sobota, 1 października 2016

Termin nowego spotkania i rady Pana Wersalki-czyli 9 minut bełkotu o grzybkach i spotkaniach z istotami z podziemi i z lasów

 Zapowiedź nowych spotkań, a przecież podobno wszystkie miejsca do końca roku już kilka miesięcy temu były zajęte na wszelkie weekendowe spotkania!!! Jak to więc jest? Teraz okazuje się, że są wolne miejsca na 3 niedalekie terminy?

Termin nowego spotkania i rady Pana Wersalki


oryginał na YT https://www.youtube.com/watch?v=3tpTc2nnYjw
temat na forum  http://www.rir2kontrowersje.fora.pl/najnowsze-filmidla-i-produkcje-youtub-owe-dariusza-kwietnia,52/termin-nowego-spotkania-i-rady-pana-wersalki,183.html
Materiał z narracją na naszym YouTube:
Termin nowego spotkania i rady Pana Wersalki-czyli kocoboły za 100zł od łebka
https://www.youtube.com/watch?v=GwjiM-vgkTI&feature=youtu.be

Bandycie z Głuszycy już zupełnie pada na mózg bo zaczyna kręcić filmy o grzybach i tak się podnieca widokiem grzybów jakby to było coś niezwykłego.
Tylko patrzeć jak bandyta z Głuszycy przeżuci się na kręcenie filmów kulinarnych z braku pomysłów na wymysły o Riese.
Bandyta z Głuszycy zapowiada nowe spotkanie, na, które czym prędzej musicie dokonać przedpłaty bo inaczej się na to spotkanie nie dostaniecie bowiem ilość miejsc jest ograniczona do 15, a nawet do 14 !!! a pierwszeństwo maja tylko ci co już do bandyty z Głuszycy przyjeżdżali i są w temacie tych urojonych bredni.
I tu bandyta z Głuszycy oznajmia, że spotkanie odbędzie się w ośrodku wypoczynkowym pod Soboniem podając adres ul.Gdańska 1 w Głuszycy do, którego kontakt musicie sobie sami znaleźć w necie: http://www.podsoboniem.pl/?spid=6
Zadałem sobie trud i zadzwoniłem właśnie do tego ośrodka i wywiedziałem sie wszystkiego. Wygląda to tak, że właściciel stwierdził, że on tylko wynajmuje miejsca noclegowe w okolicach sztolni na Soboniu i nie interesuje go komu. Koszt to 50 zł za nocleg, zaś to czy i ile kwiecień weźmie za samo spotkanie to kwietnia sprawa, a nie jego. Jak słyszeliśmy kwiecień na filmie powiedział, że należy dokonać przedpłaty za nocleg, a zaraz potem dodał, że koszt spotkania z nim nie ulega zmianie i wynosi 100zł od osoby za nocleg i oprowadzanie. Ale zaraz coś tu się komuś może nie zgadzać. Właściciel ośrodka jak powiedział bierze 5 dyszek za nocleg, kwiecień mówi, że łączny koszt za nocleg i oprowadzanie to 100zł czyli na miejscu kwiecień planuje pobierać opłatę w wys. 50 złotych, na to wychodzi jeśli brać pod uwagę co mi powiedział właściciel ośrodka, ale jeśli brać pod uwagę to co powiedział kwiecień w 5 minucie 10 sekundzie, że osoby zdecydowane wpłacają pieniążki na konto ośrodka. Pieniążki? Czyli bandyto z Głuszycy w końcu jakie pieniążki za sam nocleg jak mówi właściciel i ty sam na początku tego wywodu, czy całe 100zł jak mówisz w 5:10? Bandyto z Głuszycy widzę, że kombinujesz jak możesz by uniknąć posądzenia o nielegalny zarobek i zrobić wrażenie, że to ktoś za wszystko bierze kasę na swoje konto.
 A co z wyżywieniem? Czy przyjezdni będą jeść grzybki zebrane w terenie i żmije upolowane wraz z kłusownikiem z Głuszycy?
Czyli kwiecień na miejscu będzie pobierał kasę od ludzi, którzy już wykupią nocleg w tym ośrodku, a więc kwiecień kombinuje jakby tu zarobić z pominięciem US i drogi legalnej.
Przypomnę, że bez uprawnień przewodniczych kwiecień nie może legalnie oprowadzać grup większych niż 10 osób, o czym stanowi prawo.
Dodam, że rozmowa z właścicielem tego ośrodka była miła i sympatyczna, a właściciel odciął się od współpracy z kwietniem twierdząc jedynie, że traktuje kwietnia jako kogoś kto podsyła ludzi chętnych na wykup miejsc noclegowych. Nie omieszkałem w tej rozmowie wtrącić kilku pytań czy ten człowiek zna kwietnia i jego wyczyny wszelakie, na co właściciel ośrodka powiedział, że nie bo go to nawet nie interesowało ze względu na to, że w ogóle nie interesuje się kto u niego wykupuje miejsca noclegowe jako klient i może to być ktokolwiek, a biznes jest biznes, mówiąc w skrócie-i słusznie. Ja jednak tak na wszelki wypadek poinformowałem go o kilku wyczynach kwietnia przestrzegając na przyszłość przed zbytnią oficjalną współpracą by nie był postrzegany przez nią poprzez pryzmat bandyckich i skurwysyńskich wyczynów kwietnia, podając namiar na materiał, w którym kwiecień grozi pobiciem Moto Turyście.
Ale wróćmy do bredni bandyty z Głuszycy.
Bandzior z Głuszycy pierdoli, że to będzie nietypowe spotkanie bo poświęcone Bartnikowi i Jareckiemu czyli postaciom urojonym i wymyślonym, i nie będzie na tym spotkaniu w ogóle mowy o Riese w sensie faktów historycznych tworzonych jak to nazwał bandzior z Głuszycy przez pseudo historyków, a tylko w sensie legend i bajań jakie opowiadają mu ci słynni nieznani również urojeni i wymyśleni świadkowie, którzy bandycie z Głuszycy opowiadają o istotach wychodzących z podziemi i z lasów itp niesamowitościach.
Ciekawostką jest zapowiedź, że tym razem nie będzie jak dawniej, że wszyscy co przyjadą do Głuszyckiego bandyty nachleją się, czym potwierdza sam, że niegdyś zwiedzanie Riese i przyswajanie innej rzeczywistości odbywało się w oparach alkoholu.
Na koniec bandyta z Głuszycy zapowiada zorganizowanie sylwestra w terenie na szczycie Włodarza i przekonania się samemu czy to "coś" jest czy tego "czegoś" nie ma :)
Ale już zupełnie na koniec następuje hit programu, bowiem bandyta z Głuszycy pokazuje jak piecze na ognisku te nieszczęsne grzybki i nóżkę kurczaka! Że nóżkę kurczaka to ja rozumiem, ale surowe grzyby z grilla? Czegoś takiego jeszcze nie widziałem..

Materiał z narracją na naszym YouTube:
Termin nowego spotkania i rady Pana Wersalki-czyli kocoboły za 100zł od łebka



Jak nie słuchałeś świra gadającego jak pierdolnięty przez telefon to zajrzyj do wizytówki kwietnia na górze bloga.