niedziela, 28 czerwca 2015

TAKIM FRIKIEM JA TEŻ WŁAŚNIE JESTEM - ktoś mnie obserwuje - mam lęki - odczuwam złe moce szczególnie siedząc na kamiennym fallusie - balansuję na krawędzi ludzie chcą mnie zniszczyć, wilkołaki pożreć, a Sidor i Sawiak dojebali mi na Soboniu.../

Kwiiiecień brnie w swoje paranoje coraz bardziej i tylko ślepcy nie raczą tego dostrzec bo sami najwyraźniej muszą mieć podobne problemy i naturę.
Mamy dziś materiały w, których kwiiiecień przejawia szczyty swych chorobowych stanów, ale po kolei.

Zapewne właścicielka tych koni pani Iza nie do końca zdaje sobie sprawę jaki zjeb przykleił się do niej. A może wie tylko wisi jej fakt, że zjeb to antypolski wichrzyciel i chucpiarz oraz paranoik zdolny wymyślać brednie historyczne i brednie na temat każdego kim chce się posłużyć do własnego lansu lub każdego z kim mu nie po drodze. Liczy się kasa za przejażdżki, a to, że przy okazji kwiiiecień nawciska kitu w każdym możliwym miejscu jest już mało ważne.
Czekam do pierwszego poważnego wypadku, a już widać w połowie materiału, że komuś spadło się z konia. Bez odpowiedniego obuwia, toczka i spodni prędzej czy później ktoś tak spadnie, że rozwali se łeb, albo złamie kręgosłup na jakimś wykrocie.


Tajne miejsca kultu wokół Riese

Czyli szczyty urojeń i paranoi ubrane w legendy i zmyślone historie


Zapowiedź
Cały materiał, który będę komentował za chwilę jest tu:
 http://porozmawiajmy.tv/tajne-miejsca-kultu-wokol-riese-dariusz-kwiecien/comment-page-1/#comment-17650

Takiego steku bzdur chciało by się napisać dawno nie słyszeliśmy, ale tak napisać nie można bo kwiiiecień co nowy materiał to nowy jeszcze lepszy stek bzdur i można by tylko się licytować w, którym stek bzdur był bardziej soczysty i bardziej urojony.
Kwiiiecień swe urojenia i wymyślone historie ubiera w rzekome legendy i krążące opowieści wśród mieszkańców, co jest oczywistą nieprawdą.
Cwaniura z tego naszego odkry"f"cy by zacząć twierdzić, że to nie on wymyśla tylko zbiera historie i przekazuje. Tak właśnie wygląda tworzenie mitów wokół tych miejsc i ich wciskanie naiwniakom za kasiorę.

SIŁY, MOCE, OBRZĘDY OKULTYSTYCZNE KULT SOLARNY NA MAŁEJ I WIELKIEJ SOWIE
i tym podobne brednie.


Czego ten kretyn już nie wymyśli by przyciągnąć nawiedzonych mitomanów.
Już w pierwszej minucie dla Głuszyckiego zjeba sterta kamieni tak naprawdę NIEWIADOMEGO POCHODZENIA to kurhany, które na dodatek są "prute" przez poszukiwaczy i plądrowane.
1:29 kwiiiiecień na dowód, że znajduje się w owych kurhanach coś tam, pokazuje miseczkę z krzyżykiem, którą jakoby właśnie tu znalazł. Na dodatek mówi, że nie do końca wie do czego ta miseczka służyła, ale zaraz dodaje, że NA PEWNO przedmiot ten BIERZE UDZIAŁ W OBRZĘDACH! No tak ciekawe w jakich? Kwiiiiecień jak zwykle każde znalezisko przypisuje obrzędom i miejscom kultu. Skąd my tę bajkę znamy? A znamy ja odkąd w mediach pojawiły się programy popularnonaukowe pokazujące choćby starożytne megalityczne budowle nad, którymi stada pierdolniętych badaczy i pseudo naukowców rozpływają się, że były miejscami kultu, co jest oczywistą brednią z racji technologii jaka stosowano do budowy większości.
Jesteśmy więc od dziesiątek lat karmieni bredniami tego typu, a Głuszycki pierdolec nie mając o wielu rzeczach pojęcia powiela mity o miejscach i przedmiotach kultu.
A czym jest ów tajemniczy przedmiot dowiadujemy się z komentarzy pod tym materiałem:


Conrad 2 dni temu

To naczynie z krzyzem bylo przybite do futryny drzwi wejsciowyych domu. Tam byla nalana swiecona woda. Kazdy kto wchodzil do domu moczyl sobie palce w tej wodzie i robil znak krzyza.


No właśnie.Pan Kwiecień jakoś spontanicznie zawsze buduje tajemnicę, tam gdzie jej nie ma i dopowiada fantazje do banalnych przypadków.Ten” artefakt” jest bardzo pospolity.Często spotykany w kościółkach/kaplicach gdzie wisi przy wejściu.Tak jak napisałeś – woda święcona i znak krzyża.Ot i cała zagadka 

I komentarz z naszego bloga z poprzedniego tematu:


Anonimowy sobota, 27 czerwca 2015 11:47:00 CEST
http://porozmawiajmy.tv/tajne-miejsca-kultu-wokol-riese-dariusz-kwiecien/

Ty obrzędowy cymbale, wyrwałeś z jakiej chaty krzyżyk z pojemnikiem na wodę święconą, takie pojemniczki były zawieszone przy drzwiach prawie w każdej chacie. Ty chazarski debilu obrzędowy. Ty kurchanie obrzędowy z polnej kamiennej miedzy. Ten swój obrzędowy kit to ciśnij temu durnemu zawieszonemu Alexowi ale nie nam.

Ot i cała prawda o tajemniczym okultystycznym przedmiocie według kwiiietnia.
Moim zdaniem niczego tam nie znalazł tylko buchnął z jakiegoś starego plądrowanego domu jak niejedną rzecz o czym pisał na swym nieistniejącym już forum, co przypomnę:


No to już wiecie skąd kwiiiecień-złodziej- ma tego typu rzeczy. A mnie wyzywa od złodziei gdy sam jeszcze niedawno chwalił się złodziejsko-szabrowniczymi dokonaniami.
I tak jest do dzisiaj tylko już się z tym tak jak dawniej nie obnosi. Kwiiiecień stworzył sobie bazę wypadową w Rzeczce u Mikołajczaka, Drużyński nawiązuje kontakty i mu naraja coraz to nowych słuchaczy, a kwiiiecień węszy i szuka starych domów do splądrowania i informacji o nazistowskich depozytach. I kółko się kręci, a co myślicie, że tak nie jest?

Kwiiiecień pierdoli, że coraz więcej informacji dociera do niego, że te wszystkie tereny jakie pokazuje na filmie to tereny okultystycznych praktyk. I tu opowiada o odprawianych obrzędach między Wielką Sową, a Rogowcem, które są według niego faktem. Bzdura wierutna urojona i wymyślona dla komercyjnego zysku. Nigdzie nie ma na to żadnych dowodów.

W 3 minucie kwiiiecień stoi przy naturalnej stercie kamieni obrośniętym drzewami i opowiada, że to na pewno jest miejsce w, którym odbywają się obrzędy. Brednia. Na dowód przytacza historyjkę, że jakoby w tym miejscu PEWNE SIŁY I MOCE oddziałują gdyż jakoby pewna osoba, którą przyprowadził, MAŁA FILIGRANOWA BLONDYNECZKA! zaczęła odczuwać ból głowy i straciła 500 metrów stąd przytomność na dodatek dostając krwotoku z nosa!
Co się działo zanim odzyskała tą przytomność? To wie tylko wyobraźnia kwiiietnia, której z racji jego dewiacji łatwo można się domyślić. Może dostała cioty, a kwiecień pomylił jej nos z waginą?
Ale uwaga!
Za chwilę kwiiiecień przyznaje, że niekiedy oszukuje ludzi opowiadając, że są na miejscu zbiorowej mogiły po to by zobaczyć ich reakcje i jakoby okazuje się, że niektórzy zaczynają udawać odczuwanie dziwnych stanów i tym sposobem kwiiiecień demaskuje fałszywych dyndadełkowców.
Ale filigranowa blondyneczka nic o owym miejscu nie wiedziała, a mimo to straciła głowę, tfu przytomność i to jest dla kwiiietnia dowód, że w tym miejscu są moce, a może nawet zbiorowa mogiła gdzie odprawiają obrzędy.
Brednia goni kurwa brednię.
M/w w 5 minucie na okrasę tej menstruacyjnej opowieści kwiiiecień przyznaje, że również w tym miejscu odczuwa strach. No cóż fobia i autosugestia w typowy dla paranoików sposób doprowadzają kwiiietnia do coraz większego szaleństwa.

6:30 kolejne miejsce gdzie leży sporo kamieni. Owe kamienie według Głuszyckiego debila ułożone pionowo pasują do siebie jak ulał? Czyli co kwiiiecień je układał jak klocki lego, że tak twierdzi? Idiota do kwadratu. Kamienie mogły być murami oporowymi przed osuwiskami śnieżnymi lub faktycznie wyzbieranymi z pól uprawnych, ale kwiiiecień nie zbadawszy dokładnie tematu i nie pokazawszy dokładnego planu terenu może wciskać kit o wszystkim, że to jakieś zburzone atrium, amfiteatr dla Himmlera!
Za to słyszymy w tym miejscu historyjkę o ISTOTACH wychodzących ze skał, KTÓRE WALCZYŁY Z RYCERZAMI W ZŁOTYCH ZBROJACH, KTÓRE TO ZBROJE ODBIJAŁY OGIEŃ I PROMIENIE KTÓRYMI TE STWORY PLUŁY W TYCH RYCERZY, A NA KONIEC NADLECIAŁ JAKIŚ OBIEKT, KTÓRY ROZPĘDZIŁ CAŁE TO TOWARZYSTWO POKONUJĄC I STWORY I ZŁOTYCH RYCERZY/.../, KTÓRY NA KONIEC WZIĄŁ SIĘ I ROZBIŁ PO BITWIE I ZOSTAŁ GDZIEŚ TU NIEDALEKO ZAKOPANY.
O kurwa pisząc to co chwila ryczałem ze śmiechu, a właściwie słuchając tego i pisząc to :)
A wszystko to kwiiiecień dowiedział się od miejscowych pijaczków, którzy w tym miejscu balowali przy alpadze i doświadczali mocy złotych rycerzy, istot plujących promieniami i siły ognia tajemniczego obiektu nadlatującego od Rogowca.
Dowodem na prawdziwość tych opowieści i tego, że to miejsce jest związane z kultem solarnym jest według kwiiietnia fakt, że na te tereny przyjeżdżają w noc Kupały autokary Niemców, którzy włóczą się nocami po Soboniu i Włodarzu w niezrozumiałym dla kwiiietnia celu!

11:35 kwiiiecień stoi przed kolejną stertą kamieni i twierdzi, że to były kurhany i, że to był stół obrzędowy na, którym złożono dziesiątki ofiar w okresie wojen Husyckich, co potwierdził jakiś jasnowidz. Polecam zapoznać się z materiałem wprowadzającym czym i gdzie były wojny Husyckie https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_husyckie by wiedzieć, że ze składaniem ofiar z ludzi nie miały nic wspólnego.
Wszystkie te sterty kamieni przy, których kwiiiecień snuje te brednie wcale nie musiały być żadnymi kurhanami tylko budowlami mieszkalnymi lub murami obronnymi z dawnych czasów, a po części naturalnymi skupiskami skalnymi i stertami kamieni zbieranymi przez rolników i miejscowych dla oczyszczenia pól uprawnych.
Tak więc opowieści o stołach ofiarnych, kurhanach itp są bredniami kwiiietnia opartymi wyłacznie na jego niesprawdzonych domysłach i wyobrażeniach.

16:14 Kolejne miejsce, które według kwiiietnia związane jest z CZARAMI, MAGIĄ i innymi opowieściami.
Biedulek kwiiiecień opowiada w tym miejscu żaląc się, że te tereny dopiero od 70 lat nabierają Polskości, ale przy okazji są niestety szabrowane! Ojoj, a któż je szabrował i szabruje jak właśnie nie kwiiiecień?/patrz skren powyżej?

18:26 Kilka tupnięć nogami w luźny grunt i kwiiiecień stawia diagnozę, że tu jest pod ziemią wolna przestrzeń do, której wejście jest powyżej pod ogromną stertą skalnych głazów.
No proszę jaki spec się znalazł bez specjalistycznych urządzeń. Kilka tupnięć i już wie, że stoi nad może bursztynową komnatą schowaną we właśnie odkrytym tunelu. Ależ ten kwiiiecień ma nosa co nie, a właściwie tupa.
Okazuje się, ze i to miejsce ma swoją legendę oczywiście zasłyszaną pod sklepem, że gdzieś tu zostały schowane cenne precjoza złote i nie tylko przez uciekających ludzi z Walimia w kierunku W.Sowy.
Ach czegóż to kwiiiecień nie wymyśli by zwabić żądnych poszukiwaczy skarbów na jego wycieczki. Tak, walcie do niego drzwiami i oknami w nadziei, że na nieoficjalnej wyprawie zaprowadzi was do takiego tajemnego miejsca i tylko z zaufanymi osobami odkopie wielki skarb.

20 minuta. Na skale widnieje napis HELMUT. O rany! Kolejny tajemniczy niezrozumiały temat dla Głuszyckiego matoła. A kto to był HELMUT? A Helmut to turysta, który jak wielu innych jeszcze przed wojną łaził po tych górach i postanowił na wieki uwiecznić swe imię w napotkanej skale ryjąc je na pamiątkę. Ot cała tajemnica.

19:35 kolejna absurdalna legenda, że gdzieś niedaleko stał ogromny kamienny fallus, który przywracał pielgrzymom płodność.

STANISŁAW OPOWIADA NIESAMOWITĄ HISTORIĘ

W 21:05 kwiiiecień znów przytacza postać jakiegoś Stanisława i nie wiemy czy to ten Czeski 92 letni Stanisław Holtz czy może Polski Stanisław Gabryś.
Kwiiiecień mówi, że tu w tym miejscu pewnej nocy gdy siedzieli ów Stanisław opowiedział historię o kobiecie z długimi czarnymi włosami, która unosiła się nad ziemią, o postaciach przypominających pół człowieka pół wilka, a to wszystko sprawiło, że kwiiiecień miał od tych bajek ciary na plecach. Brrrr. Kwiiiecień jak widać nie wyrósł z dziecięcych lęków skoro byle bajka doprowadza go do stanów lekowych. Nic dziwnego, że po takich opowieściach ogląda się za siebie i myśli, że wilkołaki śledzą go po górach.
Ale kwestia owego Stanisława jest nadal tajemniczą. Otóż znamy dwoch Stanisławów.
Pierwszy to 70 letni Stanisław Gabryś, który z racji wieku teoretycznie mógłby doczłapać się do tego miejsca, ale z racji twardego stąpania po ziemi i bycia racjonalnym dokumentalistą nie mógł opowiedzieć tak absurdalnej historii. I nie muszę do niego dzwonić by to wiedzieć bo już na tyle go poznałem by to wiedzieć.
Drugi to wyimaginowany Stanisław Holtz z Czech, który ma 92 lata i mieszka jakoby w Czechach prowadząc bliżej nieustalone muzeum militariów. Z racji wieku raczej nie mógł tam być i dojść na nocne spotkanie. No chyba, że kwiiiecień niósł go na barana!
Kwiecień wyraźnie powiedział, że tu opowiadał nam pan Stanisław. Czyli jakiś Stanisław był. A może to kolejny Stanisław, trzeci Stanisław? Zapewne.

22:05 Stoimy z Głuszyckim kretynem na polance ze sterczącymi kikutami drzew, które według kwiiietnia jest przez miejscowych zwanym miejscem czarownic do, którego w noc Kupały przychodzą 2-3 czarownice i odprawiają pewne obrzędy z racji zalegania dziwnego kamienia w kształcie fallusa, co potwierdza istnienie kultu solarnego na tym terenie! Ufff. Co za brednie.

23:50 I znów kwiiiecień raczy nas opowieścią o ludziach, którzy w tym miejscu odprawiają obrzędy, biegają po lesie na golasa i uwierzywszy w diabła dostali mówiąc krótko szmergla, których kwiiiecień przyznaje, że się boi odczuwając przed nimi psychiczny strach. Nie oznacza to jak mówi, że gdyby taką osobę spotkał to by jej nie związał jak to on określił w węzełek.
Oj kwiiiiecień igra z mocami nieczystymi nie wiedząc, że mocy nieczystych nie da się związać w węzełek. Jak szaman żuci urok to ni chuja nie ma ratunku kwiiiecień. A może już jakiś rzucił? Może objawem jest postępujące szaleństwo i fobie uwydatniające się z materiału na materiał?
Na moje rozeznanie oblatanego w tych czarnoksiężkich praktykach kwiiiecień właśnie przejawia zachowania świadczące, że jakiś urok na nim ciąży. Facet nie zdaje sobie z tego sprawy i z tego, że popada w coraz większe urojenia co jest wskazówką zatracania świadomości realnej rzeczywistości. W następstwie tego może wydarzyć się wszystko....
Z resztą nie trzeba długo czekać by zobaczyć te paranoidalne objawy bo w
24 minucie kwieciień stojąc wśród tych kikutów drzew twierdzi, że zaczyna odczuwać dojmujący niepokój i, że KTOŚ GO TU OBSERWUJE!!!
Kurwa no przecież jesteś kwiiiecień w kamerze i obserwuje cię ten pierdolec co ją trzyma!
Jedno jest zastanawiające. Czemu jamnik krążący wokół kwiiietnia w najlepsze sobie niucha trwki i jakoś nie przejawia niepokoju, a wiemy, że psy mają wyczulone zmysły i jeśli istniały by w tym miejscu jakieś stwory o odrażającym zapachu, które według kwiiietnia niedawno przegnały jakichś ludzi stąd, to zapewne jamnik by je wyczuł.

25:00 I tu kwiiiecień popisuje się argumentem iście z najwyższej półki mówiąc, że skoro wierzymy w życie na Marsie, w dinozaury to dla czego nie mamy wierzyć w takie historie?
Pomieszanie z poplątaniem. W życie na Marsie można wierzyć, ale w dinozaury? W dinozaury nikt nie wierzy bo wie, że istniały. Co do Marsa to też kiedyś mieliśmy dowód skały ze śladami skamieniałych form żyjących dzięki czemu racjonaliści nie muszą wierzyć w życie na Marsie tylko wiedzieć lub domyślać się. Ta te dwie kwestie mamy dowody namacalne, ale na opowieści kwiiietnia żadnych poza jego pustym słowem. I tu faktycznie pozostaje tylko wiara.

25:40 kolejne miejsce i kolejna z dupy wzięta legenda. Kwiiiecień siedzi na.... kamiennym fallusie/ to zbok co nie siedzieć na fallusie no no kwiecień ty zawsze siądziesz gdzie najwygodniej-to był żart/ i opowiada, że w 1945 na polecenia jakiegoś księdza ów kamienny fallus został wywrócony i stanowił potem ołtarz dla odprawianych obrzędów.
mamy przykład jak przy naturalnym skupisku skał można stworzyć absurdalną historyjkę twierdząc, że do dziś miejsce to jest miejscem odprawiania obrzędów przez jakiś 80-90 letnich staruszków w pampersach z wiankami na głowach biegających wokół jakiejś czary z płynem łatwopalnym.
Kto taki kit kupuje musi być ciężkim naiwniakiem.

28:19
WIEM, ŻE BALANSUJĘ NA KRAWĘDZI BO TEMATY SĄ NIEWYGODNE....

KWIECIEŃ MÓWI, ŻE CORAZ WIĘCEJ LUDZI JEST WOBEC NIEGO WROGO NASTAWIONYCH I, ŻE CZUJE Z ICH STRONY ZAGROŻENIE.
Czy to kogoś dziwi? Mnie nie. Bo poza bredniami jakie wymyśla kwiiiecień po prostu szarga Polską, Niemiecką i Rosyjską historię oraz wszystkich naródów jakie brały udział w IIwś. Do tego dochodzi szarganie historycznych postaci, ludzi współcześnie żyjących i już zmarłych, którzy zajmowali się tematyką Riese-owych tajemnic i defacto kwiiiecień przysparza całemu temu regionowi obciachu przez co mieszkańcy tych terenów mają powody do wstydu w oczach turystów.
No bo jeśli taki GŁUSZYCKI DUREŃ opowiada, że miejscowi coraz częściej go zaczepiają i te wszystkie absurdalne historie mu przekazują to jaki wizerunek urabia miejscowym ludziom?
Urabia zwyczajnie wizerunek nawiedzonych świrów, więc wcale nie dziwota, że ktoś się kiedyś zwyczajnie wkurwi i mu przypierdoli za te brednie.


KOŃCÓWKA
28 minuta. Kończy się ta paranoiczna opowieść o okultyzmie na tych terenach stwierdzeniem, że istoty przypominające hybrydy istnieją na tych terenach.
Ale w 31:30 kwiiiecień mów szczerą prawdę!

TAKIM FRIKIEM JA TEŻ WŁAŚNIE JESTEM


I tu się po raz pierwszy zgadzam w całej rozciągłości z Głuszyckim frikiem.
To była jedyna prawda w całym tym materiale i na tym zakończę go komentowanie.


I ostatni temat na dziś:

Kto finansuje osoby szkalujace Dariusza Kwietnia 


Pośpiesznie odpowiadam.
Po pierwsze nikt mnie nie finansuje, a bardzo bym tego chciał bo trochę kasy by się przydało. Jeśli TVN zadzwoni do mnie jak podobno do kwiiietnia i zaproponuje mi 100 tysięcy złotych za nakręcenie materiału o kwiiietniowych bredniach to przyjmę propozycję bez wahania.
Takim frajerem jak kwiiiecień nie będę, który twierdził niedawno, że takiej propozycji od TVN i Polsatu nie przyjął.
Nie wyznaczałem nagród za udostępnianie adresu kwiiietnia. Za to on od kilku lat robi to wobec mnie i to on pierwszy przyjął tę praktykę podając mój adres do publicznej wiadomości-nie tylko z resztą mój.
Prawdą jest natomiast, że czeka 1000 zeta dla kogoś kto zdobędzie materiał kompromitujący i dyskwalifikujący kwietnia. A, że taki dało by się zdobyć wszyscy wiemy.
Nieprawdą jest natomiast, że wyznaczyłem nagrodę 1000 zł za pobicie kogoś z towarzystwa kwiiietnia i nie prawdą jest, że Karol Sawiak ma cokolwiek wspólnego z tym wymysłem kwiiietnia.
Nie prawdą jest, że Karol czy ja działamy w jakiejś grupie przestępczej czym zajmuje się kilka komend policji w całym kraju. To chory skurwiały oczerniający wymysł kwiiietnia będący wynikiem postępującej choroby umysłu.
Nieprawdą jest, że ja i Karol Sawiak jakoby pobiliśmy ostatnio/ciekawe kurwa kiedy/ kwiiietnia na Soboniu.
No i nie prawdą jest, że ktokolwiek z nas podżega do dokonywania okaleczeń i pobić kogokolwiek ze spotkań z kwiiietniem.

Co z tym pomówieniem zrobię?
Nie wiem.
Ale nie ukrywam w mordę to bym kwietniowi chętnie za coś takiego dał. I po mimo, że nikogo nie namawiam by spuścił wpierdol kwietniowi to nie ukrywam, że po tylu podobnych oszczerstwach, kłamstwach na mój temat, zarzutach i łajdackich oskarżeniach, gdybym dowiedział się, że kwiecień wszedł na minę to uczcił bym to jak szczęśliwe otwarcie wrót cudownego ocalenia ludzkości przed nawałnicą bezczeszczenia jej historii.

A zainteresowanym odpowiem krótko czemu tyle lat walczę z tym skurwysynem.
Raz, że bezcześci historię i pamięć poległych z czasów wojennych szargając niejedną postać.
Dwa, że to chory urojeniowiec ośmieszający swymi wymysłami cały region z, którym mam wspaniałe wspomnienia z młodości.
Trzy, że nie lubię ludzi, którzy sprzedają kity.
Cztery, że to szabrownik i złodziej co w powyższym temacie pokazałem i nie chcę by mu zbyt łatwo szło to poszukiwanie czegoś co należy do spuścizny naszego narodu.
Pięć, dla tego bo to bydle. Najgorsze jakie może zaistnieć.

Jest więcej powodów, ale kto śledzi moje wpisy ten je zna.



Koniecznie zapoznaj się z poniższymi materiałami by wiedzieć z jakim oszustem, łajdakiem i upośledzonym człowiekiem możesz mieć do czynienia:




sobota, 20 czerwca 2015

MASTER i głupiec

ROZMOWA TELEFONICZNA
Z PANEM STANISŁAWEM GABRYSIEM O KŁAMSTWACH DARIUSZA KWIETNIA NA TEMAT JEGO OSOBY


video

Do słuchania i pobrania również w tym linku:

Za pełną zgodą Pana Stanisława Gabrysia 

Nie ma w Polsce, w Europie i chyba na całym świecie takiego człowieka, który dzięki swej autentycznej pasji i poświęceniu zgromadził by sam taką ogromną ilość tysięcy artefaktów z minionych epok.
Nie ma chyba wśród nas człowieka, którego wiedza o tych eksponatach i ich historii była by większa.
Słuchać go można w nieskończoność, a to co mówi naprawdę wciąga i budzi zainteresowanie tematem.
Tym człowiekiem jest Pan Stanisław Gabryś, człowiek legenda, człowiek niesamowicie ciekawy, dobroduszny i poczciwy.
Pan Stanisław Gabryś zgromadził tysiące eksponatów z czasów wojennych zakładając własne Muzeum do, którego ściągają ludzie z całego świata.
Jego historii nie dało by się zmieścić w pojedynczej książce, a historie jakie zna związane ze swymi eksponatami zajęły by kilka tomów.
Jego działalność jest nie tylko wyjątkowa, ale ze wszech miar pożyteczna i na pewno z owoców jego trudu będą korzystały kolejne pokolenia, które będą poznawać prawdziwą historię.
Znalazł się jednak Dariusz Kwiecień, który uwikłał Pana Stanisława w znajomość ze sobą i wspólne wystąpienie w ośrodku Rzeczka należącym do Jacka Mikołajczaka.
Pan Stanisław do tego czasu nie miał pojęcia o wymysłach Dariusza Kwietnia, które szeroko opisywałem na tym blogu. Dopiero niedawno zaczął zauważać, że opowieści Kwietnia kompletnie mijają się z prawdą.
Jednak Dariusz Kwiecień nie od razu jak się okazuje pokazał się Panu Stanisławowi z tej chorej i kłamliwej strony. A jakże by inaczej. Wpierw musiał zaskarbić sobie jego zaufanie i ściągnąć go do Rzeczki na prelekcję. Potem dopiero okazało się, że zaczął opowiadać Panu Stanisławowi historie, które Pan Stanisław uznał za nieprawdziwe.
Ale o tym jeszcze później.                                                 

Otóż jak pamiętamy Dariusz Kwiecień napisał na swym blogu o Panu Stanisławie pewną nieprawdziwą historię brzmiącą następująco:

Historia oczywiście wyssana z chorej głowy, co każdy normalny człowiek od razu zauważy, ale mimo to postanowiłem ją zweryfikować i zadzwonić do Pana Stanisława i zapytać CzY jest w niej coś prawdziwego.
W rozmowie z Panem Stanisławem zacytowałem tekst jaki napisał Dariusz Kwiecień na co Pan Stanisław absolutnie zaprzeczył. Już gdy cytowałem Panu Stanisławowi teksty Kwietnia usłyszałem, że to chory wymysł psychopaty, ale poprosiłem by sam znalazł w Internecie bloga Kwietnia i przekonał się, że mu nie kłamię. Pan Stanisław tak uczynił zaraz jak skończyliśmy pierwszą rozmowę. W tym momencie szybciutko zgrałem nasze rozmowy na dyski i wyczyściłem kartę pamięci w telefonie. Po kilkunastu minutach Pan Stanisław odzwonił do mnie jak zapowiedział i ta rozmowa niestety się nie nagrała bo aplikacja nagrywająca się nie uruchomiła. Nieszkodzi moi drodzy gdy to zauważyłem odzwoniłem do Pana Stanisława informując go o tym i poprosiłem o podsumowanie tej nienagranej rozmowy. Pan Stanisław powtórzył, że mam pełne prawo sprostowania kłamstw Kwietnia na temat jego osoby i opublikowania naszych rozmów do publicznej wiadomości.
A teraz streszczę to wszystko i dopiszę to co było w czasie naszej nienagranej rozmowy tuż po tym jak Pan Stanisław sam znalazłszy bloga Kwietnia przekonał się co ten napisał na jego temat.
Otóż gdy odzwonił do mnie Pan Stanisław po przeczytaniu wpisu Kwietnia na jego blogu był zszokowany, że coś tak kłamliwego  można było o nim wymyśleć. Że być może pomylił go z kimś, ale przecież nie ma innego Pana Stanisława, który prowadzi muzeum i nie ma innego Stanisława, który według Kwietnia jest z nami jak to Kwiecień ujął. A więc to co Kwiecień napisał przekonało Pana Stanisława, że Kwietniowi chodziło o niego, a nie kogoś innego.
W rozmowie Pan Stanisław opowiedział jak Dariusz Kwiecień w jego muzeum zaczął opowiadać niestworzone historie na temat podziemi Riese, które kompletnie nie zgadzały się z tym co przez te wszystkie lata poznał Pan Stanisław, który od małego poznawał historię tych miejsc.  Powiedział mi, że Dariusz Kwiecień dopiero niedawno zaczął mu te historie opowiadać już po prelekcji w Rzeczce i te historie wzbudzały w Panu Stanisławie wątpliwości co do normalności Dariusza Kwietnia.
Pan Stanisław wyraźnie powiedział, że od małego chodził po tych samych terenach o, których opowiada kwiecień i nigdy nie spotkał się z żadnymi takimi historiami jakie o tych terenach głosi Dariusz Kwiecień.
Natomiast gdy przejrzał bloga Kwietnia co prawda pobieżnie to stwierdził, że to psychopata, który najwyraźniej chciał dodać sobie splendoru w otoczeniu Pana Stanisława. Mówiąc krótko Pan Stanisław wyraził jeszcze większe zbulwersowanie na to co przeczytał na blogu Kwietnia niż w pierwszej naszej rozmowie gdy cytowałem Panu Stanisławowi tekst z bloga Kwietnia.
W rozmowie tej/nienagranej/ powiedziałem Panu Stanisławowi, że podejrzewam, że Kwiecień nawiązuje takie kontakty jak z Panem Stanisławem w celu wyciągnięcia informacji i nieznanych historii, które być może potem wykorzystuje do własnych zakulisowych poszukiwań schowanych na terenie depozytów jakie poukrywali Niemcy. Pan Stanisław powiedział, że tak może być! Powiedział też, że Kwiecień faktycznie opowiada o jakiś bursztynowych komnatach i podobnych rzeczach mogących być na tym terenie ukryte, co faktycznie może wskazywać, że bardzo interesuje się szukaniem ”skarbów” i takimi opowieściami usiłuje nakłonić rozmówcę do opowiadania podobnych przypuszczeń opartych o jemu znane historie.
W każdym razie Pan Stanisław w tej rozmowie dał do zrozumienia, a ja go za język nie śmiałem ciągnąć, że Kwiecień jest dziwny i, że jego opowieści są dziwne.
Doszliśmy w tej rozmowie wspólnie do wniosku, że Kwiecień zwyczajnie przyklejając się do tak znakomitej osoby jaką jest Pan Stanisław Gabryś chciał uwiarygodnić własne nieprawdziwe opowieści i wykorzystał Pana Stanisław by w jego świetle pokazać ludziom, że skoro jest obok niego to Pan Stanisław podziela jego wymysły.

Ale to nie wszystko.
W tej nienagranej rozmowie opowiedziałem Panu Stanisławowi, że Dariusz Kwiecień na przykład w jednej ze swych audycji powiedział, że Łupaszko był Ukraińskim nacjonalistą, zdrajcą i współpracownikiem nazistów i, że riesał Polaków.
Powiedziałem, że wszystko to jest udokumentowane na moim blogu i są na to dowody. Pan Stanisław gdy to usłyszał był zszokowany.
Opowiedziałem mu, że Dariusz Kwiecień wielokrotnie dopuszczał się hańbienia postaci historycznych w tym Księżnej Daisy, co opisałem na swym blogu dodając, że kiedyś może sobie o tym przeczytać w wolnej chwili. Pan Stanisław był zszokowany.
Powiedziałem, że takich kłamstw i wymysłów Kwiecień natworzył przez te ostatnie lata dziesiątki z czym walczę od 5 lat. Pan Stanisław gdy to wszystko usłyszał powiedział, że zapozna się z tymi materiałami i, że już widzi, że Kwiecień to po prostu psychopata, który nie od razu daje się komuś poznać z tej strony by zaskarbić sobie jego zaufanie i przyjaźń.
Nie będę dosłownie cytował Pana Stanisława, ale powiem, że jego oniemienie i zadziwienie nie miało granic po tym co już przeczytał na blogu Kwietnia i po tym co usłyszał ode mnie.
Powiedziałem Panu Stanisławowi, że materiałów o jakich mówię jest taka masa, że prawdopodobnie Panu Stanisławowi nigdy nie starczy czasu na ich poznanie i przeanalizowanie. Niemniej Pan Stanisław na koniec powiedział, że to co poznał odemnie i to co już sam zauważył pozwoliło mu wyrobić sobie zdanie na temat Dariusza Kwietnia.


PODSUMOWUJĄC
Po raz kolejny okazało się, że Kwiecień wciąga w swą haniebną i nikczemną działalność człowieka o nieposzlakowanej opinii chcąc uczynić go narzędziem do własnych celów, celów mających uwiarygodnić brednie Kwietnia, jego osobę w oczach społeczności internetowej i pogrzać się w blasku wspaniałej działalności jaką prowadzi Pan Stanisław.
Do tego wszystkiego potwierdza się moja wcześniejsza hipoteza, którą zawarłem w komentarzach w poprzednim temacie, że Kwiecień węszy wszędzie za różnymi historiami i legendami by z nich wyławiać informacje pozwalające mu poszukiwać nie jakichś tajnych nazistowskich technologii czy dowodów na nazistowskie eksperymenty genetyczne i całe te jego wilkołaki-hybrydy, tylko poszukiwać jeszcze nie odnalezionych nazistowskich depozytów z kosztownościami i dziełami sztuki.
Dariusz Kwiecień po raz kolejny dopuścił się stworzenia NIEPRAWDZIWEJ historii o kimś. Tutaj ofiarą jego wymysłu padł wspaniały człowiek, zasłużony dla propagowania historii wśród młodych pokoleń i nie tylko przecież, Pan Stanisław Gabryś.
Z powyższej historii jasno wynika, że Dariusz Kwiecień jak to wielokrotnie twierdziłem wykorzystuje ludzi do własnych celów w sposób PRZEDMIOTOWY i zwyczajnie żeruje na ich pracy i autorytecie.
Mógłbym napisać bardzo wiele jeszcze o niegodziwościach Kwietnia jakich dopuszczał się wobec wielu ludzi.
Mógłbym też napisać jeszcze więcej o tejże niegodziwości jakiej dopuścił się wobec Pana Stanisława.
Tymczasem zakończę pisanie o tym WIERZĄC, co w moim przypadku jak wiecie jest niespotykane, że KAŻDY Z WAS bez względu na sympatie do mnie lub antypatie zrozumie, że Dariusz Kwiecień to człowiek oszukujący wszystkich WAS TEŻ, okłamujący was swymi historiami, które nie mają żadnego pokrycia z rzeczywistością, co potwierdził Pan Stanisław.
Czyż trzeba wam więcej by to zrozumieć?
Skoro moje słowa obnażające kłamstwa Kwietnia na temat Riese i nie tylko nie docierały do wielu z was, to może dotrą słowa Mistrza, który w rozmowach telefonicznych zdementował te kłamstwa?
Może jak wysłuchacie tych rozmów jeszcze raz z pełną uwagą i usłyszycie jak Pan Stanisław zaprzecza by cokolwiek co opowiada Kwiecień było prawdą, to może wreszcie przejrzycie na oczy?
Życzę wam tego z całego serca nawet tym, którzy obrzucają mnie ku chwale Kwietnia błotem.
Macie teraz jedyną szansę na rehabilitację, a co zrobicie to wasza sprawa.


Na koniec przypomnę materiał poświęcony wspólnej prelekcji Dariusza Kwietnia i Pana Stanisława Gabrysia, który napisałem zaraz po ukazaniu się tej prelekcji na kanale Kwietnia w dniu 24 maja 2015 w tym temacie na naszym blogu:

Fragment prelekcji Rzeczka maj 2015 Dariusz Kwiecień Stanisław Gabryś Muzeum Broni


Materiał ten mogę zatytułować:
MASTER I GŁUPIEC.
Dla czego taki tytuł?
Ano dla tego, że kwiecień w roli głupca znalazł mistrza, który nic pewnie o nim nie wie, że jest największym pośmiewiskiem eksploracyjnym w Polsce dając się mu wciągnąć w komitywę z nim.
Pan Stanisław Gabryś jest założycielem muzeum militariów i zgromadził w swych zbiorach tysiące bezcennych rzeczy z czasów IIwś.
Kwiecień pokazywał jego muzeum kilka miesięcy temu co opisaliśmy na tym blogu. Muzeum imponujące i wiedza Pana Stanisława równie wielka o tych przedmiotach. Widać, że znawca wielki potrafiący ciekawie i pięknie opowiadać o historii. Z resztą sami to zapewne zauważyliście, a jak nie to polecam przesłuchanie tej wyjątkowo ciekawej gawędy bowiem dawno nie słyszałem człowieka potrafiącego tak ładnie, spokojnie, normalnie, płynnie, ciekawie i interesująco opowiadać o historii i prezentowanych rzeczach.
Najgorsze jest w tym, że obok tak interesującej postaci stoi nawiedzony psychopata głoszący brednie o stworach, potworach strzygach i hybrydach i masie innych niedorzecznych głupot jakie wygłasza na swych terenowych wycieczkach.
Psychopata, który wysławia się jak psychopata podniesionym głosem, opowiada chaotycznie bez ładu i składu, ma ton głosu wskazujący na nawiedzenie i obłąkanie oraz nie mający żadnej historycznej wiedzy, którą zastępuje własnymi dopowiedzeniami. Nie no dobra by nie być do końca niesprawiedliwym kwiecień oczytał się nieco i co nieco wie, ale to nie znaczy, że jego wiedza warta jest przekazywania i uwagi.
Wracając do tej prelekcji pierwsze kilkanaście minut chaotycznego bełkotu kwiiietnia przyprawia o irytację.
Kwiiiecień na samym początku pokazuje pudełko z jakimiś rzekomymi dokumentami jakiegoś towarzystwa ubezpieczeniowego twierdząc, że one przeleżały 70 lat w wodzie!
Gdyby tak było to dziś nie było by z nich nic. Bzdura urojona kwiiietnia.
Te kilkanaście minut pieprzenia kwiiietnia to czysty bełkot przesycony wymysłami, których nawet nie chce mi się od nowa punktować bo to już zrobili inni w komentarzach w poprzednim temacie na tym blogu.
Odniosę się do momentu od 13 minuty w, którym kwiiiecień pieprzy, że za darmo oddaje wiedzę, która do niego przychodzi. Ha ha jaką wiedzę? Jakie za darmo? Przecież to są płatne pierdo-prelekcje, a nie darmowe. Po drugie kwiiiecień chełpi się, że na te prelekcje przyjeżdża coraz więcej ludzi co jest nieprawdą. Znalazł jak pisałem w komentarzach w poprzednim temacie garstkę jakiś pseudo patriotów kręcących się wokół dwóch pseudo większych patriotów i nagle szczyci się, że przyjechało na jego pierdolekcję 30 osób, które jak będą miały olej w głowie i zechcą zweryfikować wszystkie te brednie to więcej się tam nie pokażą.
Zwrócę jeszcze  uwagę na pewien fakt w, którym kwiiiecień przerywa Panu Stanisławowi opowiadanie w 2):30 kiedy to Pan Stanisław opowiada o prowadzonych pracach wykopkowych w pewnym miejscu gdzie znajdowali amunicję. Kwiecień się wtrąca i zaczyna opowiadać jak on tam też kopał i dostał tam za to 1000 złotowy mandat. A więc okazuje się to co już dawno pisałem, że kwiiiecień wie gdzie kopać by pozyskać amunicję i materiały wybuchowe i to jest jego celem jak się okazuje, a nie jakieś wojenne artefakty.
Zwróćcie uwagę jaka jest przy okazji różnica pomiędzy gawędą normalnego starszego Pana opowiadającego ciekawie i sensownie, a tym w jakim tonie i w jakiej formie wysławia się kwiiiecień. Starszy Pan wydawał się nieco skonsternowany tym przerywnikiem, co było widać po jego gestach i minie.
Kwiiiecień wyskoczył z tym tekstem jak filip z konopi.
Przesłuchałem całości z uwagą i mogę polecić te opowiadanie Pana Stanisława każdemu bez względu na sympatię czy antypatię do kwiiietnia.
Zastanawiam się tylko ile cennych informacji to kwiiietniowe bydle wyciągnęło od tego Pana? Jak widać Pan Stanisław chętnie ich udziela i pewnie kwiiiecień to wykorzysta by wyszabrować coś z miejsc, których nie znał do tej pory.



DODATEK 1 22czerwca2015
Wokół sprawy powstało zamieszanie. Ktoś tu w komentarzu napisał, że Pan Gabryś wystąpił w Rzeczce jednak w ostatni weekend o czym dowiedział się z bloga gdzie kwiecień zwykł popisywać się ze swymi klakierami skurwysyńskimi pomówieniami i bandyckimi tekstami.
Odświeżyłem ten blog i rzeczywiście te świry w niepohamowanej radości rozpisują się, że Pan Gabryś wystąpił jednak w Rzeczce po moim telefonie do niego w ostatni piątek.
Postanowiłem natychmiast zadzwonić do Pana Gabrysia by to zweryfikować.
Okazało się, ze tak, że Pan Gabryś wystąpił w ostatni weekend w Rzeczce u boku kwietnia dla tego bo.....
bo kwiecień przekonał go wraz z kimś tam, że w całej tej jego blogowej notce wokół, której jest cały ten szum nie miał na myśli Pana Stanisława Gabrysia tylko innego pana Stanisława, który mieszka podobno po Czeskiej stronie, ma około 90 lat i również jak pan Stanisław Gabryś prowadzi muzeum i historia jaką opisał na swym blogu kwiecień dotyczy jego, a nie Pana Stanisława Gabrysia.
Zapytałem Pana Gabrysia czym go przekonał o istnieniu owego Stanisława z Czech?
Pan Stanisław powiedział, że przekonał i już bo kilka osób tak mówiło. Zapytałem więc czy widział na oczy owego Stanisława z Czech na co Pan Gabryś odpowiedział, że nie. Zapytałem więc jaką ma gwarancję czy faktycznie istnieje jakiś pan Stanisław z Czech na co Pan Gabryś odpowiedział, że żadnej, ale, że zapyta o to kwietnia przy okazji,
I to tyle w wielkim skrócie jeśli chodzi o tę kwestię. Teraz sobie posłuchajcie całej naszej rozmowy niestety z powodu braku zasięgu u Pana Gabrysia i rozładowania się baterii dwu krotnie przerywanej. Nie zmienia to w niczym faktów, które zaraz napiszę:

ROZMOWA Z PANEM STANISŁAWEM GABRYSIEM W CELU ZWERYFIKOWANIA CZY WYSTĄPIŁ W DNIACH 19-20 CZERWCA W RZECZCE.
video

Wysłuchaliście całych rozmów z Panem Gabrysiem.
Pan Gabryś powiedział, że pojechał do Rzeczki by wyjaśnić tę sprawę i tam UDOWODNIONO mu, że jakiś Czeski pan Stanisław istnieje, który ma 92 lata i podobno jest legendą tamtych stron.Jednak gdy zacząłem cisnąć w rozmowie Pana Gabrysie pytając jak mu udowodnili istnienie owego Stanisława z Czech odpowiedział, że SŁOWNIE!!!
Sami to słyszeliście, słownie. Czyli istnienia jakiegoś Czeskiego Stanisława o takiej historii jaką opisał kwiecień na swym blogu mu jednak nie udowodnili. Ów Stanisław z Czech jakoby według relacji Pana Gabrysia miał założyć jakiś skansen w miejscowości Skalne Miasto powszechnie znane w całym regionie. 
Z niedowierzaniem przyjąłem tę informację bo jak można coś komuś udowodnić słownie bez jak powiedział Pan Gabryś dokumentów i dowodów?
Niemniej Pan Gabryś powiedział zaraz, że wcale mi nie zarzuca złych intencji bo sam to co napisał kwiecień na swym blogu odebrał tak jak ja czyli tak jakby to było pisane o nim samym.
Powiedziałem, że nawet jeśli się pomyliłem i faktycznie okaże się, że jakiś Czech o imieniu Stanisław mający 92 lata istnieje i jeszcze prowadzi jakieś muzeum, to nie zmienia postaci rzeczy, że Pan Gabryś nie ma pojęcia o całej reszcie na temat kwietnia i tu po prostu przekazałem Panu Gabrysiowi w wielkim skrócie to co powinien wiedzieć-możecie sobie tego posłuchać. A radzę bo zdałem Panu Gabrysiowi relację tylko z kilku przypadków idiotyzmów kwietnia, o których Pan Gabryś nie ma pojęcia, a na które zareagował śmiechem. 
Na sam koniec zaproponowałem Panu Gabrysiowi, że napiszę do niego w mailu w skrócie najważniejsze kwestie o kwietniu, które powinien wiedzieć by wiedzieć jaka kanalia się koło niego kręci. Powiedziałem mu, że prześle mu dowody na to, że kwiecień hańbił pamięć Polskich żołnierzy i wielu postaci historycznych, że kwiecień szczyci się tym, że był w PZPR, że szczyci się, że jego wuj był w NKWD, że kwiecień gloryfikuje sowietów i umniejsza ich zbrodnie w Katyniu innych miejscach kaźni Polskiej inteligencji, i wiele innych dowodów na podłość i głupotę kwietnia, a to wszystko tylko dla tego by Pana Gabrysia nie utożsamiano z taką kanalią jak kwiecień. 
Przyznałem w rozmowie z Panem Gabrysiem jedno. Że ja nie jestem kryształowy, że w walce z takim oszustem jak kwiecień używam dosadnych określeń i nie certolę się ze słowami. Uprzedziłem Pana Gabrysia, że nie dzwonię do Pana Gabrysia by się z nim zaprzyjaźnić tylko by go przed takim łajdakiem ostrzec. Powiedziałem mu wprost, że nie chcę by jego osoba była utożsamiana z nim i na odwrót. W ostatnich minutach naszej rozmowy kiedy Pan Gabryś wyraził propozycję poznania mnie osobiście powiedziałem, że raczej nie skorzystam z tej propozycji z przyczyn takich, że również nie chcę by postać Pana Gabrysia kojarzono ze mną. Moja rola to nie zaprzyjaźnianie się z Panem Gabrysiem tylko ostrzeżenie go przed kwietniem. 

PODSUMOWUJĄC.
Pan Gabryś nie ma kompletnie świadomości kim jest kwiecień.
Nawet jeśli się pomyliłem co do wpisu kwietnia na blogu to usprawiedliwieniem jest to, że nikt o innym Stanisławie prowadzącym muzeum nie miał pojęcia.
Postać jakiegoś Czeskiego Stanisława jest niepotwierdzona.
Nawet jeśli się potwierdzi nie zmienia to postaci rzeczy, że wpis na blogu kwietnia był tak skonstruowany, że wszyscy mieli wrażenie, że pisze o Stanisławie Gabrysiu, a nie o jakimś innym Stanisławie.
Pan Gabryś został jedynie przekonany słownie o istnieniu innego Stanisława. Dowodów nie dostał.
Pozostaje ustalić istnienie tego Czecha, albo poprosić by kwiecień sam łaskawie udowodnił jego istnienie i podał jakiś namiar, link, telefon czy sam pokazał go na filmie.
Kwestię owego Czecha postaram się tak czy siak wyjaśnić ze szczegółami i sprawdzić czy jeśli takowy istnieje to czy jego historia odpowiada tej jaką napisał na swym blogu kwiecień.
Na koniec w wielkim skrócie napiszę do Pana Gabrysia emaila z dowodami jakie powinien poznać na temat kwietnia by zrozumieć, że osoba kwietnia przynosi mu wstyd, chociaż moi drodzy czy Pana Gabrysia ktokolwiek byłby w stanie jakkolwiek swoją osobą ośmieszyć? Pan Gabryś to kryształ do, którego żadne takie gówno jak kwiecień nie przywrze nawet jeśli będzie wokół niego krążyło.
Tutaj prośba do czytelników by wskazali te materiały z linkami jakie powinienem zawrzeć w emailu do Stanisława Gabrysia. Jest tego taka masa, że nawet ja nie pamiętam co kiedy to bydle opowiadało idiotycznego.


Reszta w komentarzach.



DODATEK 2 23CZERWCA2015

Głuszycki oszust i intrygant opublikował kolejny odcinek z Rzeczki gdzie w ostatni weekend wystąpił Pan Stanisław Gabryś po mimo, że dzwoniłem do niego i uprzedzałem, że kwiiiecień go wykorzystuje do własnych celów i opisuje o nim nieprawdziwe historie. Pan Stanisław jednak jak się okazało, patrz poprzedni dodatek, pojechał do Rzeczki bo jak powiedział kwiecień przekonał go, że w całej tej sprawie w, której opisał losy jakiegoś jakiegoś Stanisława nie chodziło o Pana Stanisława Gabrysia tylko o innego Stanisława z Czech prowadzącego skansen czy muzeum w jakimś Skalnym Miasteczku.
Po moim ostatnim telefonie do Pana Gabrysia ustaliliśmy z BARDZO WIELKIM PRAWDOPODOBIEŃSTWEM, że kwiecień skłamał Panu Stanisławowi Gabrysiowi o jakimś innym Stanisławie z Czech, któremu przypisał swoją blogową historyjkę.
Nie znalazłem ja, ani nikt inny choćby wzmianki w całym Internecie o żadnym Stanisławie z Czech z żadnego Skalnego miasteczka.
Kwiecień po prostu wymyślił tą kolejną historię tylko po to by nakłonić Pana Gabrysia na przyjechanie do Rzeczki i wystąpienie by dalej grzać się w jego blasku i autorytecie.

Znamiennym faktem jest, który wszystkim uszedł uwadze jest zdanie z bloga kwietnia z tej notatki od, której wszystko się zaczęło:

"Teraz jest z Nami , prowadzi muzeum i uczestniczy w naszych spotkaniach"

To są słowa kwietnia pisane w kontekście jakiegoś Stanisława z Czech z jakiegoś Skalnego Miasteczka?
Przecież nigdy żaden inny Stanisław nie brał udziału w spotkaniach organizowanych przez kwietnia poza Stanisławem Gabrysiem.
Tak więc kolejne kłamstwo kwietnia, kolejne wmanewrowanie Pana Stanisława Gabrysia w imprezę organizowaną przez kwietnia i kolejne... zwykłe łajdackie świństwo wobec tak łatwowiernego i dobrodusznego człowieka.

Ja się zastanawiam czy Panu Gabrysiowi starczy ciekawości i samozaparcia by skłonić kwietnia do udowodnienia, ale nie słownie, istnienia jakiegokolwiek Stanisława z Czech uczestniczącego w jego spotkaniach?

Fragment prelekcji - Rzeczka 18-21 czerwca 2015 


Patrzę na tę wredną chucpę kwietnia ze smutkiem i współczuciem Panu Gabrysiowi, że taki bydlak pęta się koło niego i wciąga w swe gierki.
Nie pozostaje nic innego jak cierpliwie i konsekwentnie wyjaśnić tę kwestię i patrzeć jak ta szmata kwiecień traktuje Pana Gabrysia przedmiotowo, jako atrakcję dla swych ziejących nudą prelekcji i organizowanych spotkań w Rzeczce.

KŁAMSTWO NR 1
W pierwszych 4-6 minutach kwiecień opowiada o jakichś szabrownikach, ktorzy rozpruli kurchan i nie wiadomo co znaleźli.
Zaraz potem dodaje, że on jest uważany za szabrownika i tłumaczy, że on kiedy włamuje się do jakichś obiektów czy coś odkopuje to... TO JAKOBY DOKUMENTUJE i działa odwrotnie niż inni szabrownicy.
Otóż drodzy Państwo czy kwiecień kiedykolwiek pokazał jakąś filmową czy zdjęciową dokumentacje z jakiegokolwiek szabrowania?
Po pierwsze nigdy nie prowadził żadnych prac eksploracyjnych.
Niczego nigdy nie znalazł co by udokumentował.
Nigdy niczego nie opublikował co by udowodniło, że prowadzi jakieś prace eksploracyjne.
Tak to wygląda jak kłamie kwiecień.

KŁAMSTWO NR 2
W 5:44 kwiecień opowiada o tym jak widział z kimś na dodatek, nie wiadomo oczywiście z kim, jak kilku starszych panów na Górze helmuta jakoby odprawiało jakieś obrzędy biegając nago wokół jakiegoś kamienia. Podobno kwiecień ma z tego krótki film i podobno zgłosił to na policję tylko ta zbagatelizowała tę rewelację ku strapieniu kwietnia, że nikt nie chce zauważyć odradzających się ruchów okultystycznych na tych terenach.
Kwiecień filmu oczywiście nie pokaże, a jeśli pokaże to obiecuję, że pokażę w kamerze jak sam sobie daję liścia w pysk.
A tak na marginesie, ta skurwaiała świnia mnie zarzucała wiele razy, że zgłaszałem jego nielegalne postępowania na policję wyzywając mnie od donosicieli, a tu okazuje się, o ile historia jest prawdziwa, że to kwiecień z byle czym ma skłonność ganiać na policję. Żeby to było wykroczenie takie jakich sam się wielokrotnie dopuszczał było by to zrozumiałe, ale żeby lecieć na gliny z informacją o starszych golasach pląsających w lesie?
Litości.

KŁAMSTWO NR 3
W 6:30 kwiecień znów opowiada o kolejnych golasach biegnących o 5 nad ranem przez pola.
Cosik ten kwiecień ma niezwykłe szczęście do zaobserwowywania biegających golasów po Riese!

KŁAMSTWO NR 4
7:00 KWIECIEŃ TWIERDZI, ŻE W TYCH OKOLICACH LUDZIE JUŻ TAK SIĘ PRZYZWYCZAILI DO GOLASÓW BIEGAJĄCYCH PO POLACH, ZE NIE ZWRACAJĄ NA TO UWAGI!
Jak to usłyszałem to pierdolnąłem śmiechem, sorry.
Panie Stanisławie Gabryś jeśli Pan to teraz czyta proszę mi wybaczyć wulgarny język, ale inaczej tego pierdolenia kwietnia skomentować się nie da.
I Panu Panie Stanisławie przyszło wystąpić obok takiego czuba opowiadającego takie brednie, współczuję.
Musi Pan bardzo uważać by nie dać się kwietniowi namówić na jakiegoś dżointa i eskapadę naturystyczną o 5 nad ranem w teren. Sorry za ten żart, ale kwiecień jest do wszystkiego zdolny i chyba on sam gania na golasa, a nikt inny.
Kwiecień twierdzi w kolejnych zdaniach, ze te golasy biegające po pobliskich górach to symptom odradzających się grup SS odprawiających okultystyczne obrzędy. Brednie? Panie Stanisławie nie pierwsze i nie ostatnie.

KŁAMSTWO NR 5
W 8:30 kwiecień opowiada, że znajdował setki świeczek i dziesiątki miejsc po odprawianych obrzędach okultystycznych.
Kilka minut temu mówił, że wszystko DOKUMENTUJE, ale czy ktokolwiek kiedykolwiek widział jakiekolwiek dowody na to, że kwiecień znalazł miejsca w, których było setki świec i innych rekwizytów?
Dwa razy pokazał żałosną mistyfikację takich miejsc gdzie sam przytargał krzyż i jakąś czaszkę kota rozłupaną uprzednio siekierą i jakieś kości by potwierdzić swe urojenia w tym temacie. Nigdy tak naprawdę nie pokazał dowodów na jakiekolwiek odprawiane obrzędy okultystyczne.

KŁAMSTWO NR 6
W 9:00 kwiecień opowiada jak penetrując jakiś szyb natrafił na miejsce gdzie było czuć różne palone narkotyki, szczątki zwierząt i świece świadczące o odprawianym obrzędzie. Ci, którzy jakoby odprawiali te obrzędy uciekli jakimś dodatkowym wyjściem na prywatną posesję. Skończyło się to podobno tym, że kwiecień z kompanami byli aresztowani i wlepiono im po 500zł mandatu za wtargnięcie na prywatną posesję.
A gdzie DOKUMENTACJA z tego miejsca?Przecież miał sporo czasu by ją zrobić zanim jak podobno twierdzi został aresztowany?

KŁAMSTWO NR 7
W 11:00 kwiecień twierdzi, że spotkał na tych terenach kilku wachmanów z obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu i Gross Rosen, że więźniowie z Oświęcimia byli EWAKUOWANI do obozu w Gross Rosen, że niektórzy więźniowie z tych obozów oraz WARTOWNICY z tych obozów OSIEDLILI SIĘ na tych terenach!
Co więcej! Kwiecień dodaje, że ci osiedleni wartownicy dalej pilnują tych osiedlonych więźniów do dzisiaj, pilnując jakiejś niezwykłej tajemnicy tym sposobem!!!
To był właśnie typowy stek bzdur w wydaniu kwietnia.

UWAGA!
ODNALAZŁ SIĘ TAJEMNICZY PAN STANISŁAW Z CZECH!!!

W 12:30 kwiecień zaczyna krótką opowieść o owym poszukiwanym przez nas Stanisławie, któremu przypisał opowieść, którą my wszyscy wzięliśmy za historię dotyczącą Pana Stanisława Gabrysia!
Otóż według kwietnia owego Stanisława Holca można spotkać w miejscowości Mezimestrii/nie wiem jak to się pisze/ , albo w Brandysie nad Labem gdzie wraz z jakąś Wierą Waculikową "mają" muzeum militariów?
No cóż nie pozostaje NIC INNEGO JAK SPRAWDZIĆ TĘ WIADOMOŚĆ I SPRAWDZIĆ CZY OPISANA HISTORIA OWEGO STANISŁAWA przez kwietnia pasuje do niego.
Tutaj proszę o waszą pomoc.

I zapytam o jedno. Nawet jeśli istnieje jakiś Stanisław Holc to dla czego kwiecień w chwili gdy nikt o nim nie wie, a każdy wie o innym Stanisławie Gabrysiu publikuje taką historię?
Jestem na 100% pewny, że cała ta historia ukuta przez kwietnia ani nie pasuje do Owego Stanisława Hocla, ani do żadnego Stanisława. I ja to sprawdzę.

Kończę komentowanie tych kłamstw w minucie 15:40.
Rezsztę zostawiam wam w komentarzach. Nie chce mi się tego bełkotu dalej słuchać.

Wysłuchałem natomiast całości wystąpienia Stanisława Gabrysia.
W kilku miejscach Pan Gabryś wypowiedział kilka kwestii, które delikatnie mówiąc pokazują, że kwiecień o wielu rzeczach kłamie i nie ma pojęcia. Kto śledzi brednie kwietnia i uważnie słuchał wypowiedzi Pana Gabrysia ten te aluzje, jeśli tak to można nazwać, wyłapie.


PS
Niestety ciekawość wzięła górę i skacząc co kilka minut przesłuchałem jeszcze kilku kwestii tego debila.
Zanim o tym przypomnę pewną rzecz. Kwiecień w dziesiątkach swych pomówień w moją stronę pisał między innymi, że ja jestem KŁUSOWNIKIEM, że nie posiadam karty wędkarskiej i tym podobne bzdury.
Przypomnę tylko jedną z dziesiątek takich wypowiedzi internetowych kwietnia:
http://antysidor-koncz-schwarz-niczyna.blogspot.com/2015/02/tomasz-sidor-i-jego-teoria-na-temat.html

Wszystko co napisał kwiecień to pomówienie, kłamstwo i skurwysyńskie oszczerstwo.
Ale teraz wróćmy do tej pierdolekcji w Rzeczce i włączmy ją od 26:40 odkąd kwiecień opowiada, że jako mały chłopak, no nie taki mały jak się okazuje ganiał dla rozrywki z kolegami na stawy i za pomocą wykopanych granatów łowił ryby.
Otóż drogi skurwysynu kwietniu zarzucałeś mi kłusownictwo, a tymczasem sam do takowego się przyznałeś.
Ty w dzieciństwie SKURWYSYNU, CHUJU, JEBANY BANDYTO itd, granatami waliłeś w ryby, a pewnie i skoro byłeś do tego zdolny zabijałeś całą masę wodnych zwierząt.
Ja zaś od małego znosiłem do domu każde ranne zwierze, czy to gołąb, kot, przetrącony pies, piskle wypadłe z gniazda czy jakiś znajda przybłęda ze zlepioną sierścią i zaropiałymi oczami.
Ja to robiłem kiedy ty kurwo jebana zabawiałeś się granatami kosztem zwierząt.
Ty byłeś młodocianym zwyrodnialcem, ja byłem opiekunem zwierząt. Co z każdego wyrosło?
Każdy widzi.

Tomasz Sidor.




Koniecznie zapoznaj się z poniższymi materiałami by wiedzieć z jakim oszustem, łajdakiem i upośledzonym człowiekiem możesz mieć do czynienia:






niedziela, 14 czerwca 2015

Kawał chuja, skurwysyna, oszusta, łajdaka, bydlaka, łachudry, łachmyty, kłamcy, prostaka, niedouka, analfabety nie umiejącego pisać, wysławiać się, zapamiętywać dat i prawdziwych faktów, schizofrenika, najgorszego z możliwych szui JAKO PRELEGENT W BIBLIOTECE W KARPACZU. Czyli złoto i ołów niczym nie różnią się poza kolorem, tombak to stop złota, miedzi, miki i innych bajerów, tajemnicze kryształowe archiwum i urządzenie schowane w Riese. I inne bzdury.

Dziś językiem adekwatnym do przeciwnika i jego poziomu bez cenzury. W 100% adekwatnym do jego poziomu.

Wielu z was zastanawia się jak takie zero może znajdować od czasu do czasu miejsca w, których udostępnia mu się sale i pozwala wygłaszać swe brednie?
Odpowiedź jest bardzo prosta, bo w Polsce są ludzie równie pierdolnięci jak kwiiiecień mający równie skurwiałą psychikę i naturę, a nadto nie mający pojęcia o historii.

Ale o tym później.
Jak zwykle zacznę od popisów dariusza kwiiietnia na blogu takiego samego skurwysyna z Krosna o nazwisku i imieniu dariusz jastrząb, który jest właścicielem firmy KROSOFT.
Przypomnę tylko, że takich komentarzy dariusz kwiiiecień spłodził dziesiątki i to jest jego prawdziwe oblicze, a nie to, które widzicie gdy stoi grzecznie na prelekcji i rżnie znawcę historii.


Zobaczcie jaki poziom reprezentuje badacz tajemnic Riese, którego gdyby przebadał psychiatra z prawdziwego zdarzenia stwierdził by chorobę umysłu, co widać w jego tekstach.
Kłamstwo i pomówienie goni się jedne za drugim. Kłamstwem jest i jego skurwiałym wymysłem, że pokazałem drzwi jakiejś klientce, która chciała zobaczyć mój dyplom mistrza fryzjerstwa. Nigdy żadna klientka o nic takiego nie prosiła.
Kolejnym prostackim i skurwiałym wymysłem jest zarzucanie mi, że działalność prowadzę na podstawie wpisów do ewidencji. NO OCZYWIŚCIE, ŻE TAK, A NA JAKIEJ INNEJ PODSTAWIE MOŻNA PROWADZIĆ SALON FRYZJERSKI?
Kretyn zajebany nie ma pojęcia, że można tą działalność prowadzić wcale nie posiadając kwalifikacji w tym zawodzie będąc właścicielem zakładu w, którym zatrudnia się czeladników i mistrzów co na to pozwala.
Akurat tak się składa, że mam i legitymację czeladnika i dyplom mistrza fryzjerskiego. Ale nawet gdybym nie miał to co to zmienia?
Ta szmata czepia się rzeczy tak głupich, że tylko współczuć jego zazdrości, że nie ma żadnego wyuczonego zawodu.
Kłamstwem i to najbardziej skurwiałej rangi jest rozsiewanie informacji, że jakoby w 2010 roku miałem cztery sprawy sądowe o oszpecenie.
TO JEST SKURWIAŁY JEBANY POZIOM GŁUSZYCKIEGO BADACZA TAJEMNIC,
Wyzwiska od złodziei i naciągaczy to też świadczy o tym jebanym pierdolonym bydlaku.
Do tego dochodzi wypisywanie tekstów typu, że spotyka się z jakimiś ludźmi na jakiejś Ślęży gdzie ponoć wszyscy mówią o mnie jak o chorym psychicznie. Kwiecień zapewne jakby się pokazał na Ślęży i natknął się na te grupy, które obsmarował lub pomówił o różne rzeczy to nie wiem czy nie wrócił by na klęczkach do domu.
Takie to teksty wypisuje ten parch kwiiiecień.
I tylko głupiec mógłby sądzić, że w każdym podobnym komentarzu jest cokolwiek prawdą.



Ta skurwiała psychika kwiiietnia podpowiada mu takie też teksty. 
Nawiązuje tu skurwysyn do dawnej mojej radiestezyjno-uzdrawiającej praktyki w, której swego czasu szukałem odpowiedzi czym jest uzdrawianie i jak to działa.
Po latach odkryłem, że wszystko opiera się wyłącznie na autosugestii, a nie na jakiś mocach uzdrowicielskich. Ale zanim to odkryłem przeszedłem całą możliwą praktykę w tym temacie.
Miałem raz pewien przypadek/opiszę go skrótowo/ w, którym jedna z moich klientek dostała ataku bólu kości spowodowanym zaawansowanym stadium raka kości. Atak bólu sprawił, że nie mogła wyprostować powykręcanych dłoni i utrzymać równowagi. Gdy to zobaczyłem przeprowadziłem prosty zabieg nad jej obolałymi dłońmi bez jej dotykania, co nagle sprawiło ustąpienie bólu. Na koniec zaproponowałem jej kilka podobnych sesji za darmo oczywiście tłumacząc, że jest szansa, że za pomocą tak niekonwencjonalnych praktyk może nastąpić reemisja raka co nie raz medycyna odnotowywała. Niestety klientka nigdy nie skorzystała z mojej pomocy i w kilka miesięcy potem umarła o czym dowiedziałem się od innej klientki.
Kwiiiecień nawet z takiej zaczytanej historii na moim forum potrafi zrobić temat do ośmieszania mnie. Takie to jebane bydle z tego badacza tajemnic z Głuszycy. 

Podobnych skurwiałych komentarzy na poziomie pacjenta szpitala psychiatrycznego kwiiiecień spłodził dziesiątki. 
I pomyśleć, że wszystkie one są odwetem za pokazywanie jego historycznej niewiedzy, lawirowania między półprawdami i wymyślonymi głupotami o historii i za pokazywanie, że nawet gdyby chciał to i tak nie zapamiętał by prawdziwych faktów by ich potem na pierdolekcji nie przekręcić lub nie zastąpić własnym wyssanym a chorego łba monologiem zmieniającym ciąg zdarzeń i faktów.
Byle głupek i matoł tego nie zauważy. Do tego trzeba mieć, albo wiedzę o historii, albo po prostu trochę chęci by poszczególne brednie weryfikować na podstawie dostępnych źródeł.

Ale jak widać znajdują się idioci i kretyni ułatwiający kwiiietniowi głoszenie tych głupot. 
Zadziwiającym jest, że ludzie ci pracują w placówkach publicznych i nawet nie raczą zweryfikować kwalifikacji zapraszanego prelegenta i stanu faktycznego jego wiedzy.
Co więcej zastanawiające jest, że przez tyle lat nie pojawił się na tych jego pierdolekcjach ktoś kto zna historię i nie zjebał go w niejednym punkcie, co ja i my tu na tym blogu staramy się robić by co inteligentniejsi czytelnicy nie dali się nabrać na te jego brednie, a pozostali wokół niego już tylko ci najbardziej durni i głupi, żądni taniej kudłatej zboczonej sensacji rodem z opowieści pacjentów zakładów psychiatrycznych.







Materiał zaczyna się od autoreklamy kwietnia i pokazania, że cały Karpacz jest oklejony jego plakatami. Kwiiiecień mówi, że ma zaszczyt i honor mieć tutaj prelekcję. A jaki ma honor to widać w jego komentarzach. Dodaje przy tym, że jest to dla niego wyróżnieniem, że ktoś go zaprasza do takiego miejsca! Ten ktoś mówiąc łagodnie najwyraźniej zamienił się z chujem na łby i musi być ciężkim idiotą.
Wsłuchajcie się w ten cały początek jak rozwodzi się nad tym, że kiedyś na tej stacji wysiadali czołowi naziści III Rzeszy, a dzisiaj tu występuje DARIUSZ KWIECIEŃ. Słyszycie tę ukrytą fascynację? Słyszycie to nieudolnie skrywane podniecenie i zadowolenie, że stoi w miejscu i będzie wygłaszał swe głupoty tu gdzie ci nazistowscy przywódcy odpoczywali i stąpali?
Co do kwestii torów obok tego budynku, że kończyły się na litej skale to w ciemno mogę powiedzieć, że jest to zwykły kit. Tory jak tory, stacja końcowa i rozjazdy służące do nawracania pociągów i tyle.
Tylko tutaj mamy sugestię debila, że w tej litej skale było co? Był zapewne PORTAL PODPRZESTRZENNY DO, KTÓREGO WJEŻDŻAŁY NAZISTOWSKIE POCIĄGI!
Ale to nie wszystko!
Kwiiiecień o mało nie płacze mówiąc, że ogarnia go wzruszenie powodowane tym zaproszeniem do tej biblioteki! Kurwa tylko czekałem, aż się jebany popłacze z tego wzruszenia. Nie popłakał się kurwa niestety za to oświadczył już bez wzruszenia, że jest zapraszany do Angli na SPOTAKIE Z POLSKĄ POLONIĄ!
O kurwa! Współczuję tej angielskiej Polonii źródła wiedzy o Polsce.

Kwiecień po tej autoreklamie wchodzi z kamerą do biblioteki i pokazuje jak panie, pracownice zapewne tej biblioteki zrobiły małą wystawę zdjęć na okoliczność jego pierdolekcji. No nic innego nie pozostaje jak stwierdzić, że owe panie, paniusie czy może głupie durne bay po prostu nie mają zielonego pojęcia jakie bydle własnie stoi przed nimi i głosi swe urojone brednie. No bo co te panie wiedzą o historii? Wiedzą własnie tyle by uznać kwiiietnia z znawcę. Czyli gówno wiedzą.
Na koniec tej żenującej autoprezentacji słyszymy, że zobaczymy PEŁNĄ relację z tego spotkania. Oczywiście nie zobaczyliśmy. Nie zobaczyliśmy najważniejszego czyli pytań i odpowiedzi jakie na koniec zapewne były. Czyżby kompromitacja? Czyżby jednak znalazł się tam ktoś kto delikatnie wskazał, że coś było w tych jego wywodach nie tak?
Ciekawe kiedy zobaczymy taką prel-pierdolekcję od początku do końca bez cięć? 
Odpowiedź, nigdy bo kwiiiecień nie chce pokazywać tych fragmentów w, których mówi totalne głupoty i tych w, których te głupoty ktoś dementuje.

Na samym początku kwiiiecień wdaje się w polemikę z jakimś słuchaczem, który właśnie delikatnie dementuje to co on mówi, ale kwiiiecień sprytnie zaczyna się wypowiadać tak by nie brnąć we własne sugestie bo widzi, że akurat w temacie ziem o, których mówi jest na sali ktoś kto się orientuje. Nie oznacza to, że jednak kwiiiecień nie zaskakuje wszystkich wyssaną z palca informacją, że na tych terenach W 1940 ROKU było 56 tysięcy JEŃCÓW NIEMIECKICH, które uwaga, ZMUSZALI ludność Polską- żydowską do pracy! 
Kurwa masło maślane. Niemieccy jeńcy w liczbie 56 tysięcy osób zmuszało ludność Polską-żydowską do pracy? CO ZA JEBANY BEŁKOT PARANOIKA.
Już pomijając fakt wierutnej głupoty jaką wypowiedział kwiiiecień to proszę zwrócić uwagę na to, że powiedział iż zmuszana była do pracy ludność Polska żydowska. Powiedział to tak jakby chciał podkreślić, że ludność żydowska była ludnością Polską! Nie kumacie czaczy?
Otóż ludność żydowska nigdy nie była, nie jest i nie będzie ludnością Polską. Zapamiętajcie to i nie słuchajcie takich szabas gojów jak kwiiiecień, którzy przemycają w swych wypowiedziach twierdzenia tego typu urabiając od dziesiątek lat Polskie społeczeństwo do zaakceptowania Polskości żydów zamieszkujących nasz KRAJ.
Co więcej owi jeńcy mieszkali na terenie wyłącznie ogrodzonym drutem kolczastym bez baraków czy ziemianek!
No brednia goni brednię. I weź mu teraz będąc słuchaczem udowodnij te brednie.

Dobra idziemy dalej, kiedy kwiiiecień kończy kwestię jeńców mieszkających na terenie ogrodzonym drutem kolczastym od razu wchodzi na temat Rosjan, których tak jak niegdyś Polacy TRAKTOWALI JAK PODLUDZI twierdząc, że my do dziś tak Rosjan traktujemy!!!
No ludzie kurwa takiej bredni nie usłyszycie nigdzie poza pierdolekcjami paranoika.
Kwiiiecień twierdzi, że my Polacy traktujemy Rosjan jak podludzi. Kompletna urojona wichrzycielska nieprawda. Możemy nie lubić Rosjan choć i to się bardzo zmieniło w ostatnich czasach z racji przemian ustrojowych, ale wcale nie traktujemy Rosjan jak podludzi.
Wiecie czemu on tak powiedział? By zaraz potem dodać, że Rosjanie to tacy sami Słowianie jak my i by przyrżnąć wielkiego pojednawcę między Polakami i Rosjanami. 
Znalazł się jebany rozjemca narodowych waśni pierdolący wam, że traktowanie Rosjan jak podludzi to nacjonalizm-faszyzm.
A wiecie do czego tutaj to skurwiałe bydle dążyło?
Do tego by podważyć wartość nacjonalizmu narodowego, który jest szargany przez tę zdradziecką władzę, ktora chce zrobić z naszego kraju BURDEL pełen różnych kultur, genderyzmu, wszelkiej maści zboczeńców, homoseksualistów, dewiantów i napływowych imigrantów wśród, których za ileś tam lat ma istnieć diaspora żydowska jako jedna z wielu kultur. 
Kwiiiecień w takich wypowiedziach dąży do przekazania do świadomości społeczeństwa, że nacjonalizm narodowy to FASZYZM, a tak nie jest.
Nacjonalizm to droga do zachowania własnej tożsamości, granic, Polskości i historii narodowej.
Rozumiecie to?
Ale to skurwiałe bydle głosząc, że nacjonalizm jest drogą do faszyzmu toruje drogę do... TAAAAK ZGADLIŚCIE!!! drogę do przejęcia naszego kraju i władzy nad Polakami wszelkim obcym interesom.
Poza tym na marginesie nadmienię i zapytam czym się różni filozofia gender od tego co ogólnie kłamliwie i paranoicznie głosi kwiiiecień?
Niczym! Bo tak jak gender jest mieszanką zboczonych światopoglądów, innych zapatrywań na naturalne rzeczy, na kulturę opartą na tradycjach wynikających z prawidłowych mechanizmów społecznych powstałych na pewnych wzorcach kulturowych i obyczajowych, tak kłamstwa, wymysły, zafałszowywania historii i faktów jak też prezentowanie postawy skurwysyna przez kwiiietnia jest takim samym "gender" czyli innością, odmiennością, a zatem dewiacją, zboczeniem i ODSTĘPSTWEM OD NORMY. By nie daleko sięgać, kwiiieciń nazwał swoje Riese "Innym Riese" czyli nie tradycyjnym zgodnym z faktami tylko urojonym, wymyślonym, zboczonym i zakłamanym.
A skoro tak, skoro kwiiiecień ma skłonność do wypaczania historii do jej zakłamywania, przedstawiania w chorym świetle poszczególnych faktów to jest to nic innego jak odmiana gender dla zboczeńców szukających inności, a nie normalności. Wrócę jeszcze do tej kwiesii kiedyś.
Idźmy dalej.
W kilka minut później/jesteśmy w 12 minucie/ ktoś przerywa bełkot kwiiietnia sprzeciwiając się, że na tych terenach wcale nie było takiej ilości jeńców Rosyjskich, którzy według kwiiietnia jakoby wykonywali tu jakieś prace. Kwiiiecień sugeruje przy tym, że owi jeńcy nie mając tu żadnych grobów musieli/w zamyśle/ zginąć w domniemanych przez kwiiietnia sztolniach, a ścisłej "tu" gdzieś tu tylko nie wiadomo gdzie. Ów pan, który przerwał kwiiietniowi zwrócił uwagę na to, że owi jeńcy Rosyjscy wszyscy tu nie pracowali na co kwiiiecień odpowiada, że za chwilę przedstawi na to dowód, że tysiące Polaków, Rosjan i innych narodowości tu zginęło, którzy przypomnę karczowali tu lasy i wykonywali jakieś prace. 
Kwiiiecień w tym momencie podnosi do góry jakąś czarną książkę wymachuje nią, ale dowodu na to nie pokazuje. Tym sposobem ucisza pana, który śmiał mu przerwać pociskając dalej fakty nie do sprawdzenia na daną chwilę.

KŁAMSTWO UROJONE O STALAGU I OFLAGU i JEŃCACH WOJENNYCH
MW. 13:20 kwiiiecień pierdoli farmazon, że na te tereny byli kierowani do pracy jeńcy wojenni z obozów Stalag i Oflag, że żołnierze stamtąd byli pozbawiani statusu jeńców wojennych i byli transportowani właśnie tutaj jako siła robocza.
Bzdura kompletna. Nigdzie na to nie ma dowodów. To czysty kolejny wymysł kwiiietnia. Wystarczy sobie pogrzebać w necie o tych obozach by wiedzieć, że to kłamstwo ukute przez kwiiietnia.
Owszem jeńcy wojenni byli pozbawiani statusu jeńców wojennych, ale nie byli transportowani na te tereny do robót.
Kwiiiecień nie wie o kilku istotnych rzeczach dotyczących dot. konwencji Haskiej z 1907 roku, a przyjętej przez rząd Polski i Niemiec w 1927 roku. Nie oznacza to, że Niemcy nie łamali tego aktu prawnego. Niemniej Rosjanie byli nie objęci tym aktem dla tego to oni byli najczęściej wykorzystywani potem do prac na rzecz Rzeszy. Nie oznacza to jak mowiłem, że akurat na terenach o, których pieprzy kwiiiecień.

SOWIECI NIE WYMORDOWALI POLSKIEJ INTELIGENCJI WEDŁUG DURNIA.
Przychodzi moment w, którym dureń twierdzi, że sowieci nie wymordowali Polskiej inteligencji tylko troszkę Polskich oficerów podważając tym samym znaną historię. Twierdzi to skurwiałe bydle, że to Niemcy wymordowali Polską inteligencję w Oświęcimiu.
A jaka jest prawda? Prawda jest taka, że Niemcy i Rosjanie wespół POWTARZAM WESPÓŁ systematycznie mordowali Polską inteligencję od roku 1939. 
To co pierdoli jebany kwiiiecień jest kłamstwem. 
Zacytuję krótki tekst:
 Mija 70 lat od dnia, kiedy Sowieci postanowili dokonać ludobójstwa na polskich jeńcach – bezbronnych, internowanych oficerach, policjantach i urzędnikach Rzeczypospolitej, która nawet nie znajdowała się w stanie wojny z ZSRR.
Zbrodnia katyńska stanowi najbardziej krwawy i ohydny przykład niszczenia inteligencji polskiej podczas II wojny światowej – ale przecież niejedyny ani nie pierwszy. Zagłady naszych elit dokonywali od pierwszych dni najazdu na Polskę Niemcy, a Sowieci przyłączyli się do dzieła od razu po 17 września 1939 roku. Najlepszą część naszego narodu jedni i drudzy unicestwiali nawet po czerwcu 1941 roku, kiedy ich sojusz zamienił się w wojnę. Tragiczny rozdział w naszych dziejach zapisało tzw. wyzwolenie w latach 1944 – 1945 oraz rządy komunistyczne w Polsce.
Egzekucje, więzienia, lagry i łagry, głód, poniewierka, tortury i szykany niemal całkowicie pozbawiły nas prawdziwych elit. Skutki odczuwamy do dziś...
W naszym dodatku przypomnimy przede wszystkim – ale nie tylko – zagładę polskich elit podczas zgodnego współdziałania obu okupantów w latach 1939 – 1941. Fakty nie pozostawiają wątpliwości: to byli wspólnicy! Hitlerowcy i bolszewicy mordowali polskich inteligentów równolegle, jakby ścigając się, kto zastrzeli lub zakatuje więcej, oraz współpracując ze sobą w owym przedsięwzięciu. Uderza synchronizacja zbrodniczych przedsięwzięć oraz podobieństwo stosowanych metod.
W ciągu dziesięcioleci powojennych opisywano u nas wyłącznie zbrodnie hitlerowskie. Z konieczności trzeba więc uzupełniać narodową pamięć o to, co działo się na wschodzie; stąd większość relacji w naszym dodatku dotyczy bandytyzmu sowieckiego. Świadomość naszego społeczeństwa musi być symetryczna, zwłaszcza że jakże wielu rodaków nadal nie dowierza wiarygodnym świadectwom i kwestionuje bezsporne fakty. Stwierdzenie wspólnictwa bolszewików w zbrodni na naszym narodzie oburza ich, bo przecież żyli po wojnie w Polsce, uczyli się w polskich szkołach, no i mówią po polsku... Tylko co mówią... Tylko jaką polszczyzną...



Ta kurwa kwiiiecień bo to jest jebana moralna kurwa usilnie od wielu lat próbuje oczyścić Rosjan ze zbrodni na inteligencji Polskiej wciskając właśnie taki kit, że to przede wszystkim Niemcy wymordowali naszą inteligencję, a Rosjanie tylko troszkę Polskich oficerów. 
Rozumiecie do czego ten sowiecki agent zmierza? Do zafałszowania historii i odwrócenia naszej uwagi od prawdziwych faktów.
Kwiiiecień nie chce mówić o NKWD-owskich zbrodniach powojennych w, których zginęła cała Polska elita inteligencji zamęczona w sowieckich kazamatach. 

Mały przerywnik. Jestem w 24 minucie męczenia tej pierdolekcji. Ogólne wrażenie to bełkot. Skakanie z tematu na temat, nic konkretnego, trochę lania wody, trochę podważania ogólnie znanych faktów i nic więcej. NUDA. Zero jakiś dowodów na jego brednie, zero merytorycznej spójności zwykłe paplanie eklektyczne. Mówiąc krótko jebany pierdolony bałagan tematyczny WYNIKAJĄCY Z BAŁAGANU UMYSŁOWEGO jaki ten skurwysyn ma we łbie. 
Na żadnym temacie nie zatrzymał się dłużej. Zmienia wątki, skacze z tematów na temat bez jakiegoś większego ich powiązania, aż trudno to komentować. 

W pewnym momencie kwiiiecień wskakuje na temat usuwania ze społeczeństwa nieporządanych elementów twierdząc, że mamy do czynienia z ciągiem dalszym tego co Niemcy zapoczątkowali przed wojną. Oczywista bzdura. A jakiś dowód na tę bzdurę?
Dowód widać gołym okiem. Widać kwiiietnia! Gdyby ten projekt był nadal prowadzony to ZAPEWNIAM WAS TAKICH JAK KWIIIECIEŃ W NASZYM SPOŁECZEŃSTWIE BY NIE BYŁO.
Bredni o depopulacji nie będę komentował bo to, że coś takiego miejsca nie ma widać też gołym okiem na przykładzie ciągłego przyrostu ludności na świecie.

Ale uwaga!
W 27:30 kwiiiecień wskazuje, że.... że nie tylko następuje depopulacja, ale, że w naszych społeczeństwach powstają uwaga, hybrydy! Hybrydy jakieś kurwa ludzi super wysportowanych jakiś kurwa mega giga uchhh! którym w pewnym momencie odpala, którzy mordują ludzi z najbliższego otoczenia!
I tu macie przykład jak odpala kwiiietniowe urojenie-urojenia. 
Dziwi się nasz odkrywca, że żyjemy dłużej, że jemy lepiej, że dbamy bardziej o kondycję, że mamy warunki do uprawiania sportów i, że niektóre jednostki sięgają szczytów ludzkich możliwości. Dla kwiiietnia są to przykłady na istnienie hybryd, genetycznych mutantów, w zamyśle tworzonych przez następców Himmlerowskiego planu stworzenia armii wilkołaków i stworów potrzebnych do walki z ludzkością, którą owi następcy chcą zdepopulować. 
Powiem wam, że ryczę niemal ze śmiechu jak tego słucham. I jak sobie przypominam to wielkie kwiiietnia wzruszenie na początku materiału, że może wystąpić tu gdzie Himmler i Goering stąpali, to siem zastanawiam czy oni sami jak by to słyszeli to by się nie śmiali.

Ale co ciekawsze w pewnym momencie kwiiiecień mówi, że dowodem na depopulację ludzkości jest choćby fakt, że nie rodzą się dzieci w Japonii, że ich społeczeństwo się starzeje, ale właśnie za kilka minut mówi, że najbardziej odrodzoną armią w dziejach ludzkości jest właśnie armia Japońska i w dodatku najbardziej zrobotyzowaną! Armia dronów i robotów oraz automatów. To według kwiiietnia domena armii japońskiej.
Kurwa przecież to się kupy kurwa nie trzyma co on pierdoli.
Sorry, ale to jest bełkot świra.
Ale jest coś lepszego niż największa armia Japońska.
Okazuje się, że kwiiiecień dostał EMAILA Z SEWASTOPOLA w, którym ktoś mu napisał, że w 1945 roku Niemiecki U bot wypłynął z" Wilsenschaden" /przepraszam nie wiem jak to się pisze cytuję ze słuchu// i opływając kilka kontynentów dociera do morza Chińskiego by tam osiąść na dnie na trzy miesiące po czym wypłynąć w jakimś Japońskim porcie w te trzy miesiące później! Co więcej marynarze, którzy wyszli z tego podwodnego okrętu byli świeżutcy i ogoleni i bajeranccy jak na odpust!  Ale uwaga! Okręt pojawia się w tym Tokijskim porcie w 1946 roku!!!
A więc okręt wypływa z Niemiec w 1945 roku, opływa kontynent, dociera na morze chińskie, tonie na 3 miesiące, ale wypływa w Tokijskim porcie w 1946 roku!

No ludzie kurwa i to jest ta cudowna prelekcja z powodu, której kwiiiecień ze łzami w oczach mówił ze wzruszeniem, że będzie miał zaszczyt prowadzić prepierdolekcję w miejscu gdzie chadzał Himmler i Goering? 
Na szczęście gdy skończył tem bełkot o podwodnej łodzi dodał, że to demagogia i , że to demagogia. 
Kurwa ten debil nawet nie wie co to jest demagogia. To żadna demagogia tylko demourojeniownia. Bo demagogia to:

demagogia: "żonglowanie"- posługiwanie się abstrakcyjnymi pojęciami w dyskusji bez "zaczepiania się" o konkret. Akademickie w złym znaczeniu przekonywanie do swoich tez wcześniej kiedyś ustalonych, bez chęci dokonywania korekty w nich, brak konkretnej argumentacji na poparcie swojej opinii, punktu widzenia.

posługiwanie się rzekomymi faktami lub danymi, których nie da się zweryfikować. Np. amerykańscy uczeni twierdzą , że ...
- nie ma informacji co to za uczeni i na jakiej podstawie twierdzą. Często używane w demagogii są odniesienia do nieokreślonych osób czy instytucji - ONI, CI LUDZIE (bez określenia którzy), PODANO itd. Świetne narzędzie "polityczne" do bezkarnego obsmarowywania przeciwników lub wprowadzania w błąd czytających / słuchaczy

wpływanie na opinię publiczną poprzez działanie obliczone na łatwy efekt, poklask

itd.

I jeśli można mówić o kwiiietniowej demagogii to 99% tego co on mówi to najczystsza demagogia według powyższych definicji przeplatana właśnie takimi urojonymi opowieściami o podwodnych łodziach, wilkołakach, mutantach w Riese i ostatnio mutantach-super sportowcach w naszych społeczeństwach.

Kolejny wątek urojeniowca to dziwota, że w Hiroszimie i Nagasaki już w latach 70 zanikło promieniowanie po wybuchach bomb atomowych. Nie zanikło to po pierwsze, a po drugie w odbudowę miast włożono ogrom pracy usuwając z nich cały gruz w powierzchniowymi warstwami ziemi doprowadzając oba miasta do współczesnego wyglądu na wzór zachodni.
Ale kwiiiecień w tym dopatruje się jakichś tajemnych technologii przekazanych Japończykom przez Niemców. Kolejne uporczywe myśli nachodzą kwiiietnia, który nie rozumie, że obie bomby miały w sumie niewielką moc i dało się potem całe to promieniowanie zniwelować.

31 minuta :) kwiiiecień opowiada, że filmy w tle pokazują jego ostatnie PRACE!!! A na filmie widać jak kwiiiecień wali młotkiem z jakieś stare złącze kolejowe twierdząc, że to jakiś prehistoryczny kurwa metal-opisaliśmy to w poprzednich tematach. Dodaje przy tym, że ostatnio znajduje jakieś kurwa fiolki z jakimiś kolorowymi płynami i , że boi się to zgłaszać do jakiejś agendy rządowej  booooo :)
Bo nie ma komu zgłaszać, bo skoro prokurator generalny idzie siedzieć to komu ma wierzyć?

Ten bełkot ktoś przerywa na sali, powstaje zamieszanie i ktoś odpowiada, że nam można wierzyć i kwiiiecień ciągnie dalej, że:
No wam, jedynie wam, słuchajcie jedynie mogę wierzyć wam, a wy możecie wierzyć... na pewno nie mi, słuchajcie ja wymyślam, ja przu, przemieniam, ja fantazjuję, ALE JA PRZEKAZUJĘ pewien przekaz... Nie jestem żadnym guru, nie mam żadnej fundacji, nie mam żadnego stowarzyszenia, ja działam ot tak sam, każdy z was kto przychodzi, przychodzi na własne ryzyko. Albo przyjdę normalny, albo przychodzę normalny, albo wychodzę jakiś tam schejcowany, to jest wyłącznie wasz wybór, słuchajcie ja nikomu nie narzucam swej woli, to co pokazuje, to co znajduje słuchajcie to są dowody. Ja to znajduję w ziemi....

Tu jebłem kilka razy ze śmiechu i musiałem chwilkę odsapnąć od pisania :)))
Ludzie przecież to czysty bełkot świra. Dowody, fiolki, kawałek żelastwa, kurwa co to ma być? 
Dalsza część tego bełkotu jest porażająco zabawna :)
I na coś takiego ludzie przychodzą z własnego wyboru? Czy tym razem zapłacili za to czy to darmowe pociskanie urojeń? 
Cały powyższy cytat to dowód na obłąkanie kwietnia. Obłąkanie ubrane w zdecydowany pewny siebie monolog czasem przerywany jak się okazuje mało rozgarniętymi pytaniami ludzi kompletnie nie wiedzących o co w sumie zapytać.

Jedźmy dalej mamy jeszcze 1/3 tego bełkotu do skomentowania.

m/w 34 minuta
AHNENERBE według kwiiietnia to organizacja, której korzenie sięgają XV wieku, co za bzdura totalna. Wystarczy zajrzeć do źródeł by się przekonać, że kwiiiecień nie ma kompletnie pojęcia czym była ta organizacja i kiedy oraz po co powstała http://pl.wikipedia.org/wiki/Ahnenerbe 
Pierdolenie, że ta organizacja sięgała od XV wieku jest jego kolejnym wyssanym z palca urojeniem i mitem, bajdą stworzoną na potrzeby chwili by zaciekawić głupkowatą widownię/co już czasem słychać w odzywających się głosach/ 

Po tej kwestii kwiecień opowiada kilka takich głupot, że pomijam ich komentowanie do 40 minuty gdzie kwiiiecień wyznaje czego w końcu szuka w tych górach. Nie szuka złota, pieniędzy, kosztowności, ale SZUKA DWÓCH RZECZY TO KRYSZTAŁOWE ARCHIWUM I KOMORY W, KTÓREJ NIEMCY SCHOWALI JAKIEŚ URZĄDZENIE.

Co więcej kwiiiecień mówi, że złota tu znajdziecie ile chcecie, że wystarczy, że sobie weźmiecie łopaty i jakieś urządzenie do płukania złota i jak pójdziecie na Śnieżne Kotły to sobie znajdziecie nikiel, kobalt, złoto, tylko w takich ilościach, że nikt od was tego nie odkupi...
Zaraz to kurwa ile sobie znajdziecie? Ile chcecie czy tyle, że nikt tego nie odkupi?
Co za jebany pierdolony kurwa bełkot pierdolniętego czuba chełpiącego się, że ktoś go zaprosił do biblioteki w Karpaczu by mógł takie brednie opowiadać. 
Kwiiiecień nie szuka złota, ale szuka kurwa kryształowego archiwum i tajemniczego Niemieckiego urojonego urządzenia! 
Słuchajcie to psychol z, którego pisząc to mam taką polewkę, że po mimo późnej pory nie czuję zmęczenia, a wręcz przeciwnie to przebija wszelkie durne kabarety w TV. 

Uwaga kwiiecień zdradza kolejną tajemnicę Riese
40:30 największą tajemnicą Riese to jest OŁÓW! 
Tak właśnie dowiedzieliśmy się, że w Riese ołów to najcenniejszy metal, który według kwiiietnia w Chinach jest droższy od złota!
O kurwa westchnąłem.
Ale tylko westchnąłem, a słyszę, że Chiny skupują ogromne ilości ołowiu, ołowiu, który ma być czym? Krwią bogów? Tak pyta to łyse tępe bydle sugerując, że Niemcy też szukali ołowiu w Riese, który był im potrzebny do produkcji krwi bogów. 
Nowi słuchacze kwiiietnia nie wiedzą, że jeszcze dwa-trzy lata temu kwiiiecień pierdolił bzdury o ATRAMENTYZACJI RTĘCI JAKO KREW BOGÓW pozwalająca, kurwa nawet nie pamiętam co on pierdolił, że co ona pozwala, ale coś, że to miała być krew dzięki czemu ludzie stawali się nadludźmi.
Ludzie, albo moi drodzy nadludzie toż to czysty bełkot paranoika chorego umysłowo, który jak nie o zatramentyzowanej rtęci pierdoli, to pierdoli o ołowiu w kontekście jakiejś kurwa krwi bogów!
I wy bidaki musieliście tego wysłuchiwać w nadziei, że dowiecie się czegoś naprawdę interesującego o Karpaczu? No toście się dowiedzieli i dowiecie jeszcze na samym końcu tego bełkotu będzie najlepsze :)

ZŁOTO I OŁÓW WEDŁUG ŁYSEGO DURNIA NICZYM SIĘ NIE ROŻNI POZA KOLOREM!!!

w 41 minucie usłyszycie tak idiotyczną bzdurę, że chyba największy tuman zrozumie z kim ma-miał do czynienia na tej pierdolekcji.
Otóż według kwiiietnia ołów i złoto mają tę samą identyczną wagę i gęstość !!!
Kurwa trzymajcie mnie bo chyba nie dokończę tego opisu.
jakim trzeba być tumanem by coś takiego opowiadać? Nic dziwnego brak szkoły daje się we znaki.
Zrobiłem zestawienie pokazujące, że to łyse nawiedzone bydle pierdoli głupoty:


Wystarczy? Przykład ten dedykuje idiotom i idiotkom z biblioteki w Karpaczu i idiotom siedzącym na sali, którzy nawet nie zaoponowali słuchając tej bredni. 
Ale mamy kolejną bzdurę wypowiadaną przez nieuka i jełopa-jebanego nieuka i jełopa, której też nikt się nie przeciwstawił.
Otóż zaraz potem w 41: 38 kwiecień mowi, że Tombak to stop złota, miedzi, miki-trochę bajerów i, że ten Tombak wynaleźli wynaleźli ruscy!
A czym jest Tombak jakim stopem?
Otóż Tombak jest stopem MIEDZI I CYNKU 
JAKIM TRZEBA BYĆ DURNIEM BY MÓWIĆ COŚ TAKIEGO?
JAKIM TRZEBA BYĆ DURNIEM I IDIOTĄ BY SŁUCHAĆ CZEGOŚ TAKIEGO I NIE PROTESTOWAĆ?
Teraz widać jak inteligentni ludzie pojawiają się na prelekcjach kwiiietnia i jaki on sam jest inteligentny. Co więcej na YT w komentarzach nie zauważyłem by ktokolwiek zaoponował przeciwko którejkolwiek z wcześniej wypowiadanych bzdur. Za to łapek w górę co nie miara!!!

Kolejna urojona brednia, ktorej nikt nie zaprzeczył!
ANTRACYT TO MINERAŁ Z, KTÓREGO WEDŁUG KWIIIETNIA MOŻNA ODZYSKAĆ DNA WYMARŁYCH ZWIERZĄT!!!
 Głupotę tę mówi w 43:47
To kolejny idiotyzm łysego niedouczonego pierdolonego matoła lansującego się na znawcę historii i minerałów.
Otóż Antracyt to nic innego jak najsilniej przeobrażona odmiana węgla kamiennego, charakteryzująca się największą zawartością węgla i − co za tym idzie − najwyższą wartością energetyczną ze spalania.
Antracyt powstaje w wyniku działania bardzo wysokich temperatur i olbrzymiego ciśnienia; podczas procesów diagenetycznych oraz metamorficznych. Jego złoża występują na dużych głębokościach, głównie w osadach karbońskich.
Antracyt był w Polsce wydobywany w latach 1993−1998 z jedynego udokumentowanego w kraju złoża Wałbrzych-Gaj. Po likwidacji KWK Wałbrzych i KWK Victoria antracyt skreślono z listy zasobów geologicznych Polski[1].

I tyle w temacie wiedzy kwiiietnia o antracycie z, którego możemy sobie stworzyć dinozaura.
Ale zaraz! Przecież on to powiedział w kontekście nazistowskich poszukiwań. Przecież tym sposobem kwiiiecień pije do tego, że naziści wydobywali Antracyt po to by z niego pozyskiwać DNA wymarłych gatunków i pozyskać ten upragniony gatunek, który dziś grasuje po Riese i gania kwiiietnia o czym pisał na swym blogu, a co w skrenie pokazaliśmy, że goniła go włochata śmierdząca małpa. Skren jest w jednym z poprzednich tematów.
To debil jebany z Antracytu pozyskiwanie DNA. 

kolejny idiotyzm, a nawet debilizm.

ANTRACYT I BARBARYT TO ŚWIETNA MIESZANKA WYSOKOKALORYCZNEGO SPALANIA! 
Zaraz po wykładzie o Antracycie kwiiiecień mówi, że jak się doda do Antracytu Barbaryt to uzyska się wysoko kaloryczną mieszankę do palenia w piecu od, której może piec się powyginać i stopić!
Tylko kwiiiecień chyba nie wie, że Barbaryt to nic innego jak materiał wybuchowy stosowany w górnictwie strzałowym i dodanie go do pieca skończyło by się wybuchem.

Kurwa ludzie ja życzę temu debilowi tony Barbarytu w piecu przy, ktorym by sobie usiadł i chciał ogrzać tą łysą durną pałę :)

Ale myślicie że to ostatnia brednia kwiiietnia? Mylicie się na koniec kwiiiecień uraczy was historią niezwykłą.
46 minuta
NIEMCY PŁYWALI AMFIBIAMI OD WAŁBRZYCHA DO KŁODZKA DOWIERCAJĄC SIĘ DO PODZIEMNEGO OCEANU W 1945 ROKU W DOLINIE KŁODZKIEJ POD RZEKĄ ŁEBĄ!

I to by było na tyle :)
ja pierdolę miałem dzisiaj wyjątkowy ubaw słuchając tego paranoicznego monologu. 
Ja nie wiem czy wy ludzie na tej sali i widzowie YT jesteście tacy tępi i durni, że tego nie widzicie, że facet jest naprawdę chory i brnie w urojeniach?
Kurwa brak słów.
Oczywiście jak zwykle po takim opracowaniu zostanę wyzwany przez kwiiietnia od pedofilów, zboczeńców, dewiantów, złodziei i oszustów, zagrzybiałych fryzjerów itp prostackich wyzwisk, pomówień i oszczerstw. I wam się to kurwa podoba?

A paniom z księgarni w Karpaczu gratuluję wiedzy i rozumu, którego jak widać brak. 
Mogę tylko współczuć młodzieży szkolnej, która pewnie korzysta z tej biblioteki.
Niebywałe nikt nie zaoponował na ten stek bredni, nikt....

DODATEK 1

NACJONALIZM TO FASZYZM WEDŁUG SKURWIAŁEJ ANTYPOLSKIEJ ŚWINI

Wrócę jeszcze do pewnej kwestii, którą TA ANTYPOLSKA JEBANA ŚWINIA poruszył krytykując NACJONALIZM wmawiając ludziom, że NACJONALIZM to odmiana faszyzmu. 
TYLKO ANTYPOLSKIE BYDLE MOŻE PODWAŻAĆ WARTOŚCI NACJONALIZMU.
Przytoczę definicję NACJONALIZMU, a potem dam też linka do pewnej wypowiedzi z, której dowiecie się, że nacjonalizm to najczystsza forma patriotyzmu co wynika z poniższej defginicji:


///
Nacjonalizm (z łac. natio, „naród”) – postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Przejawia się głoszeniem pamięci o bohaterach danego narodu, głosi solidarność wszystkich grup i klas społecznych danego narodu.

Nacjonalizm uważa interes własnego narodu za nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych. Uznaje naród za najwyższego suwerena państwa, a państwo narodowe za najwłaściwszą formę organizacji społeczności, złączonej wspólnotą pochodzenia, języka, historii i kultury. Nacjonalizm przedkłada interesy własnego narodu nad interesami innych narodów[1], zarówno wewnątrz kraju (mniejszości narodowe lub etniczne) jak i na zewnątrz (narody sąsiednie)[2].
///

A teraz przerwijcie czytanie i skoczcie do tego materiału w, którym Wojciech Sumliński opowiada jak żydowska gówno gazeta na czele z żydem Szechterem vel Michnik, od dwudziestu lat urabia mordę Polskiemu Narodowemu Nacjonalizmowi po to by Naród Polski nie miał własnej tożsamości i nie dbał o wartości patriotyczne:
słuchacie od 6:10 przez minutę
https://youtu.be/D9BPbfHqCq4?t=368 DLA TEGO MOMENTU-WARTO WYSŁUCHAĆ CAŁOŚCI-NAPRAWDĘ.

Teraz macie przykład z kim krok w krok ta jebana szmata antypolska idzie.
Idzie z takimi zdrajcami antypolskimi jak michnik i cała ta POokrągło stołowa banda szabas gojów z dziesiątkami-setkami żydów chazarskich na czele, którzy wmawiają społeczeństwu, a szczególnie młodym ludziom, że nacjonalizm to faszyzm i, że wartości patriotyczne to coś złego i przestarzałego.
Kurwa kwiecińska to antypolska szmata o czym pisałem wiele razy dając na to przykłady. 
To bydle to wróg publiczny i wróg narodowy, to bydle to sprzedawczyk i wichrzyciel antypolski. 

DODATEK 2

WYMYŚLONA HISTORIA O GOERINGU, SZPEERZE I HIMMLERZE

Na samym początku w pierwszy nastu sekundach tego żenującego materiału chujoza opowiada, że na tej stacji bywali: 
Herman Goering, Albert Szpeer, i prawdopodobnie sam Hainrih Himmler

Przekopałem chyba pół internetu by dowiedzieć się czegoś na ten temat i w tej kwestii wpisując hasło biblioteka w Karpaczu - historia itp.
Nie znalazłem ani jednej wzmianki by na tej stacji kiedykolwiek byli ci naziści.


DODATEK 3

UROJONA LITA SKAŁA NA KOŃCU ŚLEPEGO TORU
Przekopałem internet w poszukiwaniu informacji o stacji kolejowej w Karpaczu.
NIGDZIE nie znalazłem informacji by tory za tą stacją jakoby miały się kończyć litą skałą jak pierdoli naćpane jebane bydle.
Za to znalazłem zdjęcie obrazujące, że żadnej litej skały na końcu tych torów nie ma i nie było!
Zakończenie linii 340 nieco powyżej budynku stacji Karpacz

Sami teraz widzicie NAOCZNIE, że na końcu tego toru nie ma i nie było żadnej litej skały jak pierdoliło to obłąkane łyse siwe bydle.
Kwiiiecień wziął kamerę do łapy i pokręciwszy się kilka minut wokół stacjo o, której nie ma historii zielonego pojęcia wyssał z chorego łba historyjkę o litej skale kończącej te tory.
A jak widać na zdjęciu i w opisach tego miejsca był to zwyczajny kolejowy nasyp.
Kwiiiecień widząc ten nasyp porośnięty obecnie drzewami wymyślił-uroił sobie, że tam musi być lita skała. 
Litą skałę to on ma w tym chorym łbie jak się okazuje. 


Koniecznie zapoznaj się z poniższymi materiałami by wiedzieć z jakim oszustem, łajdakiem i upośledzonym człowiekiem możesz mieć do czynienia: