poniedziałek, 1 czerwca 2015

ZŁOTO W LESIE ŁAGIEWNICKIM! KEWLAR Z BAWEŁNY! NIEMIECKIE KURORTY NA MOGIŁACH POMORDOWANYCH AKTEM KULTU! Czyli bicykle-rollers-exsexsploratores na tropie nazistowskich tajemnic.

Znów mamy garść materiałów, w których roi się od....
Jaaaak zwykle od urojeń, ale zacznę dzisiaj od czegoś innego. Od.... intelektualnych wyżyn kwiiietnia kierowanych pod moim adresem. I od tej pory tak będę zaczynał każdy nowy post by pokazać miłośnikom kwiiietnia jak naprawdę myśli i zachowuje się ich jidoll.

Ile to już? A ze sto może i więcej razy na blogu koniczyny kwiiiecień wyzywa mnie od spasionych knurów, kłamiąc przy okazji, że ja komuś ubliżam z powodu wyglądu. Na domiar złego kwiiecień nie tylko wobec mnie, ale innych osób swego czasu podaje nazwy firm swych oponentów. W tym przypadku nazwę mojego salonu fryzjerskiego. Oto wyżyny intelektualne kwiiietnia.

Kwiiiecień od pewnego czasu nazywa mnie uroczym bo dowiedział się od swego kolegi pedofila marka sęka, że niegdyś prowadziłem salon nazwany Salonem Uroczy. Nazwa pochodziła od dawnego miejsca w pewnej warszawskiej dzielnicy willowej w uroczym jej zakątku. Stąd taka nazwa. Jak widzicie kwiiiecień czepił się tej nazwy jak jakiś maniak, a do tego upiększył swoj intelektualny popis wyzwaniem mnie od knura, kłamiąc, że ja jakoby oczerniam innych. Oczywista nieprawda bo czy opisywanie na moim forum i tutaj psychopatycznych i schizofrenicznych, a nadto zboczonych cech niektórych przedstawicieli bandy pseudo ezoteryków i pseudo uduchowionych dewiantów można nazwać oczernianiem? Oczywiście wyżyny intelektualne kwiietnia podpowiedziały mu by do calego tego komentarza dodać obelgę o moim zaświerzbionym ryju. Oto wyżyny intelektualne kwiiietnia.

Knur Uroczy? Salondomowy? Nieudacznik życiowy roznoszący grzybicę, frustrat i na dokładkę hycel? Donosiciel i szarlatan? Oraz oszust?
I to pisze oszust wciskający setki kłamstw historycznych i urojonych wizji, nieudacznik, który rozwalił pierwszy związek i podpiął się na starość będąc bezdomnym i bez pracy pod o 20 lat młodszą księgową, która go przygarnęła do swej kawalerki ratując od długów i głodu, frustrat, który dziesiątki razy na swoim blogu od kilku lat wypisuje w przypływie pijackiego amoku chore posty i komentarze nie tylko pod moim adresem, ale opowiadające brednie urojone o Riese i IIwś, donosiciel, który wydzwaniał do Caritasu by zaszkodzić Tomaszowi Brożkowi/historia opisana na naszym blogu szczegółowo/ i szarlatan wierzący w duchy, strzygi zjawy, wilkołaki, mutanty i wszelkie stwory.
Takich i podobnych wyzwisk pod moim i nie tylko moim adresem uzbierało się KILKASET. Poznacie je wkrótce, zapewniam.

Wyżyny intelektualne kwiiietnia w pigułce powtarzane w kółko jak mantra. Ciekawe co na to powiedzą niektórzy z jego wielbicieli, którzy z powodu nadwagi mogą czuć się zagrożeni w pojęciu kwiiietnia? Ostatnia kwiiietniowa wyprawa rowerowa pokazała, że jednak kręcą się wokół niego sami szczupli ludzie. Czy o tym poczciwym chudzince kwiiiecień też myśli tak jak o mnie?
Czy jego też kwiiiecień wyzwie od knurów w jajopotach?
Oczywiście ostatni prezentowany komentarz nasz kwiiiecień upiększył znów stwierdzeniem, że ja roznoszę grzybicę i jestem niechlujem i brudasem. Oto wyżyny intelektualne kwiiietnia. A na koniec dodal swe standardowe urojenie, że ja uważam, że komory gazowe Auschwitz to Tesco dla obcych.
Czegóż to kwiiiecień nie wymyśli w swych intelektualnych wysiłkach by mi dokuczyć.
A co do tego mojego prostactwa.... hm, a może zniżyć się do jego poziomu kiedyś i tak jak on zacząć i jego wyzywać od knurów, zgrzybiałych śmierdzących brudasów i niechlujów?
Może powinienem jak on wobec mnie wymyślić kilka historyjek, że gwałci kobiety, molestuje turystki, jest pedalem, pedrylem i homoseksualistą?
No bo skoro to się niektórym fanom kwiiietnia podoba to może i ja zniżę się do jego poziomu by też pozyskać sobie tak szacowne audytorium jakim on się ot...... inaczej, jakie go otacza?

Na razie czasem robię wypad za miasto i na łonie natury zastanawiam się co mam jeszcze wam pokazać byście doszli do wniosku, że kwiiiiecień to chory i łajdacki pomiot?


Z nowym zapasem energii przechodzę do kolejnej rozprawy nad urojeniami tego intelektualnego łobuza.

Zaczynamy od dwóch krótkich urojonych historyjek od jakich na blogu kwiiietnia roi się od kilku lat.

Glausche - Głuszyca gdzie jest prawda o miejscowości 
Historia na 100% zmyślona. Jakiś pan Stanisław znaleziony w lasach pod Głuszycą, wywieziony do Pragi i potem do Terezina, a teraz jest z nami czyli z kwiiietniem i jego urojeniami.
Kolejny przykład wymyslonej postaci i wymyślonej historii z wymyślonym scenariuszem i scenografią chorego reżysera intelektualnych wyobrażeń.
Bo to są wyobrażenia chorego faceta, który chce przekazać swe chore wizje wpasowując je w takiej formie blogowego przekazu.
Kwiiiecień jest chory. I jemu zależy by głosić i rozpowszechniać swe chore wizje pod pretekstem kolejnych rzekomych świadków.
UZUPEŁNIENIE-3.06.2015
Pisząc tekst do tego kwiiietniowego posta nie skojarzyłem, że kwiiietniowi chodzi o Pana Stanisława Gabrysia, który prowadzi Muzeum militariów i broni i, który wystąpił na jednym ze spotkań kwiiietnia w Rzeczce.
Nie wiem czy Pan Stanisław Gabryś wie o tym w co wkręca go Kwiecień, bo nie wydaje mi się by cała ta historyjka jaka wymyślił kwiiiecień mogła dotyczyć tego poczciwego Pana Stanisława, ale to trzeba będzie ustalić i to postaram się zrobić, czy tak rzeczywiście było?
Niiiie! Absolutnie to niemożliwe bowiem gdyby to tego Pana odnaleziono w 1945 roku to Pan Stanisław musiał by mieć lat 70 plus tyle ile miał wtedy, a więc co najmniej musiał być wtedy dorosłym. A Pan Stanisław Gabryś nie wygląda na 70+ z okładem czyli, ani nie wygląda na 80, ani na 85 lat, ani na więcej.
Tak więc kwiiiecień zmyśla wkręcając Pana Gabrysia w tę bajkę.
W najbliższym czasie postaram się to osobiście ustalić.

A teraz zobaczcie mała ciekawostkę dotyczącą Pana Stanisława Gabrysia i jego muzeum w kontekście POKAZYWANIA wam przez kwiiietnia nieznanych ludzi jako pierwszy.

Pan Stanisław Gabryś, który wystąpił niedawno na spotkaniu kwiiietnia w Rzeczce /opisaliśmy to spotkanie kilka dni wstecz/ jak się okazuje nie był pokazany w internecie przez kwiiietnia jako pierwszy.
Kwiiiecień w zeszłym roku zawitał do jego muzeum w listopadzie 2014.
Zobaczcie-przypomnijmy sobie ten materiał i zwróćcie uwagę na datę filmu:

Muzeum Broni i Militariów Witoszów Dolny Świdnica 25.11.2014
https://www.youtube.com/watch?v=1YK_BmuTDEM

Okazuje się, że o wiele wcześniej Pan Stanisław Gabryś był przedstawiany internautom w kilku materiałach:

Muzeum Broni i Militariów w Witoszowie Dolnym (naszaswidnica.pl) 7.08.2012
https://www.youtube.com/watch?v=PS2afhnd3Hs

T-72 W MUZEUM BRONI I MILITARIÓW 24.07.2013
https://www.youtube.com/watch?v=3RVr5C9X60Y

Na szlakach historii - Muzeum Broni w Witoszowie 2.04.2014
https://www.youtube.com/watch?v=nnb9866Mr38

To tylko 3 z wielu materiałów prezentujących tą postać i jego zbiory muzealne.
Oczywiście kwiiiecień dowiedział się o Panu Stanisławie i postanowił podpiąć się pod niego.
Gdyby Pan Gabryś wiedział jaka kanalia moralna i historyczna się do niego przyplątała to pewnie nie uwierzył by bez głębszego zapoznania się z dokonaniami tej kanalii.

http://www.ks-j.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=433:muzeum-broni-i-militariow&catid=140&Itemid=604&lang=pl
muzeum broniW Świdnicy istnieje jedyne w Polsce, unikatowe całkowicie prywatne Muzeum Broni i Militariów. Placówka ta istnieje od 2001 roku, lecz jej historia sięga roku 1999 kiedy to uzyskała statut nadania od ówczesnego Ministra Kultury. Właścicielem i twórcą muzeum jest Stanisław Gabryś. W Muzeum zgromadzono ponad 1000 sztuk militariów, w tym około 150 sztuk broni strzeleckiej, maszynowej i przeciwpancernej od pierwszych karabinów iglicowych XIX wieku do broni lat pięćdziesiątych XX wieku.W Świdnicy istnieje jedyne w Polsce, unikatowe całkowicie prywatne Muzeum Broni i Militariów. Placówka ta istnieje od 2001 roku, lecz jej historia sięga roku 1999 kiedy to uzyskała statut nadania od ówczesnego Ministra Kultury. Właścicielem i twórcą muzeum jest Stanisław Gabryś. W Muzeum zgromadzono ponad 1000 sztuk militariów, w tym około 150 sztuk broni strzeleckiej, maszynowej i przeciwpancernej od pierwszych karabinów iglicowych XIX wieku do broni lat pięćdziesiątych XX wieku. Ogrom eksponatów datowanych jest na czasy II wojny światowej. Na wystawach możemy oglądać takie eksponaty jak karabiny, pistolety, rewolwery, moździerze, moździerze okopowe, pistolety maszynowe. Część zgromadzonych obiektów jest unikatowe w skali kraju. W ciągu najbliższego czasu do muzeum trafi broń będąca na wyposażeniu Wojska Polskiego po 1945 roku. Będą to czołgi, samoloty, wozy opancerzone czy armaty. Niedawno trafiła do muzeum stacja radarowa RW-31. Muzeum prowadzi także dział dydaktyczny, który wygłasza prelekcje na tematy broni i militariów, oferuje usługi przewodnicze, a niedługo zostanie oddany dział Twierdzy Świdnickiej. Dodatkową atrakcją jest przymuzealna strzelnica na której można spróbować swych sił strzelając bronią krótką, maszynową i pneumatyczną.
Muzeum Broni i Militariów

Witoszów Dolny 7A
58 – 100 Świdnica
Tel. 603-458-908, 791-376-320
www.muzeum-broni.com.pl

Godziny otwarcia muzeum:
Pn – pt 10:00 – 18:00
Sb - nd 8:00 - 18:00

Woda dla Glausche 

No tak jakby ktoś nie wiedział o co kwiiietniowi tu idzie to mamy do czynienia z kolejnym wymysłem i to kompletnym sugerującym, że Niemcy skazili czymś wody gruntowe tak, że nawet wody ze studni nie nadawały się do podlewania w ogródkach. Jedynym co tak mogło skazić wody gruntowe było coś radioaktywnego coś co było potrzebne do budowy bomby nuklearnej, albo do produkcji napędów antygrawitacyjnych co już kiedyś sugerował.
Wiemy, że Niemcy pracowali nad bombą atomową i wiemy, że Riese mogło do tego służyć. Żadna tajemnica. Ale żeby im się coś wymknęło z pod kontroli do tego stopnia, że skaziło wody gruntowe  to wymysł kwiiietnia. Gdyby tak było jak pisze w swym wymyśle kwiiiecień to do dziś ślady takiego skażenia były by do ustalenia. A z tego co wiem nie raz wody gruntowe i gleba w Riese były poddawane analizom i niczego nie wykryto. No chyba, że coś ukryto.
Mamy tu kolejny wymysł kwiiietnia służący przygotowaniu gruntu pod kolejny jeszcze bardziej niesamowity wymysł. A wszystko to dla dobra regionu by przyciągnąć doń setki wyznawców tajemnic.
Tylko pamiętajcie nie pijcie wody ze studni i nie szukajcie niczego na Osówce!


Wycieczka rowerowa 31 maja 2015


Tego poczciwego szczupaczka z lewej już znacie. Najnowszy słuchacz antyknurzych opowieści tłustych od legend i przypowieści, ociekających niczym boczek tłuszczem wyciągnięty z grilla potokiem słów pełnych wizji i wilkołaczej śliny.

Ciekawe czy ów poczciwina w czerwonych spodenkach przyłączy się do kwiiietniowo jastrzębiowego chóru i zaśpiewa: SIDOR TY SPASIONY KNURZE Z GRZYBICĄ NA PALCACH I W JAJOPOTACH!


No i znów mamy spektakl bzdur.
Na początku kwiiiecień rżnie znawcę tematu i w bardzo płytkiej formie opowiada o egzekucjach hitlerowców na ludności cywilnej.
Wystarczyło mi kilka minut pogrzebania w internecie by wyszukać o wiele więcej informacji o Lesie Łagiewnickim niż to przekazał nasz znafca historii, który wie, że gdzieś dzwonią, ale nie bardzo wie w, którym kłościele:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion_Litzmannstadt
http://baedekerlodz.blogspot.com/2013/05/miejsce-stracen-w-lesie-agiewnickim_8.html
Mówiąc krotko bardzo płytki bełkot bez żadnych szczegółowych informacji obliczony WYŁĄCZNIE na zaimponowanie internetowym matołom bardziej nową koszulką rowerową niż wiedzą.
W linkach powyżej macie o wiele więcej informacji z, którymi zapewne kwiiiecień się nie zapoznał lub nawet czytając je kiedyś zapomniał nie umiejąc powtórzyć w ciekawej i interesującej formie.
Zwolennicy kwiiietnia zapewne powiedzą, że to dzięki darkowi ludzie sami sobie potem szukają informacji o tych miejscach. Jasne. Tylko nasz dareczek nie robi tego wszystkiego by dokształcać swych widzów i zainteresować ich tematem, ale po to by błysnąć po raz kolejny na ekranie i....
i przemycić między wierszami kilka własnych urojonych wizji. I tylko na takim przekazie mu zależy o czym za momencik. I tylko głupcy mogą mniemać, że jest inaczej. Bo kwiiiecień to zwyczajny matoł z żadną wiedzą tylko powierzchowną wynikającą z konieczności posiadania jej w takiej ilości by jako tako stwarzać pozory znawstwa i pozory dbałości o zainteresowanie was tematem.

W 1:35 kwiiiecień coś wspomina o jakiś nieznanych dokumentach/chcieli byście je zobaczyć? taki chuj :) na pewno nigdy ich nie zobaczycie, musicie wierzyć mu na słowo//, które świadczą o tym, że Łódź nie jest to tylko przemysł włókienniczy i zbrojeniowy, ale jest ośrodkiem UWAGA eugenicznym w, ktorym to co się dzieje PRZECHODZI LUDZKIE POJĘCIE!!!!
No dobra, ale jakie pojęcie i co tam się niby miało dziać to tego już się nie dowiadujemy.
Słyszymy dalej, że nasz daresio, dresio czy już bicykle-lesio, mówi, że niemieccy chirurdzy dokonywali jakiś strasznych eksperymentów na ludziach polegających na robieniu ran ludziom podobnych jak po oparzeniach ogniem, ran szarpanych i kłutych. Dodaje zaraz, że pewnie powiemy, że na to nie ma dowodów i mówi, że jednak są! Że wystarczy samemu poszukać i tu wskazuje na napis kierujący do Komisji Badań Zbrodni Hitlerowskich. Oczywiście nikt z was tego nie zrobi i musi pozostać w wierze, że kwiiiecień nie kłamie. Ja też tego nie zrobię i pozostanę w przekonaniu, że kwiiiecień wciska kit. Dla czego? Bo wszystko co on mówi to albo kit, albo prawie kit ubarwiony własnymi bredniami.
Nawet jeśli Niemcy dokonywali tam jakichś eksperymentów to z całą pewnością nie takich jak opowiada kwiiiecień lub leczono tam ludzi już mających takie okaleczenia i rany pochodzące z walk.
I zadam przy okazji pytanie. Dla czego nasz dreasiunio nie pokazał nam tych dokumentów?
1 bo ich nie ma
2 bo ich na oczy nie widział, a co najwyżej od kogoś słyszał, że są/od podobnego głupka jak on sam/
3 bo jeśli takie dokumenty istnieją w co wątpię to wcale nie potwierdzają jego chorych wymysłów w tym zakresie.
Kwiiiecień jak pokażesz dokumenty potwierdzające co mówisz to zastanowię się nad .... chciałbyś, nad zamknięciem tego bloga? Taki ch...., ale zastanowię się czy obiecany liść będzie tak mocny, że zapomnisz imienia i nazwiska czy na tyle nie mocny, że imię będziesz jeszcze pamiętał.

Dalej nasz dareunio bicykle-sploratores mówi mw 3:20, że na to wszystko dowodem są te karteczki z nazwiskami pomordowanych, że była o to afera, że dopiero teraz prawda jakoby wychodzi z mroków ciemności. I to on jak mamy rozumieć tę prawdę nam z tej ciemności wydrapuje pazurami z takim kurwa poświęceniem, że sami se musimy kurwa, przepraszam kurwa za te kurwa, iść lub dzwonić do Instytutu Badań Zbrodni Hitlerowskich i pytać o te prawdę.

CO WIĘCEJ!
W 3:28 nasz darciunio mówi, że gdzieś tam za jego plecami pomiędzy drzewami za tymi kamieniami znajduje się cmentarz pomordowanych, co jest bzdurą bo według mojej świeżej wiedzy jaka nabyłem dzięki dwóm powyższym linkom nie ma tam żadnego cmentarza bowiem zwłoki pomordowanych w tym miejscu straceń ekshumowano i przeniesiono na cmentarz w Łagiewnikach:
cyt
W 1941 roku niemieccy okupanci zalesili miejsce egzekucji dla ukrycia śladów, co nie zapobiegło dokonaniu ekshumacji ofiar wiosną 1945 roku. Zwłoki przeniesiono i pochowano na cmentarzu w Łagiewnikach.

Oto wiedza waszego idola bycykle-rolla, który was roluje jak potrafi, a właściwie jak nie potrafi.
Głupi kretyn chce dodać temu lasowi i miejscu posmak trupiej niesamowitości i tyle, tępy zjeb.

Przejdę do kolejnej bredni odpuszczając sobie kilka minut bełkotu o wszystkim i o niczym.
W 5:50 kwiiiecień mowi, że paradoksem było, że Niemcy tam gdzie budowali uzdrowiska upstrzygiwali, czy jak to kuźwa odmienić powiem słowami kwiiietnia:
prawdopodobnie Niemcy uznali, bo to jest taki paradoks, paranoja Niemców, tam gdzie robili uzdrowiska, upstrzyli to wszystko sobie zwłokami swych ofiar. Nie wiem czy miało to być w formie kultu robione....aczkolwiek tu w lesie Łagiewnickim w latach 50 tych tu w lesie Łagiewnickim były odprawiane jakieś dziwne msze. Teraz też tu się kręci jakaś masa świrów, którzy próbują coś tam naśladować. Jednak kilka kamiennych kręgów tu w okolicach zostały.
Wierzycie w te brednie urojone?
Bo to wszystko jest jego chory wymysł. Czysty przekaz paranoika widzącego wszędzie Niemców kultywujących jakąś czarną magię na trupach pomordowanych Polaków.
Czy to nie jest właśnie kolejny przykład tego parszywego i chorego chocholego tańca kwiiietnia nad pamięcią ofiar hitlerowców?
Wcale bym się nie zdziwił gdyby za takie brednie współcześni Niemcy mieli ochotę obić mu pysk i to samo zrobić nie chcieli współcześni potomkowie ofiar z, których kwiiiecień robi narzędzie kultu Niemców.

Część bełkotu pomijam i przechodzę do kwestii schowanego ZŁOTA na terenie lasu Łagiewnickiego przez żydowskich fabrykantów!!!!
ZŁOTO GDZIE TO ZŁOTO LUDZIE ZŁOTO KWIIIIECIEŃ WIE GDZIE JEST ZŁOTO, A NIE WIE, ALE WIE, ŻE GDZIEŚ TUTAJ SCHOWANO ZŁOTO LUDZIE PRZYCHODŹCIE NA SPOTKANIA Z KWIIIETNIEM ON WAS DO TEGO ZŁOTA ZAPROWADZI BO TYLKO ON SZUKA W STARYCH DOKUMENTACH I MA WIEDZĘ OD PIJANYCH LUMPÓW, KTÓRZY WIEDZĄ GDZIE TO ZŁOTO JEST SCHOWANE!!!!!

Takie było właśnie przesłanie kwiiietnia pieprzącego o Łagiewnickim złocie.
A ja wam mówię to kłamstwo! To złoto jest schowane w puszczy Kampinowskiej pod Warszawą. Pokażę gdzie, ale koszt trzydniowej wyprawy to 90złotych od łebka w tym nocleg pod choinkami, przejażdżka furmanką z gajowym i wykład pt. Tajne skarby hitlera.

Kolejny wymyślony trop kwiiietnia to kwestia produkowanej bawełny w Łodzi, którą potem Niemcy wysyłali do Głuszycy z, której potem Niemcy produkować mogli materiały specjalne jak kevlar czy inny materiał, który Niemcy testowali gdzie? oczywiście na Dolnym Śląsku!
KEWLAR Z BAWEŁNY PRODUKOWANEJ W ŁODZI!!!!
Jasne kwiiiecień!
cytat
Kevlar otrzymuje się w wyniku reakcji polikondensacji chlorków kwasów dikarboksylowych z aminami aromatycznymi.

I takie debilizmy opowiada w miejscu kaźni nasz bicykle-kevlar-rolll.

Dobra mówiąc po męsku, kurwa mam dość tego komentowania choć kilka minut do końca i kilka wątków pominąłem zostawiając wam anty kwiiietniowym sępom na pożarcie.

PS. Na czarnej liście jednak będzie Strzelnica Dwór Grunwaldzki jako, że idioci z tej strzelnicy po mimo wcześniejszych zapewnień, że kwiiiecień tam nigdy nie wystąpi łamią te zapewnienia. Ale o tym już jutro w dziale czarna lista przyjaciół kwiiietnia.
A panu strzelewiczowi to mogę powiedzieć, że zrobił z siebie skończonego idiotę.


Koniecznie zapoznaj się z poniższymi materiałami by wiedzieć z jakim oszustem, łajdakiem i upośledzonym człowiekiem możesz mieć do czynienia: