niedziela, 9 marca 2014

Podstrona WYDAWNICTWA

http://moje-riese.blogspot.com/2014/03/podstrona-wydawnictwa.html


Nasz pinokio w trosce o pamięć historyczną sprzedaje tutaj http://moje-riese.blogspot.com/p/przewodnik-po-riese.html swoje dzieła w celach zarobkowych bez zarejestrowanej działalności gospodarczej. Wszyscy wiemy, że każda sprzedaż w ilościach handlowych podlega opodatkowaniu i zarejestrowaniu. A nasz pinokio, ani ci co mu w tej sprzedaży pomagają/.../ nie posiadają zarejestrowanej działalności gospodarczej.
Tak więc nasz pinokio sprzedaje swe brednie pełne przekłamań i błędów nie legalnie tworząc szarą strefę.
Ja mówię temu stanowcze nie tym bardziej, że jak wszyscy wiemy zawartość tych dzieł jest w 100% bezwartościowa i szkodliwa poprzez zakłamywanie faktów i wymyślanie jego własnych wypaczających rzeczywiste.
Kwiecień nie jest historykiem, a tylko amatorem czytającym stare książki pisane w czasach głębokiej komuny, które są dla niego źródłem inspiracji w dopowiadaniu własnych wyssanych z palca faktów. W dodatku amatorem mijającym się z naprawdę ciekawymi faktami w niejednym miejscu. Te wszystkie bajki wymyślone na podstawie wspomnianych lektur nasz pinokio przeniósł na łamy swych wypracowań i chce na nich zarabiać.
Niestety te brednie są pokusą dla nie jednego rządnego sensacji czytelnika nie zdającego sobie sprawy, że największe tajemnice II wojny światowej i III Rzeszy są poza zasięgiem naszego jęzorowego eksploratora.
Nawet wykształconym historykom i ludziom w pełni wykwalifikowanym z racji swych zawodowych uprawnień i umiejętności jest czasem trudno dotrzeć do nowych i wartych nagłaśniania informacji, a co dopiero Kwietniowi. Kwiecień co najwyżej może sobie polatać po antykwariatach i starych bazarach z takimi PRLowskimi książkami, ale tylko historycy z prawdziwego zdarzenia piszą wartościowe książki, a nie tacy jak Kwiecień.
Na rynku jest taki ogrom wydawnictw poświęconych II wś, że nie sposób ich wszystkich wymieniać i dawać przykłady. To na pewno o wiele ciekawsza lektura zawierająca o wiele więcej informacji niż bajki z mchu i paproci naszego Kwietnia o wilkołakach, eksperymentach genetycznych i niestworzonych rzeczach jakie znamy "niestety" z jego opowieści.
Naiwnym jest ten, kto sądzi, że jak zaopatrzy się w materiały Kwietnia to powiększy swą kolekcję książek czy płyt o coś wartościowego. Tam nie ma kompletnie nic wartościowego, a jak jest to płacę 1000 zeta temu kto przedstawi mi z tych Kwietniowych materiałów jakąkolwiek sensacyjną i ciekawą, nieznaną i szokującą informację, a nadto na miarę wartości historycznej mogącej ukazać się w podręcznikach szkolnych o jakiej nie powiedzą nam jak to rzecze Kwiecień w mediach i nie napiszą w książkach.




2 komentarze:

  1. Wilkołaki zaglądające do studni, ganiające po górach turystów, genetyczne eksperymenty w wyniku, których w Sowiogórskich sztolniach grasują chordy stworów na wpół ludzi i psów, stacja kosmiczna w postaci muchołapki gdzie parkują antygrawitacyjne statki matki czekające na wybrańców by ich ocalić przed otwarciem wrót. Tego wam w książkach nie napiszą i nie powiedzą w TV.
    Poproszę ten tysiąc złotych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. te wydawnictwa to mitomania historyczna chłopca ze studni z Głuszycy....

    OdpowiedzUsuń

KWIECIEŃ TO KŁAMCA I FAŁSZERZ HISTORII, MITOMAN I PARANOIK, A NA DODATEK KAWAŁ CHUJA :)
Kwiecień to sexkamerkowy dziwkarz występujący na sex kamerze w serwisie zbiornik ze slodkacycatka25
To człowiek, który przyniósł bombę na ośrodek pod Soboniem.
A JEGO SYNALEK ADRIAN KWIECIEŃ TO ĆPUN I DILER NARKOTYKOWY.
O szczegóły pytać w komentarzach i szukać na blogu.