostępne, zagadnień tajemnych dla naszych wcześniejszych pokoleń ludzie staną się bardziej racjonalni i skłaniający się bardziej ku przysłowiowemu szkiełku i oku niż domniemaniom nie popartym rzetelnym badaniom, czyli błędnym interpretacjom zjawisk powszechnie nas otaczających. Ale jak się okazuje jest inaczej. Ludzie nadal skłaniają się ku niesprawdzonym i niepotwierdzonym teoriom oraz interpretacjom tych, którzy tylko pozornie stwarzają wrażenie znajomości danych zagadnień, a kłamią i oszukują lub zwyczajnie konfabulują ubierając często swe konfabulacje w pseudo naukowe formy.
Wydawało by się też, że po dekadach ciemiężenia ogółu fałszem i zakłamaniem wyzierającym z każdych mediów, systemów politycznych i kulturowych ludzie powinni być tym zmęczeni i nie powinni chcieć dawać się dalej oszukiwać w dowolnej dziedzinie. Ogólnie patrzę na społeczeństwo i widzę jak krzyczą, że media kłamią, że manipulują etc. ale gdy na przykład wychodzi taki pajac przed kamerę jak kwiecień, zagórski i jeszcze wielu im podobnych wciskając zwyczajny kit nie poparty, ani dowodem dochodzeniowym, ani naukowym, to klaszczą i uważają takich za autorytety.
Dziwo to w chwili gdy mamy do dyspozycji taką masę środków poznawczych, którymi możemy się posłużyć w badaniu niemal każdej tajemnicy w dowolnej dziedzinie włącznie z poznawaniem historii.
A propos historii.
Za chwilkę udowodnię prostą dedukcją i logiką, że wszystko co mówi kwiecień jest nieprawdą-wszystko. I nie będzie to kolejna rozbiórka jakiegoś fragmentu jego wypowiedzi tylko w inny sposób to zrobię.
-
Otóż załóżmy przez chwilkę, że wszystko co opowiada kwiecień faktycznie w dużym stopniu może mieć lub ma pokrycie w rzeczywistości, której historia skutecznie ominęła, celowo lub tendencyjnie by nie burzyć tej jaką znamy.
Załóżmy, że Niemcy wyhodowali jakieś mutanty, że poznali tajemnicę anty grawitacji, że odkryli portal czasoprzestrzenny, że legenda o walczących kosmitach i obcych jaką opowiada kwiecień ma świadków lub ich potomków, że dowolna historia o jakiej mówił kwiecień jest prawdziwa i to, że rozmawia ze świadkami bojącymi ośmieszenia i ujawnienia też jest prawdą.
ZAŁÓŻMY.
Jeśli to naprawdę prawda to jej waga i wartość dla współczesnej nauki i poznania prawdziwej historii BYŁA BY PRZEOGROMNA BEZCENNA I REWOLUCYJNA zmieniająca dotychczasowe postrzeganie rzeczywistości przez ogół.
Załóżmy, że jeszcze istnieją świadkowie o jakich rozprawia kwiecień i, że oni i ich zeznania są dowodem na to co kwiecień opowiada.
ZAŁÓŻMY.
A WIĘC JEŚLI TAK ZAŁOŻYMY TO JEDYNYM SPOSOBEM NA DOWIEDZENIE TYCH OPOWIEŚCI BYŁO BY PRZEDSTAWIENIE TYCH ŚWIADKÓW, ALE CO JEŚLI ONI NA TO NIE WYRAŻAJĄ ZGODY?
No cóż, jeśli się jest badaczem i faktycznie chce się światu dowieść jakichś racji czy faktów odczuwa się nieodpartą potrzebę ich udowodnienia.No, ale jak pytam skoro świadkowie się nie zgadzają na oficjalne wystąpienie?
Otóż każdy na miejscu kwietnia, a przynajmniej ja na pewno, w trakcie odwiedzania tychże świadków zaopatrzył bym się w zwyczajny czuły tani dyktafon i nagrywał bym KAŻDZIUSIEŃKĄ rozmowę na te tematy z tymi świadkami opowiadającymi takie niesamowitości.
DLA CZEGO TAK BYM ZROBIŁ?
Dla tego, że będąc świadomym z wagi tematu takich tajemnic NIE MÓGŁ BYM POZWOLIĆ BY JEDYNE DOWODY TYCH OPOWIEŚCI, LEGEND, MITÓW przepadły wraz z zakończeniem życia tych świadków.
Nawet jeśli nie miałbym tych nagrań jako dowody publikować za życia tych ludzi to przynajmniej dla samego siebie bym zbierał te materiały lu najbliższych i tylko dla wąskiego grona zaufanych ludzi. Powtarzam waga tych tajemnic jakie mogły mieć miejsce NIE POZWOLIŁA BY MI ICH W JAKIŚ SPOSÓB NIE UDOKUMENTOWAĆ.
A więc czy kwiecień to zrobił?
NIE.
Kwiecień jedynie rzekomo spisał wszystko w pamiętnikach i notesach. A wiadomo spisać to se można wszystko co do łba przyjdzie. Natomiast nagranie, wywiad to co innego. To jest faktycznie dowód z, którym można się spierać co do jego prawdziwości, ale jednak jest to dowód, że ktoś o czymś takim opowiadał z pełnym przekonaniem, a nawet logicznym czy dowodowym uzasadnieniem.
Kwiecień nic takiego nie zrobił i to was powinno DZIWIĆ.
Załóżmy, że idziecie sobie pewnej nocy brzegiem miasta i widzicie lądujący statek kosmiczny. Wasza reakcja jest wiadoma. Po chwili statek z posesji odlatuje i tyle go widać. CO ROBICIE? W pierwszej kolejności chcecie się tym podzielić z innymi, ale dochodzicie do wniosku, że nikt wam nie uwierzy. Co więc dalej robicie? Staracie się na to zdobyć dowód i zaczynacie rozpytywać w okolicy czy ktoś nie widział czegoś dziwnego. Okazuje się, że znajdują się świadkowie opowiadający to coście widzieli. Co robicie? Spisujecie to w notesie i publikujecie na blogu lub stajecie w kamerze i pierdolicie, że było tak i tak i że są świadkowie tylko nie chcą się ujawniać?
Oczywiście nie. Zaopatrujecie się w dyktafon i wszystko NAGRYWACIE-WSZYŚCIUSIEŃKO CO ZEZNAJĄ LUDZIE.
Co robicie dalej? PUBLIKUJECIE TO WSZYSTKO, ALE ŻEBY ŚWIADKOWIE BYLI NIEROZPOZNAWALNI KOMPUTEROWO NIECO ZNIEKSZTAŁCACIE ICH GŁOS.
Oczywiście zniekształcony głos to nie dowód stuprocentowy, ale zawsze to jakiś materiał uwiarygadniający waszą obserwację. Poza tym nie oszukujmy się nawet jeśli nie zniekształcicie głosów świadków i tak nikt poza nimi i wąskim gronem ich znajomych ich nie rozpozna więc pewnie zgodzili by się na publikację samych ich głosów.
Ale co jeszcze mogli byście zrobić by uwiarygodnić waszą obserwację?
Otóż najzwyczajniej w świecie mogli byście ustalić ze świadkami, że przeprowadzicie z nimi pełny profesjonalny wywiad z głosem i obrazem, a podczas publikacji materiału zobowiązujecie się do zamazania twarzy i lekkiego zniekształcenia głosu.
I to było by dla ogółu zrozumiałe, ale ogół widział by i słyszał, że faktycznie zdobyliście określoną ilość świadków na to wydarzenie i to najprawdopodobniej miało miejsce skoro to samo opowiadają różni nie znający się ludzie.
Czy gdyby kwiecień wykonał taką pracę to mieli byśmy podstawy do podważania jego opowieści i tych ludzi? Oczywiście tak, ale nie w takiej formie i nasza krytyka miała by całkiem inną formę niż dotychczas o ile zeznania nie były by przekonywujące tych ludzi, bo przecież mogło by tak być i nie mieli byśmy podstaw do twierdzeń, że to wszystko to bujda. Oczywiście zakładam tu, że na dane wydarzenie kwiecień znalazł by nie jednego, a kilku niezależnych świadków. Bo wiadomo jakaś historia opowiedziana przez jedyną osobę zawsze może być uznana za kłamstwo, ale gdy o tym samym opowiada kilka osób to sprawa zmienia się w bardziej wiarygodną.
Kwiecień twierdzi od bardzo dawna, że coraz więcej ma świadków, którzy potwierdzają jego opowieści.
Skoro tak to czemu do tej pory nie dokonał tak prostego zabiegu? Zabiegu chroniącego świadków, a oponentom wyjmujący kontrargumenty z ręki?
Odpowiedź jest banalnie prosta, bo kwiecień nie ma żadnych świadków, a ci z którymi rozmawia, o ile w ogóle rozmawia, jedynie opowiadają o rzeczach nie pasujących do tego co opowiada kwiecień.
Zastanówcie się DEKLE nad tym co napisałem i nie dawajcie się dalej walić w dekiel temu kombinatorowi.
  1. Tomasz tekst bardzo dobry DOBRA ROBOTA PANIE TOMKU :)))

    Niemożliwe by na tylu świadków nikt nie miał odwagi opowiedzieć przed kamerą czegoś.
    I co za problem uzgodnić z kimś,że jego głos będzie zmieniony i zamazana twarz?
    Istnieje jednak ryzyko, że oszust mógłby kogoś podstawić i co wtedy?
    Usuń
  2. Mógłby, ale gdyby tak zrobił nie miałby gwarancji, że taka osoba kiedyś się z nim nie pokłóci i nie wyda oszustwa.
    Pisałem, że gdyby kwiecień miał tylu świadków już dawno by ich zaprezentował czy to w takiej właśnie formie przed kamerą ze zmienionym głosem i zamazaną twarzą. Idę o zakład, że większość z tych rzekomych świadków zgodziła by się na to bowiem przecież skoro są świadkami tak niesamowitych wydarzeń i faktów im też by zależało by w jakiś sposób świat się o nich dowiedział.
    A tu co???
    Jedyny kwiecień urodzony grubo po wojnie nagle wyskakuje jak filip z konopi i walczy o prawdę o wilkołakach?
    A co, tamtym świadkom na tym nigdy nie zależało? Przecież na zdrowy rozum i na logikę gdyby faktycznie istnieli ludzie będący świadkami tych wszystkich eksperymentów o jakich pierdoli kwiecień, że dokonywali naziści, gdyby istnieli ludzie widzący jakiś pierdolonych mutantów, pojazdy antygrawitacyjne, portale podprzestrzenne, walki kosmitów z rycerzami, KURWA I WIELE INNYCH HISTORII O JAKICH NAWIJA KWIECIEŃ, to na 100% dożywszy naszych czasów w jakiejś formie chcieli by to ujawnić. Czy to opisując na swoim blogu czy kontaktując się z historykami nawet z zastrzeżeniem anonimowości. Na 100% już dawno mieli byśmy nie jednego takiego pajaca kwietnia, ale przynajmniej kilku podobnych opowiadających podobne historie i prezentujący ich świadków.
    A tu tylko pajac z Głuszycy o tym wszystkim mówi. NIKT INNY POZA NIM,NIKT KOMPLETNIE NIKT.
    Drogie dekle od kwietnia, czy wam się wydaje, że jeśli istnieli by świadkowie tych wszystkich głupot o jakich pierdoli kwiecień to dziś po tylu latach nie słyszeli byśmy o tych historiach z przynajmniej kilku źródeł???
    No kurwa durne dekle ruszta tymi swoimi zadeklowanymi łbami i pomyślcie czy w ogóle jakaś ukryta prawda ma szanse być nigdy nie ujawniona nawet w drugim nieoficjalnym obiegu przez tyle lat???
    A tu tylko kwiecień po latach się pojawia i kurwa wyjeżdża jebany z wilkołakami i innymi bzdurami.
    Powtarzam, że gdyby istnieli świadkowie tego wszystkiego co wciska wam ta podła kłamliwa szmata z Głuszycy to nie on pierwszy były, który o tym wszystkim mówi.
    Zapewniam, że po wojnie istnieli by ludzie chcący to wszystko przekazać społeczeństwu i jedni robili by to jawnie, a inni faktycznie z obawy przed ośmieszeniem czy dla bezpieczeństwa z ukrycia jako anonimowi, ale ZAPEWNIAM NA PEWNO BYŚMY O TYM SŁYSZELI NIE OD KWIETNIA TYLKO WŁAŚNIE OD TYCH LUDZI.
    Zadam kolejne pytanie.
    Czy wam się kurwa wydaje, że na tylu świadków wydarzeń z czasów wojny i tylu historyków badających różne nieznane fakty, któryś z historyków już dawno nie trafił by na takich świadków, którzy by byli świadkami tego o czym pierdoli kwiecień?
    Zapewniam, że gdy kwiecień srał w gacie będąc młodym gnojkiem dzieje drugiej wojny światowej i tajemnice nazistów badało setki historyków i na 100% trafili by na takich świadków co znali by te fakty o jakich pierdoli kwiecień.
    A tu w prawie 70 lat po wojnie pojawia się głupek z Głuszycy bez szkoły i wykształcenia, bez PODSTAWOWEJ wiedzy historycznej i nagle kurwa jako pierwszy i jedyny trafia na ocalałych świadków, którzy opowiadają TAK NIESAMOWITE I NIEPRAWDOPODOBNEJ WAGI HISTORIE!!!???
    No dekle dajta spokój kurwa jak powiedział kaczyński w sejmie.
    Myślicie, że starzy badacze historii nie szukali świadków, nie jeździli po wsiach i miejscowościach i nie pytali o losy ich i ich rodzin? Nie doszukiwali się czegoś niesamowitego, czegoś nieznanego, jakichś bezcennych faktów, wydarzeń czy tajemnic?
    Zapewniam, że na pewno tacy byli i kopali się w temacie GRUNTOWNIE I MIELI SZANSE DOTRZEĆ DO TAKICH ŚWIADKÓW DO, KTÓRYCH DZIŚ RZEKOMO DOTARŁ KWIECIEŃ.
    Kwiecień to pierdolony oszust. Marzy mu się cyklicznie organizować w Głuszycy czy okolicy spotkania za stówkę za osobodobę i żyć z kitu do końca życia pławiąc się w chwale i sławie jako wielki odkrywca nieznanych tajemnic Riese.

  3. Kwiecien nie zrobil by tego , a chcial by.
    Wiekszosc ludzi siedzacych w temacie sa z tamtych terenow i zaraz wyszlo by ,ze wciska kity z podstawionymi ludzmi
    Usuń

  4. DALSZY CIĄG UDOWADNIANIA MITOMAŃSTWA KWIETNIA.
    Drogie dekle i klaskacze kwietniowych bajek.
    Zapomnieliście dekle o jednej ważnej kwestii od,której wszystko się zaczęło.

    Całą swoją opowieść o wilkołakach kwiecień zaczął od własnej historii kiedy to będąc małym chłopcem koledzy wrzucili go do studni-pokazywał ją na filmie-i przesiedział w niej na wpół w wodzie cała noc. W czasie gdy ratował życie chwytając się jakichś wystających elementów i patrząc do góry kwiecień mówił, że widział księżyc, a w pewnej chili do tej studni zajrzał stwór według kwietnia wyglądający jak wilkołak.
    Teraz po kolei. Po pierwsze bez względu na porę roku-sprawdzałem to w programie astronomicznym-kwiecień z pod takiego kąta w jakim pływał w tej studni nie mógł widzieć księżyca.
    Mógłby teoretycznie gdyby poziom wody był wysoki, a kwiecień pływał by najwyżej metr od krawędzi studni. Kwiecień pokazując tę studnię mówił, że była głębsza i była w niej woda, a więc musiał znajdować się co najmniej 3-4 metry od szczytu tej studni, a więc nie miał szans zobaczyć księżyca nawet gdyby księżyc stał w zenicie. Łato to sprawdzić zimą, jesienią czy latem kiedy księżyc stoi w zenicie. latem księżyc stoi pod takim katem, że pływanie poniżej krawędzi tej studni nawet metr uniemożliwiało by dopatrzenie się go na niebie. Zimą księżyc stoi wyżej, ale i to nie umożliwiło by kwietniowi go widzieć bowiem i tak kąt pod jakim jest widoczny uniemożliwia jego obserwację z takiego zagłębienia. Poza tym zimą nie wrzucili go do tej studni tylko w okresie ciepłym, a więc w okresie kiedy księżyc nie jest zbyt wysoko nad horyzontem nawet w czasie pełni.
    TO BYŁA POŁOWA TEJ KWESTII. TERAZ DRUGA POŁOWA.

    Otóż fakt, że koledzy wrzucili kwietnia do studni musiał na młodym chłopaku wywrzeć wrażenie i spowodować szok, strach itd. Nie ma siły dzieciak w lesie sam w studni nie ma szans przeżyć tego bez traumy. Z zimna jak mówił kwiecień mógł zginąć, a tylko dla tego przeżył bo wspinał się nieco nad wodę by się ogrzać.
    Niemniej szok i stres, a także nerwy i lęki mogły wytworzyć halucynacje w, których dostrzegł jakąś postać u szczytu studni. Ale i to nie koniecznie bowiem wokół studni rosły i nadal rosną drzewa. Drzewa, które chyliły się nad studnią swymi gałęziami poruszanymi wiatrem. W całym tym stresie zziębnięty i wyczerpany mógł kontury tych gałęzi postrzec jako jakąś postać czy kształt łba jakiegoś zwierzęcia. Poza tym kąt padania światła odbitego od księżyca mógł oświetlić gałęzie i drzewa tak, że na przeciwległej ścianie mogły powstawać najróżniejsze cienie o wszelakich kształtach, które młodemu chłopakowi mogły wydawać się postaciami żywej istoty.
    Ale i to nie musiało tak być. Do studni mógł zajrzeć zwyczajnie lis, pies czy nawet prawdziwy wilk.
    Ale i to nie koniecznie.Koledzy najzwyczajniej w świecie mogli mu zrobić kawał i założywszy kurtkę na łeb zajrzeć do tej studni i dla jaj zawyć coś pół ludzkim pół wilczym głosem i mieć ubaw.
    jedna z tych wersji musi być NAJPRAWDOPODOBNIEJSZA, a przynajmniej każda bardzo dogłębnie przez was drogie dekle przemyślana i wzięta pod uwagę.
     ZMIERZAM DO MERITUM.

    Kwiecień nie widział żadnego wilkołaka, a jedynie to co opisałem wcześniej.
    Całe życie jednak tkwił w przekonaniu, że wilkołaki istnieją i ktoś je musiał stworzyć.
    Wpasował więc ich istnienie przypisując ich powstanie nazistom eksperymentującym w Riese.
    Całe życie jednak nie znalazł na to swoje widzenie żadnego dowodu, ani poszlaki.
    Obecnie gdy dorósł i popadł w stan chorobowo urojeniowy zaczął na siłę szukać potwierdzenia, świadków itd, ale ich nie znalazł. Dla tego ich nie pokazał nigdy w żadnej formie o jakiej pisałem wcześniej. Doszedł więc do wniosku, że sam zacznie głosić to co mu się wydaje, że jest prawdą przy okazji naciągając świadomie i częściowo nieświadomie wiele faktów i wydarzeń tak by zbudować scenariusz potwierdzający jego przekonanie.
    I tak przeżycie z dzieciństwa wywarło na kwietniu traumę, którą zamienił w rzeczywistość.
    Dziś usiłuje głosząc swoją prawdę znaleźć jej potwierdzenie u ludzi, ale takowi nie istnieją.
    I to jest cała prawda o kwietniu. To chory straumatyzowany dorosły facet, który demony z dzieciństwa przeniósł do rzeczywistości, a wy dekielki płacicie za to po stówce za dekielkodobę i zasłuchujecie się w te jego opowieści ze studni w blasku księżyca.


    1. taką traumę wywołuje molestowanie seksualne dziecka i częste bicie
      Usuń
    2. No oczywiscie ze nie widzial zadnego wilkolaka, z prostej przyczyny-one nie istnieja.
      Jazdy takie ma, bo jest chory na dekiel-schizofrenia.
      Oplac kogos zeby monitorowal ten szpital w Walbrzychu lub dotrzyj do sanitariuszy i niech mu fotki zrobia, to zajebiesz Kwietniowi taka torpede ze juz nikt nie wezmie go powaznie jak zobacza ze leczy sie na dekiel.
      Do tego polecam wyznaczyc nagrode za materialy kompromitujace cwoka, tak zeby go sypali ludzi z jego zlotow ktorzy przejza na oczy, lub oplac tam kreta, niech wejdzie i nagra od srodka jak Kwiecien calkiem odjzezdza.
      Usuń
    3. Wiec kwiecień prawdopodobnie był moletowany w dziecinstwe kto go molestował, to mugł być jarecki ale nie koniecznie dziecko molestowane ucieka w świat fantazji, to był PRL nikt zbytnio się nie interesował tym co działo się u sasiada za ścianą, kwietnia mugł molestowac ojciec, brat, starsi koledzy albo sąsiad, takie gwałty na dziecku mogą powodować chorobę psychiczną, albo w wypadku niskiej moralnosci wtórną pedofilie
      Usuń
    4. zapomniałem dodać skłonności homoseksualne oraz inne zboczenia
      Usuń
    5. Panowie weszliście na temat, który dawno miałem poddać rozwadze, bowiem sam miałem podobne przypuszczenia.
      Kwiecień opowiadał dziesiątki razy jak to z Jareckim spotykał się w tajnym miejscu w lesie, a ten mu opowiadał te wszystkie historie. Od dawna zalatywało mi to albo absolutnym kitem, albo częściowa tylko prawdą.
      Nie wyobrażam sobie by dziesięciolatek spotykał się z jakimś starym capem w lesie tylko po to by wysłuchiwać opowieści o wilkołakach i nazistowskich eksperymentach. W sprawie może być drugie dno.
      Jarecki to ogólnie fikcyjna postać, którą wpasował w faktycznie istniejącą osobę, która wabiła kwietnia do lasu w jego dzieciństwie by molestować. A, że facet musiał go jakoś zainteresować to mógł mu opowiadać o wilkach, wilkołakach i niestworzonych rzeczach by dzieciak słuchał i poddawał się jego "innym czynnościom"
      Kwiecień zaraz napisze, że siejemy takie ploty i ja również w odwet za to, że mnie skurwysyn pomawiał o pedofilię, ale fakt jest faktem, że bez przyczyny te wszystkie pomówienia o pedofilię w moją stronę nie były pewnie bez przyczyny w życiu kwietnia. Kwiecień samemu będąc ofiarą pedofila przeniósł te traumę w dorosłym wieku na właśnie takie pomówienia. No bo czy zdrowemu człowiekowi przyszło by do głowy w taki sposób kogoś zaatakować nie mając ku temu żadnych podstaw-powtarzam żadnych?
      Kwiecień musiał mieć tego typu przejścia i teraz na ich bazie posądza o to innych.
      Według mnie ten cały Jarecki to nie był żaden Jarecki tylko ktoś od kwietnia starszy, kto uwiódł chłopaka opowieściami o wilkołakach, a przy okazji wykorzystał seksualnie.
      JAK SIĘ TEMU WSZYSTKIEMU UWAŻNIEJ PRZYJRZEĆ TO NIE IDZIE SOBIE WYOBRAZIĆ BY MŁODY CHŁOPIEC OT TAK ZAPRZYJAŹNIŁ SIĘ Z KIMŚ OBCYM Z LASU Z JAKIMŚ WŁÓCZĘGĄ I ZAWIĄZAŁ TAKĄ PRZYJAŹŃ TYLKO PO TO BY WYSŁUCHIWAĆ O WILKOŁAKACH, KTÓRE NIE ISTNIEJĄ.
      TYM BARDZIEJ, ŻE WŚRÓD MIEJSCOWYCH nikt kurwa nie potwierdza istnienia człowieka opisywanego przez kwietnia jako jarecki-nikt kompletnie.
      kWIECIEŃ JEDYNIE CO MÓGŁ TO MÓGŁ CHADZAĆ DO LASU NA SPOTKANIA Z JAKIMŚ MIEJSCOWYM CWANYM ZBOKIEM.
      Mały łepek z Głuszycy żądny przygód mógł być dla jakiegoś miejscowego pedała łakomym kąskiem, a że kwiecień co widać dziś łatwo wierzy w brednie o wilkołakach to tym bardziej musiał być łatwowierny w dzieciństwie i ktoś to wtedy wykorzystał bynajmniej nie po to by mu przekazać niesamowitą wiedzę czy historie, tylko po to by go wykorzystać seksualnie.


    ++++++++++++++

    Myślę, że moje teksty, a także komentujących wystarczająco jasno udowadniają jak pisałem wcześniej bez rozbierania bredni kwietnia na części, że kwiecień po prosu kłamie konfabuluje i powodem tego jest, a właściwie są traumy z dzieciństwa o jakich napisałem i inni napisali w powyższych cytatach.




     NIE ZAPOMNIJ JEŚLI JESZCZE NIE ZNASZ WEJŚĆ NA WIZYTÓWKĘ KWIETNIA W GÓRNEJ BELCE I ZAPOZNAĆ SIĘ Z MATERIAŁAMI UDOWADNIAJĄCYMI JEGO CHOROBĘ UMYSŁU I SKURWYSYŃSTWO.


     

52 komentarze:

  1. Gold Train in Poland? - Max Kolonko Mówi Jak Jest

    https://www.youtube.com/watch?v=qp345xkzZfI

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś zacznę pisać taki tekst "wielkie mistrerim" profanacje kościoła kwietnia

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry. Jakiś rok temu natrafiłem na brednie Kwietnia. Na początku wydawało mi się to dość zabawne, takie tam pierdoły, bajki z mchu i paproci i historie z dupy. Ale przestałem się śmiać po luknięciu na filmik z poznańskiej Cytadeli. Typ w czapie stojący na cmentarzu o którym gówno wie, pokazuje groby poległych w pierwszej i drugiej wojnie żołnierzy commonwealthu jako ofiary nazistowskich eksperymentów, mówiący o kilkuset tysiącach ofiar poległych na Cytadeli, pokazujący w kierunku śluzy na wschodzie mówiąc że tam jest fort VII, a fort ten znajduje się dokładnie po przeciwnej stronie i o wiele dalej, pierdoli kocopoły i musi mieć coś z deklem. A najgorsze jest to że mu nikt nie powiedział, że we wschodniej części Cytadeli znajduje się amfiteatr, na którym BANKOWO odbywały się rytuały ku czci Wotana :D Pozdrowienia z Poznania

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan Łukasz Kazek w nowym filmie dokumentalnym na discovery o złotym pociągu. Na pewno będzie ciekawy.

    https://web.facebook.com/Riese2oblicza/posts/552665274912006?notif_t=notify_me_page

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu ktoś dostanie ataku kwiku z zawiści, że to nie on a ma tyle do powiedzenia, niestety miał szansę nie skorzystał

      Usuń
    2. Kwiecien znow dostanie skretu odbytu z zazdrosci. Ostatnio juz pomawial Kazka ze-uwaga-jezdzi samochodem po pijaku, Kwiecien psychopata z psychiatryka wymysla co leci byle kogos oczernic, zazdrosny psychol ze skurwialym charakterem.
      Czekam z niecierpliwoscia na ten film, niech Kazek dziala!

      Usuń
    3. W jakim materiale to pomówienie bo przeoczyłem, a na pewno bym to skomentował?

      Usuń
    4. kwiecień cały czas pomawia, już tyle osób pomówił

      Usuń
    5. Szukalem chwilke i musze powiedziec ze sie pogubilem-czytalem to Wczoraj lub przedwczoraj wieczorem, juz nie pamietam na 100% i czy bylo tu o swira z Krosna czy na blogu gluszyckiego kurwia.
      Przegladam to teraz-bylo i ni ma , jak w ruskim cyrku. Musial skasowac lub edytowac (nie pamietam czy to bylo w komentarzu czy we wpisie) czy ki chuj-ale to bylo tam na bank, napisal ze Lukasz Kazek oprowadza na bani ludzi po Riese i jezdzi po pijaku samochodem-cos mniej wiecej takiego napisal Kwiecien, oczernia Kazka bo mu zazdrosc odbyt skreca.
      Cholera, ze tez nie zrobilem screenshota, nie spodziewalem sie ze zniknie-wiadac jak wytrzezwal to ogarnal ze robi sobie kolejnego wroga i pokasowal oszczerstwa, sorry ze rzucam tematem a nie mam dowodu na to-bo go skasowalo bydle.

      Usuń
  5. A kogo ma na myśli mówiąc o Her Ratzigerze?? bo chyba nie byłego papieża

    OdpowiedzUsuń
  6. *Ratzingerze,przepraszam za literówkę

    OdpowiedzUsuń
  7. Tutaj cos dla przypomnienia dla tych co nie znaja historii OSZUSTA DARIUSZA KWIETNIA,
    Tomek wiem jakie masz podejscie do tego zrodla-ja tez nie przepadam delikatnie mowiac za autorem(wiadomo za co), jednak warto pokazac krytyke Kwietnia z innej pozycji niosaca zasadniczo podobna tresc, tak zeby nie bylo ze “tylko Sidor krytykuje Kwietnia”:



    Zmyślone Riese i inne urojone tajemnice III Rzeszy - czyli dlaczego Dariusz Kwiecień już nigdy nie zagości na naszej antenie
    (dodano: 2014-09-02 00:21:47)
    Wróć na stronę główną

    Drodzy Słuchacze, w związku z małą aferą, jaka w ostatnim czasie wybuchła w Internecie, czujemy że musimy napisać kilka słów, tym bardziej, że człowiek będący „obiektem centralnym” tej afery swego czasu nadawał u nas swoją audycję. Co prawda od jego działalności już dawno oficjalnie się odcięliśmy, wciąż jednak obserwujemy, że owa persona mami kolejnych łatwowiernych odbiorców i w dalszym ciągu kreuje się na wielkiego znawcę historii, którego „wszyscy” próbują „zniszczyć”.

    Chodzi oczywiście o niejakiego Dariusza Kwietnia, człowieka sprawiającego na pierwszy rzut oka wrażenie osoby kompetentnej, która zna się na rzeczy i opowiadając o historii doskonale wie, o czym mówi. Jest to jednak wrażenie w najwyższym stopniu złudne.

    Dariusz Kwiecień prowadzi w Internecie bloga pod tytułem „Riese – inna rzeczywistość” pod adresem moje-riese.blogspot.com, a po wyrzuceniu z Radia Paranormalium (tak, to jest jedyny człowiek WYRZUCONY z naszej stacji – i to nie bez powodu!) zaczął publikować na YouTube swoje „audycje historyczne” (de facto jest to rodzaj videobloga) oraz relacje z prowadzonych przez siebie „wycieczek krajoznawczych”, „pokazów broni” i innych mniej lub bardziej „naukowych” materiałów.

    Ujęcie niektórych użytych powyżej sformułowań w cudzysłowy jest w pełni uzasadnione. Można nawet powiedzieć, że podtytuł „inna rzeczywistość” oraz „moje Riese” w adresie bloga w pełni odzwierciedlają „wartość” „merytoryczną” publikowanych przez pana Kwietnia materiałów. Inna rzeczywistość to taka rzeczywistość, jaka narodziła się w chorej imaginacji tego człowieka, zaś „moje Riese” oznacza „moje” w sensie „przeze mnie wymyślone” – „takie Riese sobie wymyśliłem, więc jest moje”.

    Dariusz Kwiecień swoją edukację w tematach związanych z hitlerowską III Rzeszą zakończył na książkach, które pamiętają jeszcze czasy głębokiego PRL-u. Publikacje te często zawierały braki, przekłamania lub niedomówienia – wynikały one najczęściej z tego, że temat III Rzeszy był wówczas jeszcze dość „świeży” i że o wielu rzeczach nie wiedzieli nawet zajmujący się nią historycy, niekiedy również autorzy, celem podbicia sprzedaży swoich książek, celowo naginali fakty bądź – jak by to ujął fikcyjny Adaś „Drugi” Miauczyński - „dowymyślali” nowe. Dziś, w epoce Internetu, gdy wiele rzeczy można zweryfikować w ciągu pięciu minut i wskazać autorowi, że mija się z prawdą, taki zabieg by nie przeszedł.

    W swojej „pracy” jednak pan Kwiecień polega głównie na takich starych publikacjach, właściwie permanentnie ignorując nowsze, niejednokrotnie bogatsze merytorycznie pozycje – te określa jako „przekłamane”, „bezwartościowe”, a czasami również „przepisane od innych”. Niestety, Kwiecień nie dość że powiela błędy, braki i „buraki” upowszechnione przez innych autorów, to jeszcze – o zgrozo! – dodaje do tego własne przeinaczenia, interpretując (a niejednokrotnie wręcz wymyślając) historię we własny sposób, i tym samym totalnie ją zafałszowując. Przykładem niech będzie przypadek, kiedy to Kwiecień magicznie „przeniósł w czasie” do końcówki II wojny światowej pewnego niemieckiego oficera, który w rzeczywistości nie dożył nawet końca pierwszej. Można powiedzieć, że dzięki Kwietniowi ów oficer powstał z martwych i dołączył do armii pod wodzą Fuehrera. Prawdziwy żołnierz-zombie!

    Do podobnych „kwiatków” (które chyba „pylą” non-stop niezależnie od pory roku, gdyż w publikacjach Kwietnia można ich naliczyć setki i pojawiają się one właściwie w każdym jednym wpisie czy audycji) zaliczyć można powtarzaną przez niego regularnie i z zamiłowaniem historię o wilkołakach.
    “cdn

    OdpowiedzUsuń
  8. cd

    Niestety, Internet nie jest jedynym medium, za pośrednictwem którego Dariusz Kwiecień rozsiewa swoje wątpliwej wartości historyczne „pyłki”, bowiem organizuje on również wycieczki dla młodzieży oraz pokazy posługiwania się bronią palną, jest też zapraszany na różne imprezy masowe, podczas których wygłasza prelekcje. Organizatorzy najczęściej nie wiedzą, kim jest Kwiecień i z czego „słynie”, i zapraszają go na swoje imprezy tylko i wyłącznie ze względu na to, że „chętnie poopowiada o hitlerowskich Niemczech”. Pal licho, że to co „poopowiada” nie ma zbyt wiele wspólnego z faktami historycznymi. Po prostu ma przyjechać, wziąć pieniądze (a zrobi to bardzo chętnie, ze względu na fakt, że sam takowych nie posiada i właściwie cały czas szuka okazji, żeby cokolwiek zarobić – o legalnej, stałej pracy nie chce jednak nawet słyszeć, bowiem pracować zwyczajnie mu się nie chce) i wypełnić gadaniną godzinę lub dwie. Niektóre osoby organizujące takie czy inne eventy zapraszają Kwietnia regularnie – są to niestety ludzie prawie kompletnie nieznający historii, którzy najwidoczniej nie widzą również powodu, aby zweryfikować choć część podawanych przez Kwietnia rewelacji.

    Podsumowując, działalność Dariusza Kwietnia – człowieka nazywającego samego siebie patriotą! - sprowadza się w większości do jawnego i prowadzonego z premedytacją przekłamywania historii. Nie jest to jednak jedyny powód, dla którego powiedzieliśmy mu „do widzenia” i z którego teraz Was przed nim przestrzegamy.

    Każdy, kto nawiąże współpracę z Dariuszem Kwietniem, prędzej czy później zda sobie sprawę z tego, że popełnił wielki błąd. Nie inaczej było i w naszym przypadku. Często bowiem nagrywanie kolejnych odcinków audycji „Riese i inne tajemnice III Rzeszy” musieliśmy przekładać z uwagi na fakt, że Kwiecień gdzieś wyjechał i nie będzie go dwa tygodnie, o czym nie raczył nas powiadomić. Czekamy na Skype, nadchodzi umówiona godzina, już mamy nagrywać – a Kwietnia nie ma! Mija godzina, dwie, trzy – a jego nie ma! I dopiero po długim czasie dociera do nas SMS z informacją, że Kwiecień wyjechał na „konferencję”, żeby wygłosić „prelekcję”. Obok przekłamywania historii (określanego przez Kwietnia jako „celowe ubarwianie faktów w celu przyciągnięcia uwagi odbiorców” – szkoda tylko, że to „ubarwianie” stanowi 95% jego działalności), rażąca niepunktualność była jednym z powodów, dla którego podjęliśmy jedynie słuszną decyzję o zakończeniu z nim współpracy.

    Radio Paranormalium nie jest zresztą jedyną instytucją, która powiedziała Kwietniowi „do widzenia”. Między innymi Janusz Zagórski oraz koledzy Kwietnia z grup eksploracyjnych po jego licznych wybrykach pokazali mu plecy. Dziś wszyscy jesteśmy przez niego oczerniani i mieszani z błotem.

    Jak wspomnieliśmy wcześniej, oprócz działalności w Internecie Dariusz Kwiecień organizuje również „wycieczki historyczne”. I znów z uzasadnionych względów ujęliśmy to w cudzysłów, nie tylko jednak z uwagi na fakt przekazywania uczestnikom własnej wersji historii. Kwiecień organizuje je nielegalnie – nie posiada wymaganych zezwoleń ani też nie przeszedł niezbędnych szkoleń z zakresu przewodnictwa górskiego. Co więcej, popełnia przestępstwa polegające na sprowadzaniu zagrożenia dla życia i zdrowia uczestników (najczęściej młodzieży) nielegalnych wycieczek po kompleksie Riese i innych niebezpiecznych miejscach.
    “cdn

    OdpowiedzUsuń
  9. cd

    Do tego wszystkiego dochodzą – również organizowane bez stosownych zezwoleń i z narażeniem życia i zdrowia uczestników – „profesjonalne” „pokazy” i „szkolenia” z posługiwania się bronią palną. Pomijając fakt, że Kwiecień zwykle trzyma ją przy uczestnikach w niewłaściwy sposób, broń często jest niezabezpieczona i naładowana, nietrudno więc o wypadek.

    Jak pisaliśmy na samym początku, Dariusz Kwiecień na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie człowieka kompetentnego i znającego się na rzeczy. Gdy jednak weźmiemy pod uwagę opisane w dalszej części tego tekstu kwestie oraz wpisy z jego bloga sugerujące postępującą chorobę umysłową (często wspomina na przykład o „wielkim mistycznym otwarciu wrót”), obraz Kwietnia staje się zupełnie inny – człowiek niebezpieczny dla otoczenia, mitoman prawie kompletnie nieznający faktów historycznych i tworzący własne, które usiłuje ubierać w otoczkę rzetelności i autentyczności. Kilka osób podjęło z Kwietniem walkę w celu odarcia go z otoczki „eksperta do spraw historycznych”, Kwiecień jednak nadal idzie w zaparte i rozpowszechnia nieprawdziwe informacje.


    Tym krótkim wpisem pragniemy przestrzec Was wszystkich przed naszym byłym już (na szczęście!) kolegą. A jeśli mieliście zamiar wgryźć się w lekturę jego bloga, zasłuchać się w jego audycje lub nawiązać z nim współpracę, sugerujemy przeszukać Internet w poszukiwaniu informacji na temat Dariusza Kwietnia (można zajrzeć np. na klamstwa-riese.blogspot.com), gdyż nie jest on aż tak kompetentny na jakiego się kreuje.

    Aktualizacja 6 września 2014: W związku z wątpliwościami zgłoszonymi przez niektóre osoby po publikacji niniejszego wpisu, wyjaśniamy, co następuje:

    Opublikowanie powyższego tekstu NIE OZNACZA nawiązania przez redakcję Radia Paranormalium współpracy z niejakim Tomaszem Sidorem ani też "podania mu ręki" przez kogokolwiek z nas. Pan Sidor od dłuższego czasu regularnie nas oczernia, co powoduje, że nie istnieją żadne podstawy do nawiązywania z tym człowiekiem jakiejkolwiek współpracy.

    Fakt, że Radio Paranormalium nadaje między innymi audycje o tematyce paranormalnej i konspiracyjnej, NIE OZNACZA automatycznie, że będziemy akceptować na naszej antenie jawne przekłamywanie faktów historycznych, i to przez człowieka, który brnie w kłamstwa nawet gdy zwróci mu się uwagę, że coś przekręcił.


    za
    http://www.paranormalium.pl/1206,news.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marek Sęk od samego początku doskonale wiedział, że kwiecień to kompletny oszołom, ale mimo to wszedł z nim w komitywę WYŁĄCZNIE dla pozyskania większej liczby czytelników i słuchaczy jego serwisu. Sęk zrobił to samo co robili inni, którzy w przeszłości zawiązywali komitywę z kwietniem i liczyli, że dzięki kwietniowi zwiększy się im samym liczba klientów czy obroty.
      Niech teraz sęk, ani inni nie udają, że z początku nie zdawali sobie sprawy, że kwiecień to oszust. Ja walczę z kwietniem od ponad 5 lat, blog istnieje od kilku i każdy z tych dawnych kwietnia przyjaciół miał okazję to wiedzieć bo od lat dementuję kłamstwa kwietnia i łatwo było do nich dotrzeć.

      Usuń
    2. Fakt, Sek chcial slawy i sie przejechal na lysym wariacie jak i inni ktorzy trzymali z nim sztame, sam autysta jest postacia zaslugujaca na mocna krytytke jednak trzeba uczciwie przyznac ze po tym jak Kwiecien porobil w chuja jego jak i jego sluchaczy to autysta przynajmniej oznajmil swiatu jak to jest i bylo z tym Kwietniem-ze to oszust idacy w zaparte i zupelny pajac pozbawiony wiedzy historycznej. Zagorski jak dobrze pamietam nie mial na tyle odwagi i nie podsumowal Kwietnia po tym jak go wyrzucil ze swojej telewizji i zlotow, tylko lakonicznie przebaknal cos o zakonczonej wspolpracy i braku porozumienia-dla tego wsrod sekciarzy Zagorskiego Kwiecien dalej jest uznawany za prawdomowna osobe a jego materialy sa dalej dostepne, lansujac zarowno Kwietnia jak i Zagorskiego ktory milczy w temacie a jak wiadomo mieli ostry konflikt z Kwietniem, po prostu dla niego te kilka dodatkowych klikniec to wiecej niz dobra opinia.

      Ten blog byl oczywiscie wczesniej, Sek dodal to oswiadczenie 2014-09-02 00:21:47.

      Usuń
    3. Posłuchaj jesteś do pewnego stopnia w błędzie bowiem marek sek wcale nie wycofał się ze współpracy z kwietniem bo go kwiecień w chuja zrobił tylko dla tego bo marek sęk na forum INFRA w czasie gdy współpracował jeszcze z kwietniem już się o kwietniu wypowiadał w formie krytyki i drwiny, co ja opublikowałem na forum ufo relacje. Marek sęk od samego początku miał kwietnia za oszołoma i oszusta i nie omieszkał tego podkreślić na tymże forum.Gdy to opublikowałem na forum ufo relacje i to dotarło do kwietnia dopiero wtedy ich relacje się popsuły, ale tak dla jednego jak drugiego współpraca nadal była korzystna. Dla kwietnia bowiem jego materiały tkwiły na paranormalium sęka jeszcze bardzo długo i kwiecień mógł liczyć na szersze grono słuchaczy, a dla sęka materiały kwietnia wciąż przyciągały nowych ludzi z poza serwisu. Dopiero gdy sęk zobaczył, że komitywa z kwietniem to skórka za wyprawkę i ma z tego powodu więcej wstydu niż pożytku napisał tekst jaki przytoczyłeś i sęk nie wycofał się ze współpracy z kwietniem bynajmniej z powodu przejrzenia na oczy tylko z tego o jakim właśnie napisałem. To właśnie w dużej części z powodu moich krytyk i udowadniania, że sęk kierował się interesem, a nie sympatią i uznaniem dla kwietnia, sęk się ze wszystkiego w końcu wycofał i żadna to chwała dla sęka za to tylko to dzięki mnie tak się w końcu stało.

      Usuń
    4. "Niech teraz sęk, ani inni nie udają, że z początku nie zdawali sobie sprawy, że kwiecień to oszust. Ja walczę z kwietniem od ponad 5 lat, blog istnieje od kilku i każdy z tych dawnych kwietnia przyjaciół miał okazję to wiedzieć bo od lat dementuję kłamstwa kwietnia i łatwo było do nich dotrzeć."

      Nie chrzań, Ciebie tez na początku zrobił w ciula. Zresztą nie Ciebie jednego bo na początku wyrolował Dawidowicza, który mu załozył forum, sam mu też potem założyłeś oszustowi forum.
      Szybko się połapałeś i wycofałeś po nagraniach.

      To samo było ze Ślężańską Grupą i ZGE, jedynymi co się trzymali od debila z daleka to byli starzy poszukiwacze którzy wiedzieli od początku kim jest idiota z Głuszycy.

      I nie ma co pluć na Sęka, bo miał odwagę powiedzieć że debil jest debilem. Cokolwiek nim kierowało to powiedział prawdę.

      Usuń
    5. Pierwsze słyszę by to Dawidowicz mu założył 1 forum, ale może czegoś nie wiem?

      Kwiecień na początku w pierwszym roku bardzo powściągliwie zdradzał symptomy choroby unikając głoszenia teorii zbyt kontrowersyjnych. Jedną z pierwszych jaka z początku mogła wydawać się dość prawdziwa to historia o szarych dzieciach w łachmanach z dużymi głowami niewrażliwymi na mróz stojącymi na peronie jakiegoś dworca w Łodzi o ile pamiętam. Wychodziło na to, że Niemcy albo stworzyli jakąś substancję uodparniającą na mróz, albo to były jakieś twory eksperymentów. Ja to nawet łyknąłem do pewnego stopnia, ale już wtedy zapaliło mi się światło. Po pewnym czasie gdy podobnych historii kwiecień zaczął serwować więcej zrozumiałem, że to kiciory i przestałem to brać na poważnie lub nawet jako jakichś ślad-poszlakę tajemnic nazistów.

      A sęk nie przez żadną odwagę powiedział co myśli o kwietniu tylko jak napisałem wczesniej dla tego bo raz, że od zawsze miał go za idiotę co wyraził na forum infra, a dwa, że gdy to pokazałem nagle zmienił front tylko i wyłącznie dla tego by zmazać z siebie tą kupę w jaką wdepnął, która nazywa się kwiecień.
      Notabene w swym tekście użył wielu myśli, które ja pisałem na forum UR o gównie z Głuszycy.

      Usuń
    6. A mnie się wydaje że sęk napisał to wszystko o kwietniu by się podlizać Tomkowi bo to toczka w toczke to samo :) Chciał by usunięto jego materiały świadczące o jego upośledzeniu . Szkoda że znikły UFO RELACJE bo to dzięki nim lud dowiadywał się o zboczeniach marka sęka np poprzez tagi .

      Usuń
    7. Powyższy komentarz przekleiłem z dołu bo go wstawiłeś za daleko.

      Mam takie samo wrażenie do pewnego stopnia. Gdyby nie to, że w tym swoim tekście sęk niepotrzebnie wszedł na mój temat.

      Usuń
  10. Dla przypomnienia, mozna by zebrac w jedno miejsce oswiadczenia I sprostowania innych ludzi, udowadniajace ze KWIECIEN KLAMIE i jest OSZYSTEM, poniezej oswiadczenie ‘Bormanna’ z Riesetruppe


    “poniedziałek, 13 stycznia 2014

    Oświadczenie.

    Witam wszystkich zaglądających na mój skromny blog.

    Zawsze opowiadam o sprawach i rzeczach prawdziwych, sprawdzonych i takich które sam zbadałem, staram się nie kopiować wypowiedzi ani informacji podawanych przez innych „eksploratorów” i „znawców” tematu, a na pewno nie podaję kłamliwych informacji ani nie powołuję się na relacje osób z którymi nie rozmawiałem, czy też nie zapytałem czy mogę opublikować ich dane.

    Piszę tak dlatego że od dłuższego czasu znany internautą z zamiłowania do „badań” Riese pan Dariusz Kwiecień, mimo moich próśb, komentarzy pod opublikowanymi filmami, korespondencji mailowej z prośbą o spotkanie i wytłumaczenie kwestii wykorzystywania mojego nazwiska i dziadka w Jego publikacjach, celem ich weryfikacji i przekazania prawdy i prośby o nie wykorzystywanie mojego nazwiska w Swych publikacjach zwłaszcza mijającymi się z prawdą - nadal to robi.

    Dlatego oświadczam, że wszelkie wypowiedzi, publikacje pisemne oraz filmowe, w których pojawia się moje nazwisko są nie autoryzowane i nie życzę sobie aby były publikowane bez mojej i mojej rodziny wiedzy. Zaznaczam również, że słowa na jakie się powołuje pan Dariusz – jako słowa mojego dziadka są niezgodne z prawdą i są fikcją wymyśloną przez Jego osobę.

    Proszę pana Darka o rozsądek i nie posługiwanie się więcej moim nazwiskiem, bez wcześniejszego porozumienia się ze mną.

    Nadmienię jeszcze jedno, nigdy nikogo z szanownych eksploratorów – amatorów i „zawodowców” nie odprawiłem z kwitkiem, zawsze jestem otwarty na rozmowy i chętnie pomagam, wszystkich szanuję za pasje pana Darka również, ale proszę nie piszcie bzdur jak mijacie się z prawdą. Nie piszę i nie widać mnie w rzeszy ludzi kopiących w lesie to nie znaczy, że nic nie robię…

    Pozdrawiam

    Grzegorz „bormann” Borensztajn

    http://riesetruppe.blogspot.com/2014/01/oswiadczenie.html


    Pamieta ktos gdzie jest oswiadczenei Pani Lamparskiej ktora zaprzecza klmastwa Kwietnia?

    OdpowiedzUsuń
  11. http://www.popularne.pl/szpital-psychiatryczny-w-indonezji/

    OdpowiedzUsuń
  12. W sumie to powinno sie pokazywac krytyke Kwietnia z jak najwiekszej ilosci stron,
    Tylko w tym temacie mamy:
    -Prosty Hutmen smiejacy sie z “lowcy wilkolakow”
    -Oswiadczenie Riesetruppe o KLAMSTWACH Kwietnia
    -Oswiadczenie Radia Paranormaluim o zerwaniu wspolpracy z Kwietniem i o jego zaklamanej nature
    -Wspomnienie o oswiadczeniu Jaonny Lamparskiej dementujacej klamstwa Kwietnia w temacie ZGE i Sidora (powmowil ich o okradzenie jej czemu publicznie zaprzeczyla, jak ktos znajdzie to wklejcie)
    -ponizej zamieszcze oswiadczenie SGP dementujace KLAMSTWA kwietnia na ich temat oraz dementujace jego bajki o zlocie eksploratorow.



    “Treasure Hunter Artigs‎ Sowiogórska Grupa Poszukiwawcza
    W związku z bredniami wypisywanymi przez pseudo poszukiwacza , znawce , odkrywce Riese -Dariusza Kwietnia, oświadczamy ze Sowiogórska Grupa Poszukiwawcza ma sie wyśmienicie, czego dowodem jest zaproszenie nas do Książa na targi organizacji pozarządowych. Jednocześnie informujemy ( co jest napisane na naszej stronie) , ze w tym roku nie byliśmy współorganizatorem zlotu. Zgodnie z harmonogramem na stronie Gminy Walim, organizatorem miał być Zajazd Hubert i CKiT Walim. Co do niby kasy , to kazdy zlot robiliśmy charytatywnie, nikt z nas nie otrzymał "złotówki", To tyle gwoli ścisłości.
    Jeżeli Kwiecień ma taka wiedze o Riese, jak o tym zlocie to gratuluje naiwniakom ,których naciąga na wycieczki. Proszę znaleźć blog " Kłamstwa Riese" tam dostatecznie jest opisana sylwetka Kwietnia”
    za
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=596203940501971&set=p.596203940501971&type=1&theater


    Jest tego wieciej, niech dekle przemysla jak daja sie w chuj robic oszustowi ktorego srodowisko juz dawno przepedzilo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oszolomow zatkalo, nie odniosa sie do tego jak grupy eksploracyjne, stowarzyszenia, radio oficjalnie oswiadczyly ze Kwiecien jest KLAMCA, ludzie z roznych srodowisk, w sporej czesci nie znajacy sie wczesniej.

      Zaden sie do tego merytorycznie nie odniesie, I sprawa nie jest stara I zapomniana-zaden z nich nie zmienil opini co do Kwietnia poza jeszcze wieksza pogarda dla tego chamskiego oszusta.

      Usuń
    2. A ciekawe jak dekle kwietniopodobne odniosą się do argumentacji jaką opisałem w głównej notce tego tematu udowadniającej, że wszystko kwiecień wymyślił w swej chorej straumatyzowanej łepetynie?
      Bo to jest tak, że człowieka bardzo łatwo oszukać, ale przekonać, że został oszukany już nie.Ludzie oszukani nie chcąc się narazić na ośmieszenie i posądzenie o naiwność będą dla zasady uważać, że nie dali się oszukać.
      A prawda jest taka, że dekle zostaliście oszukani i boicie się do tego przyznać.
      Jebany honor wam na to nie pozwala i wydęte ego.

      Usuń
    3. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=596203940501971&set=p.596203940501971&type=1&theater

      Zawartość niedostępna, co jest?

      Usuń
  13. Się Kłłiiiietniołak rozpanoszył http://www.wiocha.pl/1331958,Reklama

    OdpowiedzUsuń
  14. I znowu psychol rusza na północ :/ i to pierdolenie o spotkaniach na moście w Malborku...biedny most,takiego czuba dźwigać,.Kfffiecień!!!! Nie w Stegnach,tylko w Stegnie!!! "Poligloto" ale dobrze lekki piasek na wydmach łatwo zwłoki zakopać ;))))

    OdpowiedzUsuń
  15. http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/nazistowskie-obiekty-latajace/hmdbk

    Kwiecień sprzed 5 lat. Nie wiedziałem, że już wtedy robił za znawcę tematu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wykopek!!! "świetna robota" ;)) jeszcze nie spuchnięty od chlania,no rzadki widok,już nie do zobaczenia hahaahhaha ,ale początki krejzolstwa widać

      Usuń
    2. Coś się tak zdziwił, przecież on ma z deklem nie od wczoraj, od małego ma z garkiem problemy :-).

      Usuń
  16. SER-decznie witam Panie Kwiecien.
    Czy w Panskich wypowiedziach o Riese Otto wkradla sie Panu
    tylko literowka , a mial Pan na mysli te oto mysl ?

    Prosze Panie Darku o merytoryczna odpowiedz.

    https://de.wikipedia.org/wiki/Risotto#/media/File:Steinpilzrisotto.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwiecień miał na myśli pewnie zwykłą kaszę z sosem i resztkami z nie dojedzonych kotletow ala kwiecień

      Usuń
  17. w radiu gadali, że w Wałhrzychu zatrzymano jakiegoś 20 łatka kradł torebki kobietą, ciekawe co podczas śledztwa jeszcze wypłynie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze chcial ukrasc torebke dla swojego lysego ojca, nazywanego przez lekarzy Ksiezniczka Daisy, ktory lubi paradowac w sukni slubnej, pewnie mu brakowala do kreacji slubnej w kotrej biega po lesie.

      Usuń
    2. Niestety to akurat nie był syn boży kwiecień młodszym ale może jakiś wyznawca boga kwietnia zapewne zbierał ofary dla kościoła wyznawców kwietnia

      Usuń
  18. Kwiecien wyzwal kiedys Karola Sawiaka i jego grono ,ze sa zlodziejami i takie tam , ze okradli Joanne Lamparska.
    Karol Sawiak zdaje sie na swoim blogu wstawil, te oswiadczenie Pani Lamparskiej ,wyjasniajacych ze sa to tylko urojenia i konfabulacje Kwietnia , i nic takiego nie mialo miejsca.
    Dobrze by bylo by te oswiadczenie trafilo do wizytowki Dariusza Kwietnia na tym blogu , jako dowod na jego chore klamstwa i pomawianie niewinnych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karol wstawił to oświadczenie na bloga i my tu je wstawiliśmy. Chyba jak się wpisze oświadczenie Lamparska kłamstwa riese to wyskoczy w google.

      Usuń
    2. ktos to wyczyscil .ja zawsze mawiam by takicz rzeczy na zydowskim portalu nie umieszczac.

      Usuń

    3. Tak, bylo oswiadczenie, na stronie ZGE (tej ktora juz nie istnieje po przeniesieniu na nowy adres-moze bedzie w web archive), wklejone tutaj, chyba Asia dodala to tez na strone swojej fundacji, na zamek Ksiaz ale juz polecialo bo nazwiska Kwietnia nikt tam nie che.
      Oswiadczenie ze Kwiecien KLAMIE i pomawia.

      Usuń
  19. JEST! JEST ! UWAGA !

    Opis nowych odkryc Kwietnia !

    -Gudrun Burwitz Himmler czestym gosciem Wroclawia i ziemi Slaskiej!
    -Demaskowanie tajemnic zlotego pociagu:) przez super znawce tematu , SER- Dariusza Kwietnia.
    - I wiele innych sesacji zawartych w tekscie kotleta Riesotto a.La Dariusz Kwiecien :)

    cyt-, Gluszyckiego schizofrenika Dariusza Kwietnia:)
    -------------------
    czwartek, 10 marca 2016
    Czarna Magia SS
    Kilka ostatnich miesięcy poświeciłem symbolice i obrzędom odprawianym przez SS Hainriha Himmlera . Nie dawała mi spokoju postać jego córki Gudrun , która często odwiedza Dolny Śląsk . Spędziłem kilka dni na Ślęży i w Sobótce w Książu bylem kilkanaście razy , Grodno , Srebra Góra czy Bolków wszędzie spotykałem te same osoby . Czterech starszych panów wszyscy około 90 ich zachowanie i postawy wskazują na długoletnie szkolenie i dryl wojskowy . Tylko mieszkają w danych miejscach jednak ich pojawienie wywołuje niepokój u miejscowych notabli i biznesmenów . W Rogoźnicy spotkali się z grupa poszukiwaczy Złotego Pociągu efekt był natychmiastowy w mediach kolejna sensacja obiegła media . Przypadek ? . Kolejne pytanie dlaczego pozwalają zbliżać mi się do nich coraz bliżej . Okultyzm czy wiara w nieśmiertelność , eksperymenty i hybrydyzacja czy to właśnie tajemnice Riese .
    Coraz więcej osób przyjeżdża do Arkadii z takimi samymi doświadczeniami coś przeżyli i coś widzieli boja się ośmieszenia jednak w grupie ludzi , którzy przeżyli to samo otwierają się .
    Tego już nie da się powstrzymać , to z czym mamy do czynienia to nie UFO . Jestem na sto procrnt pewny iż złoty pociąg to wab który ma odwrócić uwagę od sedna problemu czyli wielkiego otwarcia wrót .
    Dziękuje za materiały z Paryża i Aten ciapaci krzyczą ze Dzień Sądu dla niewiernych nadszedł , Wielkie Otwarcie Wrót dla nowej wiary rodem z planów H. Himmlera i jego wizji Wawelsbergów....
    Autor: Darek o 12:25 Brak komentarzy:

    OdpowiedzUsuń
  20. Cyt Kwieznia tego kretyna Gluszyckiego.
    ---------------------------------------
    Tego już nie da się powstrzymać , to z czym mamy do czynienia to nie UFO . Jestem na sto procrnt pewny iż złoty pociąg to wab który ma odwrócić uwagę od sedna problemu czyli wielkiego otwarcia wrót .
    -----------------------------------------------------

    Kwiecien ty pajacu oblakany.
    Zloty pociag ty mlocie jakis , jest wyobrazniom takich chorych na glowe ,DEBILI jak ty sam jestes.
    Swiadczy to zjawisko o stanie w jakim znajduje sie panstwo Polskie.

    - FANTAZJA
    - ZAKLAMANIE
    - BRAK ODPOWIEDZIALNYCH LUDZI NA STANOWISKACH PANSTWOWYCH
    - NAIWNOSC OBYWATELI ORAZ WLADZ

    gdyby te punkty byly zaprzeczeniem ?
    to by Cie Kwiecien ty kretynie zamknieto do zakladu psychiatrii we Wroclawiu na ul.Kraszewskiego ! i biegusial bys tam zamkniety z Hitlerami i Himmlerami za Gudrun Burwitz Himmler , lapiac ja za Halke. hehehehe!



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę i objawi się na tym forum prawda objawiona jak ją kwiecień przeczyta to się zagotuje i mu może się pogorszy

      Usuń
  21. Co to zapierdolenie wariata? Aha, to tylko kolejne halucynacje Dariusza Kwietnia.
    Gudrun Burwitz nie odwiedziala Polski, nie zna Polskiego i nienawidzi Polakow, mieszka w Niemczech w domu starcow z ktorego sie nie rusza od lat-to tam przyjezdzaja neonazi jej hajlowac.
    Kwiecien w ubieglym roku bredzil ze spotkal ja we Wroclawiu i rozmawial z nia dwa razy-co za bezczelne klamstwo, ona nie rusza sie z Niemiec a Kwiecien nie zna niemeickiego, nawet jakby pokazac mu jej aktualne zdjecie to jej nie rozpozna pojeb zaklamany.
    Kwiecien-nikt cie na Slezy nie widzial, nie klam ze tam sie krecisz. Powiedz kiedy to sprawdze kamery z monitoringu i udowodnie ci ze klamiesz, pajacu pojebany.

    Byles w psychiatryku w Walbrzychu jak cie zlapali w Ksiezanskim Parku, jak latales w sukni slubnej nacpany w 3 dupy podczas ataku schizofreni, wiec nie pitol bajek gdzie nie jezdziles jak byles w szpitalu.
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kwiecien !
    Wiem ze miaszkasz teraz u matki, na jej koszt.
    Ty swinio jedna kwiczaca ! nie wstyd Ci leniu smierdzacy zyc na konto starej biednej schorowanej kobiety, ty bezwzgledny bydlaku?

    Wez sie za uczciwa robote i pomagaj swojej matce ty byranie jeden ! a nie ja jeszcze mitomanie wganiasz do grobu swoim zachowaniem !
    KWIECIEN !!!

    NIE WYPIERAJ SIE SMIECIU ZE NIE JEST TO PRAWDA 1 BO TO WIADOMOSCI OD TWOICH SASIADOW CHAMIE JEDEN !

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta, będzie Wielkie Otwarcie...
    Nowego marketu albo parasola w dupie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. haha! SER ksiezniczka Daisy Ris,otto von Kotlet a,La Dariusz Kwiecien ! z rodu mysliwych Pampalini:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozmawiałem wczoraj ze znajomą, która wychowała się w Głuszycy. Urodzona w latach powojennych. Dziś mieszka w moim regionie. Powiedziała mi, że w Głuszycy mieszkał osobnik, który wyglądał mniej więcej tak: Chudy, wysoki, chodził w płaszczu. Wołali na niego Niemiec. Wszystkie dzieciaki się go bały. Być może był pierwowzorem Jareckiego!?

    OdpowiedzUsuń

KWIECIEŃ TO KŁAMCA I FAŁSZERZ HISTORII, MITOMAN I PARANOIK, A NA DODATEK KAWAŁ CHUJA :)
Kwiecień to sexkamerkowy dziwkarz występujący na sex kamerze w serwisie zbiornik ze slodkacycatka25
To człowiek, który przyniósł bombę na ośrodek pod Soboniem.
A JEGO SYNALEK ADRIAN KWIECIEŃ TO ĆPUN I DILER NARKOTYKOWY.
O szczegóły pytać w komentarzach i szukać na blogu.