sobota, 24 czerwca 2017

KONTYNUACJA TEMATU: Cz1-PRZYGODY GŁUSZYCKIEGO KALIBABKI Czyli nieznane oblicze dariusza kwietnia

KONTYNUUJEMY TEMAT
z piątku 16 czerwca 2017
pt. Cz1-PRZYGODY GŁUSZYCKIEGO KALIBABKI Czyli nieznane oblicze dariusza kwietnia
 Jest tam filmowa relacja rozmowy z byłą kochanką kwietnia, która opowiedziała o nim dziesiątki kompromitujących go kwestii.
Nie będę wstawiał tu okna pleyera tylko link do tego materiału:
NAGRANIE DO POBRANIA:  
https://drive.google.com/open?id=0Bx9c7TEmacm2eHJJNWZEVC1UTlE

 PONIŻEJ
STRESZCZENIE spotkania z Gośką z dnia 19 listopada 2016 roku w Warszawie:


Streszczenie w postaci pliku docx do wglądu tutaj:
https://drive.google.com/open?id=0Bx9c7TEmacm2S3VNeHkxZTRKUW8
Za dzień dwa trzy usunę streszczenie z tematu dla oszczędności miejsca pozostawiając tylko powyższy link do wglądu.

00:03:04 Gośka stwierdza, że z tych kwietnia wywodów to 1% jest zaczerpnięty z tego co kwiecień gdzieś przeczyta, a reszta to jak kula śniegowa jego własne do tego wymysły.
00:03:25 Kwiecień wmawiał koleżance Gośki, że znamię po ospie to było po postrzale, a gdy ta temu zaprzeczyła kwiecień zrobił z niej prostytutkę puszczającą się gdzieś na jakichś misjach wojskowych. W końcu ta dziewczyna z tego co mówi Gośka też była jego jakąś kochanicą przez 2 tygodnie i w końcu wystawiła kwietniowi plecak za drzwi.
00:04:15 Gośka opowiada, że kwiecień żyje z tych wyjazdów do Anglii i kasy jaką zdobywa za spotkania w Polsce. Z Anglii potrafi przywieźć ze 2.5 tysiąca funtów.
00:09:00 Gośka nazywa kwietnia ćwokiem mówiąc, że jak zobaczył rysunek długopisem wilkołaka na kartce od Krzyśka Rogali to od razu do tego dorobił historię o wilkołakach.
00:12:30 Gośka wyjawia nazwisko Magdy Kubiak u, której kilka lat mieszkał kwiecień
00:13:15 Gośka opowiada, że to Magda Kubiak wyrzuciła kwietnia z domu i niczego nie żałuje,
00:13:36 Gośka mówi, że kwiecień chodzi i żebrze gdy brakuje mu pieniędzy, albo „odpadki” tu wspomniała zdawkowo o tym jak kwiecień potrafi wyjadać resztki z talerzy w knajpach, o czym już mi mówiła wcześniej przez telefon.
13:50:00 Gośka mówi, że Magda Kubiak pracuje w jakiejś hurtowni farmaceutycznej.
00:14:00 Mieszkanie u Magdy Kubiak mówi Gośka to były dwa pokoje, a nie jak wszyscy myśleli do tej pory kawalerka.
00:14:10 Gośka mówi, że z tą Magdą Kubiak to też nie do końca wszystko jest „okey” mając na myśli, że Magda ma coś z głową nazywając ją „Alicją w krainie czarów”, bo w jej mieszkaniu jest cała masa lalek, misiów, figurek, koroneczek i ten kwiecień mieszkający wśród tych koroneczek i różyczek, żartowała ironicznie Gośka.
00:15:35 Gośka opowiada jak zablokowała telefon kwietnia bo miała dość nagabywania jej przez niego.
00:16:00 Gośka mówi, że przez kwietnia jej ojciec dostał zawału musiała ojca wieźć do szpitala.
00:17:00 Gośka zdawkowo potwierdza, że kwiecień też chciał wykorzystać do zamieszkania u jej koleżanki Ewy, ale Ewa wypędziła kwietnia po dwóch tygodniach z domu. Ewa była ofiarą kwietnia po wyrzuceniu go przez Magdę zanim poznał Gośkę.
00:19:20 Gośka stwierdza, że jak będę miał ochotę to zawsze mogę ją zaprosić bo jej się podoba w Warszawie. Przemilczałem to bo to nie pierwszy raz gdy piliła do częstych spotkań ze mną, co mnie wcale nie cieszyło. Jeszcze wcześniej przez telefon nie raz proponowała spotkania, co usłyszycie w kolejnych odcinkach.
00:20:00 Gośka szuka zdjęcia w telefonie i pokazuje mi zdjęcie koniczyny.
00:24:40 Gośka zaczyna opowiadać zmyśloną wersję kwietnia na temat mojego z nim zatargu. Według kwietnia przyjeżdżałem do niego, co jest nieprawdą, że chciałem z nim współpracować, co też nie jest prawdą, że mu miłość wyznawałem z kwiatami, co również nie jest prawdą. Po tym co powiedziała Gośka wyjaśniłem jak było naprawdę-warto posłuchać.
00:25:00 do 00:30:10 Ja opowiadam jak zaczął się m/w konflikt z kwietniem
00:31:00 Gośka pokazuje zdjęcie Tomasza Daronia ze Starej Babci z durną miną, co możecie zobaczyć w materiale zaraz po tym.
00:31:34 Gośka opowiada o jakiejś Sandrze i tym, że w Starej Babci kwietnia traktują jak rodzinę.
00:33:30 GOŚKA ZACZYNA SUGESTIE, ŻE MOGŁA BY ZOSTAĆ W WARSZAWIE NA NOC licząc, że ja to podłapię i zaproponuję jej nocowanie u siebie, i nawija mi o swojej wymyślonej turystyce teatralnej polegającej podobno na wyjazdach do dużych miast myśląc, że chwycę ten kit i podłapię na przyszłość temat ułatwiając jej realizację takich wypadów do Warszawy z jednoczesnym jak miała w zamiarze nocowaniem u mnie. Tego typu nawiązań mówiła w rozmowach więcej licząc, że stanę się jej towarzyszem do chodzenia po teatrach czy muzeach, a tak naprawdę chodziło jej nie o jakieś teatry czy muzea tylko o wkręcenie się w moje życie po to by zagrać na nerwach kwietniowi i zrobić mu na złość.
00:34:00 Gośka opowiada o zawirusowanym swoim laptopie, ale nie to jest istotne. Istotne jest to, że widać ją w oku kamery w całej okazałości i to jak to opowiada. Przyjrzyjcie się uważnie. Słuchałem tych jej wywodów i patrzyłem jak na niedorozwiniętą trzpiotkę silącą się na wdzięczną kokietkę i byłem nią tak kurwa zmęczony, że musiałem wkładać mnóstwo emocjonalnego wysiłku by znieść jej towarzystwo. Gdyby nie to, że odgrywałem rolę przyjacielskiego i wdzięcznego za informacje o kwietniu to nie wytrzymał bym w jej towarzystwie 10 minut. Miałem do czynienia w życiu z Kobietami przez duże „K” inteligentnymi, pięknymi i naprawdę elokwentnymi, z którymi czas z godzin zamieniał się w minuty, ale przy niej czas dłużył się niemiłosiernie i jedyne o czym myślałem to by się jej pozbyć i wrócić do domu i zapomnieć o tej kretynce. Myślałem jakim trzeba być debilem by z taką idiotką wytrzymać dłużej? No, ale kwiecień nie przebiera. Łapie co mu się nawinie i co można wykorzystać bo sam jest na podobnie kretyńskim poziomie.
00:35:40 Znów wspomina o teatrze i proponuje wspólne do niego pójście na co ja konsekwentnie przemilczam udając zastanawianie się. Pyta więc czy ja lubię chodzić do teatru, na co odpowiadam, że swego czasu byłem teatromanem. Z resztą sami tego posłuchajcie jak się do mnie mizdrzyła i snuła plany chodzenia do teatrów ze mną.
00:37:35 Ni stąd ni z owąd Gośka znów zaczyna o kwietniu, że do niego przyjeżdżają grupy, co nigdzie nie jest na blogu ogłaszane. W całym kilku minutowym wywodzie opowiada, że te grupy liczą czasem 20 osób, a zwykle to 10-12 a wśród ludzi przyjeżdżających do niego są nawet dzieci.
00:37:48 Gośka opowiada o tych grupach i o tym jak jeden z warszawskiej grupy złamał kwietniowi nogę podczas mocowania się czy jakiegoś sporu przy ognisku. Kwiecień podczas szarpaniny został zepchnięty z górki i wtedy złamał nogę, a działo się to po pijaku.
00:40:00 Pytam o syna kwietnia Adriana czy jest rozgarnięty, a Gośka odpowiada, że Adrian nie chce się uczyć, że miał zdawać maturę w maju, ale czy zdał nie wiadomo.

00:42:00 Zadałem Gośce pytanie czy kwiecień cokolwiek mówił o materiałach wybuchowych czy broni, na co Gośka odpowiedziała, że tak, że kwiecień coś opowiadał, że mu skonfiskowali, ale wątku nie dokończyła, a jedynie na koniec dodała, że nie wie co się z tymi pistoletami i parabelkami się stało choć jak dodała Gośka kiedy ją znał to jeszcze to wszystko miał, i dodała, że matka kwietnia na pewno by go z tym wszystkim z domu wypieprzyła, więc nie wie gdzie to trzyma. Można mniemać, że mówiła prawdę, a skoro tak i skoro coś kiedyś kwietniowi skonfiskowała policja to zastanawiające jest dlaczego nie siedzi? Czyżby za współpracę i wydanie innych darowano mu karę?

00:43:10 Gośka opowiada o tym jak kwiecień mieszkając jeszcze u Magdy Kubiak w Łodzi łaził do jakiejś Ewy i sobie u niej gotował przesiadując u niej, bo jak stwierdziła Gośka, Ewa to dziewczyna przy kasie sugerując, że kwiecień liczył na przesiadkę z Magdy do Ewy. Kwiecień po pewnym czasie zaczął rozpuszczać ploty, że się spotyka z tą Ewą i, że się rozbija mercedesem.

00:44:30 Gośka opowiada o starszym bracie kwietnia przypominającym menelka mającym syna Mateusza, a będącym zawodowym kierowcą i tym, że kwiecień mieszka u matki.

00:45:40 Gośka nie potwierdziła, że kwiecień kupił sobie jak kiedyś się chwalił mieszkanie w Głuszycy robiąc minę gdy o tym wspomniałem. Powiedziała, że kwiecień jej o tym mieszkaniu opowiadał różne kity, że kupił, sprzedał, wynajął ciągle zmieniając zdanie.

00:46:00 Gośka mówi, że została przez kwietnia źle potraktowana i wykorzystana, ale nie powiedziała na czym to polegało. Opowiedziała, że musiała po kontaktach z kwietniem chodzić do psychologa gdzie uzyskała pomoc. Pani psycholog wyjaśniła Gośce, że gdyby to się nie skończyło to kwiecień owinął by ją sobie wokół palca i całkowicie by ją zmanipulował.

00:47:10 Zapytałem czy Gośka długo była z kwietniem na co odparła, że może z miesiąc, co jest oczywistym kłamstwem, bo z wcześniejszych i późniejszych rozmów moich z nią wynikało, że znali się co najmniej rok i byli co najmniej kilka miesięcy. Gośka nieco chwilami mataczyła nie chcąc do końca wyjawić pewnych szczegółów, ale jedno jest pewne przypłaciła traumą komitywę z kwietniem bez względu na to jaką sama jest. Kwiecień urabiał ją esemesami i telefonicznym nękaniem, o czym wspominała na tym spotkaniu kilka razy i w późniejszych rozmowach. To tylko potwierdza, że kwiecień ma mentalność niedojrzałego dzieciaka i psychopaty, który usiłuje wywierać na ludzi ciągłą presję poprzez nieustanne ataki. Tak było z resztą ze mną gdy wydzwaniał do mnie dziesiątki razy i wypisywał esemesy lub nagrywał się na sekretarkę/patrz wizytówka kwietnia/, tak było tez z Karolem Sawiakiem, którego nękał dziesiątkami esemesów, tak było i z Jackiem z pod Sobonia, któremu słał esemesy z odgrażaniem się i pomówieniami. Stara metoda wywierania na ludzi nacisku stosowana przez kwietnia powtarzająca się nie pierwszy raz.

00:47:10 Gośka potwierdza, że kwiecień robił wszystko by u niej zamieszkać na stałe w jej drugim domu pod Kaliszem, który kwiecień sobie upatrzył i Gośka mu tam pozwoliła pomieszkać. Na to jej rodzice zareagowali nieprzychylnie. Gośka potem zaczęła się z tego wycofywać, a kwiecień zaczął wywierać na nią właśnie tą presję o, której przed chwilą pisałem-warto tego fragmentu posłuchać dokładniej jak ona to mówi. Kwiecień zaczął nastawiać Gośkę przeciw jej rodzicom wmawiając jej, że oni ją trzymają naskakując na jej ojca zarzucając jej brak”jaj” i brak własnej decyzji.

00:51:20 Po krótkim moim monologu na temat cech charakteru Gośki, ta przyznała, że kwiecień starał się w zaborczy sposób owładnąć nią wpływając na jej życiowe decyzje. Gośka wcześniej w rozmowach telefonicznych mi opowiedziała, co właśnie przyznała, że kwiecień zachowywał się wobec niej nieelegancko komentując negatywnie jej makijaż, ubiór i wiele innych rzeczy jakie stanowiły jej wygląd i zachowanie. To wskazuje, że kwiecień to cham i prostak, który jest ostatnią osobą znającą się na takich kwestiach, ale dowodzi to tego, że kwiecień takimi uwagami wykazywał, że chciał ja sprowadzić do roli narzędzia wykonującego jego zalecenia i podporządkować ją sobie. Tak zachowują się prostaki i prymitywy z cechami charakteru zaborcy i tyrana czym usiłują doprowadzić partnerkę do pełnego podporządkowania mu i wbicia w przekonanie, że są mało wartościowymi kobietami. Typowe patologiczne podejście do kobiet.

01:01:45 Gośka od ponad minuty opowiada, że do kwietnia przyjeżdżają grupy ludzi na indywidualne spotkania, o których kwiecień nigdzie nie pisze. Ja na to mówię, że to mu się niedługo skończy bo za to w końcu może mu grozić odpowiedzialność karna, na co Gośka powiedziała, że kwiecień mówi, że nikt mu nie udowodni, że prowadza po górach nielegalnie te grupy i dalej zamierza to robić mimo, że kwiecień wie, że popełnia przestępstwo jak twierdzi sam kwiecień, ale jest przekonany, że nikt mu tego nie udowodni.

01:01:45 Gośka opowiada, że chciała namówić kwietnia na zrobienie licencji przewodnika i nawet znalazła w jego papierach dokumenty na zrobienie licencji przewodnika, ale nie wypełnione, na co ja stwierdziłem, że kwiecień nie ma matury i innych kwalifikacji umożliwiających mu zrobienie licencji przewodnika dla tego by nie mógł takiej licencji zrobić.

01:03:55 Rozmawiamy o filmie kwietnia na, którym drepcze po gałęziach by rozpalić ognisko i gdzie widać taką małą pindę w czarnych włosach i klapkach siedzącą na ławce. Gośka stwierdza, że to Agnieszka żona tego Piotrka z Londynu vel Riese Londyn. Na filmie widać też inną stojącą w tyle grubą dziewuchę, która ma na imię Karolina z Wrocławia i obie są koleżankami.

01:07:45 Gośka stwierdza, że kwiecień bardzo leciał na tą Agnieszkę żonę Piotrka z Londynu vel Riese Londyn, co było bardzo widać.

01:08:00 Gośka opowiada co kwiecień odwalił w sylwestra w 2016-2017 w Rzeczce w ośrodku Mikołajczaka gdzie przyszedł na krzywy ryj bez zapowiedzi razem ze swym synem Adrianem i jego dziewczyną Olą Adriana. Opowiada jak podczas imprezy córki Jacka Mikołajczaka też imieniem Ola, kwiecień poszedł do tej Sali gdzie córka Mikołajczaka się bawiła i zaczął się do niej DOBIERAĆ. Owa Ola córka Mikołajczaka według Gośki miała jakieś 16-17 lat. Po tym incydencie żona Jacka Mikołajczaka Basia wypędziła kwietnia z ośrodka mówiąc by się więcej nie pokazywał. Dalej Gośka uściśla, że Jacek Mikołajczak pozwolił kwietniowi wpaść w sylwestra by złożył życzenia, ale kwiecień to wykorzystał i powiedziała wcześniej przymówił się na tego sylwestra. Było m/w tak, że kwiecień z Adrianem i jego dziewczyną przyszli już ok. 17:00 i zaczęli się przysiadać do stolików uczestników sylwestra i brać sobie jedzenie. Kwiecień zaczął nawiązywać znajomości z kobietami z tej imprezy i odwalił jak to określiła szyderę. Potem Ola, dziewczyna Adriana chciała wracać do domu i chciała zadzwonić po ojca by po nią przyjechał, ale Adrian ją powstrzymywał bo było mu wstyd za ojca, który był najebany w trzy dupy jak to określiła Gośka. Kwiecień w końcu stwierdził, że będą wracać do Głuszycy przez las. Gośka powiedziała, że dziewczyna Adriana ma astmę sugerując, że pomysł kwietnia był poroniony by wlec dziewczynę z astmą po mrozie tyle kilometrów. W końcu do tego marszu przez las nie doszło, ale Gośka powiedziała, że Adrianowi było wstyd za ojca.

01:11:00 Gośka mówi, że Adrian poznał Olę w stadninie w Ludwikowicach gdzie kwiecień bywał na konnych jazdach i robił z nich filmy. I dlatego Adrian nagle sobie przypomniał o babci z Głuszycy bo ta gwarantowała mu nocleg gdy chciał przyjechać do Oli. Gośka powiedziała, że kwiecień opowiadał, że ta Ola jest z patologicznej rodziny, ale dodała, że kwiecień tak o wszystkich mówi. Ja dodam od siebie tutaj, że przyganiał kocioł garnkowi, bo jak wiemy kwiecień sam stworzył patologiczną rodzinę, którą zniszczył urojeniami i zdradą żony.

01:12:00 Gośka opowiedziała, że w stadninie w Ludwikowicach prowadzonej przez tą Izę dochodzi do ryzykownych wypraw podczas, których pozwala się ludziom siedzącym pierwszy raz na koniu galopować.

01:19:30 Gośka opowiada jak kwiecień „nawijał” Arkadię i inny ośrodek w Sobótce pod Wierzycą mówiąc jak tam chciał się wkręcić mówiąc na dzień dobry swoją standardową opowieść o tym jak jest atakowany przeze mnie opowiadając właścicielom ośrodków na samym początku, że ja go pomawiam i próbuje zniszczyć. Kwiecień wymienia przy tym moje nazwisko Sidor i mówi tym właścicielom żeby mnie ignorowali jeśli tam zadzwonię. Jak powiedziała Gośka, kwiecień zabezpiecza się przed moimi ostrzeżeniami i opowiada o mnie nieprawdziwe historie na mój temat. Przypomnę tu, że to samo powiedział mi w rozmowach Pan Jacek z pod Sobonia, że kwiecień mu o mnie naopowiadał masy różnych rzeczy, które jak łatwo się domyślić i jest wiadomo są czystymi jego wymysłami. Gośka dodała ponownie, że kwiecień z kim by nie rozmawiał od razu się zabezpiecza i opowiada o mnie te swoje kłamstwa.

01:24:30 Gośka mówi o Adrianie, że mu za ojca często wstyd kiedy ja opowiadam o skurwysyństwach ich obu.

01:25:20 Gośka twierdzi, że kwiecień dawał hasło do swojego bloga różnym ludziom i jej również. Osobiście w to nie wierzę, choć na pewno dupy kwietnia gdy z nimi był miały dostęp do jego bloga i znały hasło bo jak mi wiadomo każda jedna z jaką był pomagała mu pisać treści na blogu i przy okazji te treści szkalujące moją osobę. Gośka również pomagała kwietniowi pisać na mnie paszkwile o czym dowiedziałem się w pół roku po jej poznaniu kiedy to już nasza znajomość się zakończyła. Gośka opowiadała, że miała hasła do jego bloga i konta bankowego i poczty i prowadziła mu różne sprawy bo kwiecień to jełop nie ogarniający podobno tych spraw, co jak ja wiem nie do końca jest prawdą. Gośka przyznała, że jak kwiecień był z Magdą Kubiak z Łodzi to ona mu wszystko robiła i wszystkim zarządzała, bo nie umiał zrobić przelewu czy wstawić tematu na blogu. Dopiero tego wszystkiego kwiecień nauczył się przy Gośce. Gośka przyznała, że po rozstaniu się z kwietniem kwiecień zmienił hasła, ale ona próbowała je odszyfrować znając system tworzenia przez niego haseł, ale się jej to nie udało. Chciała kwietniowi zablokować konta złośliwie, jak sama to stwierdziła i przyznała. Ja od siebie dodam, że szkoda, że zbyt późno na ten pomysł wpadła. Ale nic straconego. Może kolejna ofiara kwietnia zawczasu gdy się połapie z kim ma do czynienia da nam hasełka i my już będziemy wiedzieć co z tym zrobić.

01:32:40 Gośka opowiada jak raz zawiozła matkę kwietnia na cmentarz i opowiada o niej, że kobieta jest świadoma, że kwiecień jest alkoholikiem.

01:33:00 Następnie Gośka opowiada ile kwiecień pije alkoholu, czyli dzień zaczyna od otwarcia piwa, którego dziennie wypija około sześciu siedmiu piw, a jak jest okazja to idzie jakaś „dykta” jak określiła Gośka.

01:33:35 Gośka opowiada, że jak kwiecień miał złamaną nogę i przebywał u Jacka Mikołajczaka w Rzeczce na jego ośrodku to Jacek go pilnował by kwiecień nie pił.

01:33:45 Zapytałem Gośkę czy kwiecień bierze jakieś narkotyki poza piciem, ale nie potwierdziła, co nie znaczy, że nie bierze, a tylko się przed nią z tym krył. Gośka kilka razy stwierdziła, że kwiecień w sumie mało je, a tylko wlewa w siebie alkohol i kołuje sobie z Łodzi bimber i go pije. Gośka mówi, że ludzie co do niego przyjeżdżają też mu wódkę przywożą. Gośka powiedziała, że kwiecień najczęściej kupuje Warkę STRONG bo słabsze już mu nie działa.

01:36:15 Gośka mówi, że na początku kwiecień się przed nią ukrywał, że pije. A w kilka minut potem stwierdziła, że kwiecień przed nią dużo rzeczy ukrywał i udawał, że nie robi by móc u niej mieszkać. Gośka mówiła, że gdy kwiecień u niej mieszkał w tym drugim domu to sobie zrobił ognisko, przyrządzał sobie jedzenie i ogólnie udawał normalnego faceta. Potem opowiedziała, że nawet jej ojciec, który miał jakieś podobno przeszkolenie do poznawania kłamców na początku się nie połapał kim jest kwiecień. Dopiero po jakimś czasie ojciec Gośki go rozpoznał i zaczęła się końcówka kwietnia w rodzinie Gośki.

01:40:36 Gośka stwierdza, że kwiecień nawet z synem Adrianem nie jest szczery.

01:42:00 ZBIERAMY SIĘ DO WYJŚCIA Z PUBU.

01:44:10 Goska mówi: kto by pomyślał rok temu, że ja będę szła pod rękę z panem Tomaszem Sidorem po warszawie dodając radośnie, że gdyby o tym kwiecień pomyślał to by się w grobie przekręcił. Ja też żartobliwie dodałem, że kto by pomyślał, że ja będę z dziewczyną Darka kwietnia pod rękę szedł. Gośka była jak słychać bardzo uradowana czego nie można powiedzieć o mnie bo miałem już tak serdecznie dość tego spotkania, że siliłem się ostatkiem sił na żarty i znoszenie jej towarzystwa. Już samo to, że idę z suką, która była z kwietniem wyzwalało we mnie obrzydzenie i odrazę, ale musiałem to znieść by do końca odegrać rolę dzięki czemu jeszcze potem dowiedziałem się o kwietniu wielu dla niego kompromitujących faktów tak w czasie jeszcze tego spotkania jak późniejszych rozmów telefonicznych, które z czasem zaprezentuję jak ten materiał.

01:44:30 Gośka obłudnie stwierdza, że nie była jego dziewczyną bo podobno mu się nie udało, choć był taki plan. Oczywiste kłamstwo do entej potęgi. Z późniejszych rozmów wnioskowałem, że żyli ze sobą jakiś czas i to w wielkiej zażyłości. Inaczej kwiecień by u niej nie mieszkał, a ona nie miała by dostępu do jego poczty, bloga i konta bankowego, ani też rzeczy jakie woziła w samochodzie. Inaczej nie bywała by u niego w domu w Głuszycy i nie grała roli dziewczyny przed jego matką.

01:44:50 zapytałem czy wie z jakiego powodu rozpadło się małżeństwo kwietnia na co Gośka powiedziała, że z relacji kwietnia podobno jego żona przyprawiła mu rogi i puściła kantem, co jest sprzecznym z tym co wiemy, że to kwiecień zdradził swoją żonę Elżbietę z opiekunką do Adriana tą właśnie Magdą Kubiak, u której potem mieszkał kilka lat w Łodzi.

01:47:20 Gośka snuje plany pójścia do muzeum w Warszawie i w końcu po raz kolejny proponuje, że możemy się kiedyś tam przejść, co pokazuje jak usilnie znowu usiłowała wciągnąć mnie w relacje z nią. Powie ktoś, że to przyjacielska propozycja? Nie. Powtórzę co pisałem wiele razy, jej chodziło wyłącznie by się odegrać na kwietniu, a nawet uciec ze swojego Kalisza licząc, że ja ją przygarnę. Czy widzicie pewną analogię do tego co wobec niej czynił kwiecień? On tak samo ją nakręcał by u niej mieszkać, a teraz ona robiła to ze mną. Teraz po kilka razy powtarza-posłuchajcie-, że chciała by z miła chęcią bym dotrzymał jej towarzystwa gdy będzie tu przyjeżdżać. OCZYWIŚCIE! Musiałem w końcu jej odpowiedzieć, że z „przyjemnością” by się nie zorientowała, że tylko udaję.

01:47:50 Gośka stwierdza, że kwiecień szuka każdej okazji gdzie się można przytulić i przykleić. DODAM od siebie, że kwiecień jak sami słyszycie i poznaliście ma mentalność kurwiszona prowincjonalnego, który szuka faceta z dużego miasta by się wyrwać z prowincji. Miliony prowincjonalnych dziewczyn, a też tych miastowych, które wywodzą się z ubogich rodzin marzą o facecie z mieszkaniem i majątkiem. Kwiecień ma dokładnie taką mentalność tyle, że szuka kobiet, u których może się przytulić i przykleić i wyrwać z tej biedy jaką pędzi. Kwiecień to zwykła mentalna prostytutka, która sprzeda nawet samego siebie za kwadrat, samochód, czyjąś kasę i pomniejsze udogodnienia.

01:48:00 JESTEŚMY NA CENTRALNYM

01:49:45 Gośka proponuje mi bym ją odwiedził w Kaliszu. Zdawkowo podziękowałem za to wątpliwie przyjemne zaproszenie. Idiotka zaraz dodała szczebiotliwie, że ona tak do wszystkich zaprasza, a potem ludzie ot tak niby do niej sobie wpadają. Oczywiste kłamstwo. Kretynka tak namolnie usiłowała mnie wkręcić w komitywę i zażyłość z nią, że wymyślała jak mogła na usprawiedliwienie tego farmazony, że ona jest taka do wszystkich.

01:51:20 Gośka stwierdza, że kwiecień nie ma żadnych instruktorskich papierów, ani uprawnień jeśli chodzi o sztuki walki. Potem powiedziała, że ma film jak kwiecień pozorował walkę z Tomaszem Koperkiem. Niedługo potem wysłała mi ten film, co widzieliście na tym blogu.

01:52:00 Gośka stwierdza, że prawda jest taka, że kwiecień nic nie umie i opowiada jak w pierwszy dzień kiedy zamieszkał u niej w domu to zepsuł jej piec, zalał jej łazienkę i zniszczył cały odpływ, zepsuł jej skrzyneczkę na zewnątrz budynku od telefonicznych kabli. To potwierdza opowiadanie Pana Jacka z pod Sobonia jak kwiecień zdewastował mu pokój gdzie pomieszkiwał wyrywając kontakty ze ścian, przypalając wszystkie garnki i niszcząc farbę na ścianach. Ogólnie Gośka stwierdziła, że czego się kwiecień tknie to psuje.

01:54:30 Rozmawiamy na temat mieszkania kwietnia i możliwości wynajęcia jakiegoś przez niego, ale Gośka stwierdza, że on nie wynajmie mieszkania bo by nie miał z czego zapłacić. A więc jakby ktoś sądził, że kwiecień ma jakieś mega dochody z tych lewych nielegalnych spotkań to teraz wie, że nie są to dochody pozwalający wynajmować mieszkanie. Jasne jest, że raz ma kasę jak przyjedzie do niego czasem te 10-20 osób, ale nie jest to takie częste i regularne.

01:55:00 Pytam o NSR czy kwiecień w nim jest na co Gośka potwierdza, że do niedawna jeszcze był czyli do jesieni 2016, ale wielkiej kasy z tego nie miał, a tylko mu płacili jednorazowo jakieś grosze za pobyt na wezwanie. W dalszej rozmowie o NSR Gośka powiedziała, że po mojej interwencji w tym NSR gdy pisałem i kontaktowałem się telefonicznie z przełożonymi kwietnia zawiadamiając ich o prawdopodobnej chorobie umysłowej kwietnia, jednak kwiecień został skierowany na jakieś badania psychologiczne i psychiatryczne do kliniki w Ełku. Goście kwiecień powiedział, że po badaniach okazało się, że wszystko jest w porządku. Nie wiem czy to prawda, ale jedno jest pewne, że jeśli w tej klinice Ne dopatrzyli się wariactwa u kwietnia to znaczy, że sami musieli być jeszcze bardziej pierdolnięci niż on. Nie wiem czy oni tam sprawdzali filmy kwietnia na YT i jego blogowe umysłowe popisy, ale jeśli nie to zrobili błąd bo nie poznali dowodów na jego chorobę.

01:59:40 Gośka stwierdza, że cieszy się, ze się ze mną spotkała i że jest jej tak radośnie i lekko na duchu i cała rozmowa poprawiła jej samopoczucie czego ja o sobie nie mogłem pomyśleć. Owszem miałem satysfakcję z informacji wiedząc, że kiedyś z nich zrobię użytek, ale do zadowolenia było mi daleko.

01:59:00 Gośka mówi, że teoretycznie mogła by wrócić do kwietnia i ja miałbym wtedy z niej dobrą wtykę i wszystko bym o nim wiedział, ale nie chce by się rodzicie jej nie dowiedzieli i by jej ojciec znów przez kwietnia nie wylądował w szpitalu. Powiem, ze szczegółów tej kwestii nie znam, albo nie pamiętam. Ale może po przesłuchaniu wszystkich rozmów przypomnę sobie co Gośka mówiła o tym dlaczego jej ojciec wylądował przez kwietnia w szpitalu. Jedno jest pewne musiało dojść do mocnego starcia jej ojca z kwietniem skoro jej ojciec wylądował w szpitalu. Może kwiecień zastosował wobec niego stare swoje chwyty i pomówienia czego starszy człowiek nie zniósł zdrowo? Nie wiem, ale może kiedyś się dowiemy.

02:02:00 Goska opowiada jak kwiecień ją urabiał wmawiając jej, że jej ojciec ma nad nią władzę, a Gośka jest wobec niego bezwolna i podporządkowana. Zwróćcie uwagę na ten fakt, który kolejny raz dowodzi, że kwiecień zawsze dąży do zdominowania kogoś i poróżnienia go z tymi, którzy mogli by mu nastawić negatywnie kogoś przeciwko nemu. Kwiecień to człowiek, który jest uzurpatorem i intrygantem dążącym do rozbijania rodzin i ludzkich więzów dla własnego interesu.

02:02:40 Gośka opowiada, że wykaraskała się z raka piersi z przerzutem na wątrobę

02:03:45 Gośka przyznaje, że ZADAŁA SIĘ Z KWIETNIEM MIĘDZY INNYMI Z TAKIEGO POWODU, ŻE WIDZĄC, IŻ DO NIEGO PRZYJEŻDŻAJĄ LUDZIE I OGLĄDA GO SPORO LUDZI W SIECI, CHCIAŁA PODCZEPIĆ POD JEGO BLOGA BY GDZIEŚ NA JEGO STRONACH PROPAGOWAĆ NIEKONWENCJONALNE SPOSOBY LECZENIA RAKA. Powiem tak, szlachetna inicjatywa, ale u boku takiego debila na pewno ta inicjatywa nie zyskała by zbyt dużego uznania. Ale to pokazuje pewną naiwność ludzi, że kwiecień potrafi ludziom wmówić, że jest tak popularny  oglądany, że co rusz ludzie mniemają, że przy nim zyskają, albo klientów, albo jakiś rozgłos. To samo przecież robił kilka lat temu ten debil koniczyna. Kwiecień wstawiał załóżmy nowy temat na swego bloga, a ten idiota w komentarzach wstawiał z dupy nie w tematyce swoje cytaty i teksty o duchach i legendach chcąc podczepić się pod publikę kwietnia, co mu się w końcu udało poprzez to, ze kwiecień założył na swym blogu kącik koniczyny z linkami do jego blogów, a niedawno poprzez to, że na już nie istniejącym forum kwietnia były działy tylko koniczyny gdzie debil lansował swe blogi i teorie na podstawie mitów i legend.

02:06:45 Gośka mówi, że między innymi jest księgową.

02:06:50 Gośka mówi, że jakby mi było smutno lub wesoło to dzwoń, o w tym radosnym uniesieniu usiłuje jeszcze na koniec stworzyć pozory wielkiej już ze mną zażyłości, od czego byłem tak daleko jak dwie galaktyki na krańcach wszechświata.

02:07:10 Ponownie zagaduje, że może wybierzemy się do teatru z czego by się jak mówi bardzo cieszyła, oczekując cały czas i kolejny raz deklaracji ode mnie na to, że się zgodzę. W chwilkę potem w oczekiwaniu na pociąg rozmawiamy o mnie i tym, że ona uważa mnie za dobrego człowieka, na co ja stwierdzam, że mnie nie zna, bo gdyby dobrze znała mogła by takiego zdania nie mieć i dodaję, że może ja się zmieniam o północy w wilkołaka, a to mogło by się jej nie spodobać, mówię żartobliwie dodając, że żeby to sprawdzić musiała by ze mną być do północy, a ona odpowiada, a no właśnie może kiedyś nigdy nic nie wiadomo. No niestety naiwniaczka cały czas szukała momentu by wykorzystać na sugestie spędzenia razem nocy, a ja konsekwentnie udawałem, że nie łapię jej zaczepek myśląc o niej jak o wielu idiotkach spotkanych na swej drodze, które po kilku minutach puszczałem kantem. Głupia cipa nie wie, że z takimi „pasztetami” i roztrzepanymi głupimi trzpiotowatymi debilkami o naiwnie prostackich sposobach uwodzenia nigdy nie wchodziłem w zażyłości.

02:08:25 NARESZCIE PODJECHAŁ POCIĄG i po chwili nareszcie musiała do niego wsiąść, ale przedtem ucałowała mnie czule jakby chciała mnie tym uwieść potwierdzając, że jesteśmy w kontakcie.

ULGA. Od razu odszedłem w stronę wyjścia nie czekając, aż pociąg odjedzie mówiąc sobie pod nosem, że chcę do domu i mam jej dość, ale polazłem nie w tę stronę więc musiałem zawrócić i niestety zawracając wiedziałem, że mnie zobaczy gdy będzie już siedziała przy oknie. I tak było. Postałem więc jeszcze do odjazdu pociągu robiąc dobrą minę do złej gry by jej nie zrazić i nie pozbawić się na przyszłość kolejnych informacji od niej. Pociąg odjechał, a ja z ulgą wróciłem do domu usatysfakcjonowany, że wszystko się dobrze nagrało-prawie dobrze.



PODSUMOWANIE.

Kwiecień to męska prostytutka
o mentalności sprzedajnej panny na wydaniu

Z całej rozmowy, a to nie jedyna przed nami, wyłania się obraz kwietnia jako pasożyta i prostytutki szukającej bogatej żony z mieszkaniem i pieniędzmi. Dorosły chłop z pięćdziesiątką na karku zamiast zabrać się do pracy czy jakiegoś legalnego biznesu woli szukać kobiet z tzw. posagiem jak jakaś pierdolona panna na wydaniu. To ujawnia mentalność natury kwietnia, że dla zysku, pieniędzy i mieszkania gotów byłby się zaprzedać byle jakiej idiotce. Ale to jeszcze nic. Można zrozumieć motywy takiego kurewskiego postępowania, ale on nawet nie potrafi tego dobrze zrobić bo nawet kurwa co się sprzedaje wie, że jak ktoś ją kupuje to wobec tego kogoś nie można okazywać zaborczości, a tym bardziej krytyki. Kwiecień nie tylko liczy, że zawładnie czyimiś dobrami materialnymi, ale i duszą, co nie idzie w parze. Tak więc potwierdza się to co powiedziała Gośka, że kwiecień psuje wszystko za co się zabierze, nawet to, nieudolne omotywanie kobiet.

Kwiecień nie umie rozkochać w sobie kobiety za sprawą własnych szlachetnych i wartościowych cech dlatego pozostaje mu dołowanie kobiet, presja, sprowadzanie ich do podporządkowanej roli i poprzez takie systematyczne gnębienie uzależnianie ich od siebie. Typowa psychopatyczna osobowość bydlaka stosującego po pewnym czasie prymitywne metody uzależniania ludzi od siebie. Na początku cacy, a po jakimś czasie tyran i gnębiciel sadysta psychiczny.

Polecam napisy końcowe podsumowujące kurewskie pchanie mi się do wyra tej Gośki i prymitywnie naiwne próby wejścia ze mną w głęboką relacje.

Reszty nie komentuję zrobimy to w kolejnych komentarzach w tym kontynuującym poprzedni temat.

SPOTKANIE MIAŁO MIEJSCE 19 LISTOPADA 2016 roku.

ODWET ZBOCZEŃCA KAMERKOWEGO ZA UJAWNIANIE O NIM NAJPRAWDZIWSZEJ PRAWDY POPARTEJ DOWODAMI- czyli dariusz kwiecień wymyśli każde plugastwo by odwrócić kota ogonem

UWAGA temat ten wstawiliśmy na bloga 21maja2017, ale został usunięty bo Tadeusz Krasnojarski ten zoofil co obecnie przejął po kwietniu kamerkową kurwę Julię slodkacycatka25 zgłosił ten temat bo były w nim cytaty z Głuszyckiego forum z linkami prowadzącymi do screenów jak ta kurwa się jebała na sex kamerce. Wznawiam ten temat, ale bez tych linków, które jak się domyślam zostaną wstawione w komentarze jako cytaty przez uczynnego ktosia.
Za to w temat wkleję komentarze jakie istniały pod tematem.



Zostalismy zatrzymani przez SG i SL - Panie Darku niech pan coś zrobi z tym debilem Sidorem


http://moje-riese.blogspot.com/2017/05/zostalismy-zatrzymani-przez-sg-i-sl.html

Najpierw napiszę w kilku słowach odpowiedź na te plugawe wymysły, a potem wstawię opracowanie dźwiękowe na ten temat:
To jest schizofreniczny wymysł i desperackie próby zastraszenia mnie w odwet, że cisnę go prawdą o nim hehe.
A nie mówiłem, że kwiecień najbardziej boi się tej prawdy o jakiej cały czas piszę?
To go boli najbardziej. Nie rozkminki jego wymysłów historycznych tylko ciągłe przypominanie o jego zboczonych i łajdackich zachowaniach hahaha
Kwiecień co jeszcze wymyślisz?
Przecież wiesz, że nie wygrasz ze mną pomówieniami kiedy ja mam na ciebie tyle dowodów, że ty naprawdę jesteś zboczeńcem otoczonym zboczeńcami, pedofilami i zoofilami hahaha.




OPRACOWANIE DŹWIĘKOWE 
TYCH DESPERACKICH I BEZSILNYCH POMÓWIEŃ DARIUSZA KWIETNIA:

Plugawe oszczerstwa dariusza kwietnia nie pierwsze i nie ostatnie 21.05.2017

ZACZYNAM MIEĆ DOŚĆ TEJ DWUZNACZNEJ I NIEWYGODNEJ SYTUACJI!!!!
PO MIMO, ŻE STARAM SIĘ ZACHOWAĆ WZGLĘDNĄ OBIEKTYWNOŚĆ INTERNAUCI ZARZUCAJĄ MI ZBYTNIĄ POWŚCIĄGLIWOŚĆ W OCENIE NIEKTÓRYCH ZAISTNIAŁYCH SYTUACJI, CO WCALE NIE POMAGA MI W WALCE Z DARIUSZA KWIETNIA ŁAJDACTWAMI, ZBOCZENIAMI I WSZELAKIMI SKURWYSYŃSTWAMI.
NIE UŚMIECHA MI SIĘ ŚWIECIĆ OCZAMI ZA INNYCH, ODPOWIADAM WYŁĄCZNIE ZA WŁASNE POSTĘPOWANIE I PODEJMOWANE DECYZJE, NIKOGO NIE ZMUSZAM DO WSKAKIWANIA NA MOJĄ FURMANKĘ, NIGDY NIE ZABIEGAŁEM I NIE ZABIEGAM O NICZYJĄ POMOC W TĘPIENIU SKURWYSYŃSTW DARIUSZA KWIETNIA.
Z NIKIM NIE CHCĘ TOCZYĆ WOJNY POZA ZBOCZEŃCAMI I OBROŃCAMI DARIUSZA KWIETNIA I OSOBAMI GO WSPIERAJĄCYMI W JAKIEJKOLWIEK POSTACI W JEGO ŁAJDACKICH I ANTYPOLSKICH DZIAŁANIACH.
CDN.



KOMENTARZE do tego tematu jakie były pisane po 21maja2017 przeczytasz tu:
https://drive.google.com/open?id=0Bx9c7TEmacm2bngzd2RseEl5MEk