poniedziałek, 28 grudnia 2015

Dewastator-eksplorator, dziwne istoty porywające ludzi czyli schizofrenik spotyka schizofrenika, PODLE POMOWIENIE-OSZCZERSTWO-ZNIESŁAWIENIE I KŁAMSTWO jako broń przeciwko obnażaniu łajdackiej natury kwietnia .

Po dość długiej przerwie zapraszam do kolejnego zapoznania się z kłamstwami i oszczerstwami kwietnia. 

Najlepsze zostawiłem na końcu czyli materiał w, którym kwiecień manifestuje całą swoją łajdacką naturę w pomówieniach nie mających nic wspólnego z prawdą. 

Wiosna w Grudniu - Riese odsłania swe tajemnice

 

 Co za brednie. Zimowy brak śniegu, a ten pajac nagle dostrzega jakieś naruszenia terenu? A co każdej wiosny i jesieni nie widział? I jeszcze bawi się analfabeta w poetę pisząc: To wygląda tak jakby natura odkrywała swe tajemnice lub obnażała rany jakich doznała od ludzi .
Rany to on ma we łbie psychiczne i obecnie na nodze. A to ile sam dokonał dewastacji to wie ten kto śledzi tego bloga gdzie nie raz pisaliśmy o jego dokonaniach w terenie, które potem zwalał na domniemane grupy eksploracyjne. Co już zapomnieliście ile razy się chwalił, że jego grupa kopała to, tamto i ktoś jej coś złośliwie jakoby zasypał? 

Oczywiście żadnej dokumentacji fotograficznej czy filmowej nie uświadczycie z tych miejsc bo kwiecień jest mocny, ale tylko w gębie, a nie działaniach.

I jeszcze zgrywa się na bardzo poświęcającego się ze złamaną nóżką zmuszonego niemal czołgać się w terenie w poszukiwaniu tajemnic. 

Nie zabrakło w tym wpisie, A JAKŻE!!!!! wtrętu, że już oprowadza po górach niepełnosprawnych! Widzicie to jaki z tego naszego eksploratora jest organizator wypadów w teren dla niepełnosprawnych? Wystarczyło, że złamał se nogę, a już zwaliły się do niego tłumy inwalidów o kulach i na wózkach chcących wraz ze swym idolem odbyć wypad życia. Chciałbym to zobaczyć! Jasne, ani materiału filmowego, ani zdjęciowego nie zobaczymy z tych inwalidzkich wypraw w teren.

cytat:

Teraz na nowo dostrzegam rzeczy na które nie zwracałem uwagi np, kratki wentylacyjne lub płyty kanalizacyjne w lesie z oznaczeniami GMBh z 1938 .

Jakie kratki i jakie płyty z napisami GMBh z 1938???? Chcemy to zobaczyć!!! Zdjęcie! Film!!! Kolejny farmazon, ale jak się spodziewam kwiecień gotów jest sam przytargać jakąś płytkę w plecaku do lasu z takim napisem by udowodnić.

I najlepsze kurwa mać na koniec:

Pozdrawiam wszystkich tych co rozpoznają mnie na ulicy lub w sklepie .

Zapomniał dodać w sklepie monopolowym i zapomniał dodać, że owszem rozpoznają go, ale z racji idiotyzmów jakie głosi śmiejąc się z niego i unikając kontaktu by broń boże nikt nie posądził ich o kontakty i znajomość z największym kretynem Dolnego Śląska. A na marginesie jakim kurwa trzeba być zadufanym w sobie palantem i posiadać wydęte ego by napisać coś takiego na blogu? Tak kwiecień sam sobie tworzy nimb fałszywej popularności. To jest moi drodzy objaw choroby umysłowej.

 

Wesołych Swiąt

 

 Rozbierzemy te życzenia na czynniki pierwsze:

Wszystkiego niespodziewanego co szczęściem się okaże , każdego dnia pełnego niespodzianek , które radości z odkrywania dostarczą .

Z odkrywanie czego? Własnych omamów i wymysłów chyba. Czyli kwiecień życzy wam takiej samej paranoi na jaką sam cierpi.

Wrogów , którzy przyjaciółmi się okażą . Jak najmniej fałszywych przyjaciół .

Nic z tego kwiecień nie licz na to, że stanę się twoim przyjacielem hehe baranichu jeden. Nie licz też na to, że ktokolwiek kto cię poznał i jest twoim wrogiem stanie się twoim przyjacielem. Możesz se pomarzyć tylko w swej skurwiałej psychice, która jak widać po tym zdaniu przeżarta jest wyrzutami sumienia za to co uczyniłeś dawnym przyjaciołom i ludziom, którzy dobrze ci MORALNA SZUMOWINO ŻYCZYLI tak jak ja na początku zanim mnie oplułeś i napuściłeś swych ówczesnych przyjaciół na mnie. I oby faktycznie jak najmniej fałszywych przyjaciół TAKICH JAK TY ŚCIERWO MORALNE było wokół nas.

Wytrwałości w działaniu życzy Wam wszystkim szalony badacz i historyk amator , łowca najdziwniejszych tajemnic Riese -
Dariusz Kwiecień .

Powinno być napisane tak:

Wytrwałości w działaniu życzy Wam wszystkim chory umysłowo badacz i pseudo historyk amator , twórca najdziwniejszych opowieści o Riese -
Dariusz Kwiiii-ecień .

 

Projekty medyczne - eksparymenty na ludziach

 

 1 część wpisu nie jest odkrywcza. Wszyscy wiemy o bestialskich eksperymentach Niemców w obozach koncentracyjnych. 

Za to 2 część wpisu to już fantasmagoria nie poparta dowodem i poszlaką:

Jednak najgorszych zbrodni dokonują w tajnych ośrodkach takich jak Rabka czy Helenów pod Łodzią . Eksperymenty eugeniczne oraz przeszczepy , zapłodnienie in vitro

I znów słyszymy o tajnych ośrodkach. Gdzie one są? Konkretnie, namacalnie, gdzie? Kwiecień znów wymienia nazwy miejscowości i miast pozostawiając same ogólniki. Na domiar złego wymyśla sobie zapłodnienia in vitro. 

Jedna z teorii jaka ostatnio śledzę dotyczy Dolnego Sląska , niezliczona ilość ośrodków Liebensborn  , czy te odizolowane tereny w tamtych czasach nie miały być wielkim ośrodkiem doświadczalnym służącym do wyhodowania rasy panów .

 Kwiecień śledzi jakąś teorię? A gdzie ta teoria jest opublikowana? Gdzie są na nią świadkowie? A To, że w ośrodkach Liebensborn wychowywano dzieci na prawdziwych Niemców to każdy wie.

 

Nie wierzę w kwaterę Hitlera w Książu ani w to ,  ze Riese to skarbiec III Rzeszy .....  

Bo nikt nie wierzy kretynie tylko co najwyżej się domyśla lub przypuszcza. To co było w Riese nie jest kwestią wiary tylko wiedzy, a gdy jej brak kwestią domysłów.

Riese lagend ciąg dalszy

 

 Świr spotkał pewnie świra, a na dodatek znów kwiecień żebrze o wsparcie finansowe by zorganizować z tym świrem spotkanie. Wariatów nie brakuje. Szukać w ich opowieściach prawdy to tak jak szukać kropli wody w szklance ze spirytusem.

 

" Arkadia " o poranku

  Po pierwsze jak widać kwiecień dysponuje kamerą. Skoro tak to zapytam gdzie są materiały pokazujące to o czym pisał w poprzednich wpisach jakie skomentowałem? Gdzie są materiały pokazujące kratki i płytki z napisami GMBh z 1938 roku i miejsca jakoby zdewastowane przez krytykowanych przez kwietnia eksploratorów? To tak na marginesie.

W 1 minucie kwiecień mówi, że jego świadek opowiadał o jakiejś niedalekiej strzelaninie na Sajdaku. Dla niezorientowanych chodzi o strzelaninę pomiędzy Rosjanami, a małpą na drezynie z kałachem w rękach, która miała miejsce wg. kwietnia na Wołowcu pod koniec wojny. Teraz kwiecień odnajduje rzekomego świadka, który twierdzi, że ta strzelanina miała miejsce nie opodal ośrodka ARKADIA w Głuszycy-Grzmiącej. Ot taka ciekawostka z tą małpą i kałachem. Niedługo okaże się, że były dwie małpy, dwie drezyny i dwa kałachy, albo dwie małpy, dwa kałachy, ale jedna uciekała drezyną, a druga skradzionym Niemcom motocyklem....

W 3:15 kwiecień mówi, że okoliczne góry są rumoszem czyli gruzowiskiem? No ciekawa teoria chciałbym to zobaczyć i dowody na to.

W 3:50 kwiecień mówi o jakichś kamiennych kręgach na wzgórzu opodal. I tu też chciałbym zobaczyć te kręgi, no ale nie zobaczę, ani ja, ani wy bo tam nie ma żadnych kręgów poza kilkoma kamieniami jak wszędzie w tych górach. 

Później w 4 minucie kwiecień pozdrawia uczestników zeszłorocznych eksploracji... Eksploracji, tak dobrze słyszeliście eksploracji, których nikt na oczy nie widział... ale zaraz, zaraz! W poprzednim wpisie pt.

Wiosna w Grudniu - Riese odsłania swe tajemnice

kwiecień napisał zacytuję:

  To wygląda tak jakby natura odkrywała swe tajemnice lub obnażała rany jakich doznała od ludzi .

A więc raz płacze, że widzi dewastacje tych gór, a tutaj nad ranem z tarasu swego nowego przybytku wypadowego chwali się eksploracjami sąsiedniej góry!!! Nie trudno się domyślić, że w całej tej okolicy na eksploracje trzeba mieć pozwolenia i gdyby je kwiecień miał to zapewne pokazał by na filmie te eksploracje legalne w świetle prawa. Nie pokazał tylko opowiedział o nich bo jeśli w ogóle ich dokonywał to były nielegalne, a więc sam jest tym, który "rani" matkę naturę, a potem płacze na swym blogu, że eksploratorzy dokonują dewastacji terenu.

W 4:20 kwiecień opowiada, że będzie rozmawiał z okolicznymi świadkami, którzy mieszkali i pracowali w tamtych okolicach i mogą opowiedzieć o dziwnych atakach "ISTOT" przed, którymi ludzie się barykadowali w domach nocami! Oczywiście nigdy nie zobaczycie tych świadków, nigdy nie usłyszycie nagrań z nimi, a jedynie właśnie takie poranne opowieści na kacu o tychże świadkach i dziwnych istotach.

Ale ja wam powiem w sekrecie i przypomnę, że to ja odkryłem prawdziwą tajemnicę Riese, że te istoty to nie jak sugeruje kwiecień wilkołakopodobne stwory tylko zmutowane dinowampiry, które naziści tworzyli na potrzeby powiększenia swej armii przeciwko całemu światu. Tak, tak moi drodzy kwiecień nie dotarł do żadnych świadków opowiadających o wilkołakach, tylko to ja dotarłem do ludzi NA WŁASNE OCZY WIDZĄCYCH stwory przypominające pół dinozaury pół wampiry. Dla niezorientowanych przypomnę, że Niemcy ściągnęli do Riese kości pradawnych dinozaurów i z zachowanego DNA wyprodukowali T-Rexa, któremu potem wstrzyknęli krew Drakuli i powstał dinowampir. Drakulę znaleźli Niemcy idąc śladem cyganów Transylwańskich i ich legend, w grobowcu w Transylwanii. Ożywili go i używali jego krwi do swych eksperymentów. Tak więc nie słuchajcie kwietnia o jakichś enigmatycznych istotach porywających ludzi tylko wiedzcie, że to były dinowampiry, które do dziś grasują w tych górach i potrafią zbyt hardego śmiałka wyssać do cna z krwi, a nawet pożreć tak, że śladu po nim nie zostanie....

 

  Parowozownia Wałbrzych Główny

  Wszystkiego komentować nie będę bo trudno dociec będzie czy pod Wołowcem był dodatkowy tunel, czy był jakiś tam remont przez, który zdjęto szyny i czy faktycznie jakiś więźniów pędzono z tej stacji do prac na Wołowcu. Trudno też zweryfikować czy tam gdzie stoi kwiecień są gigantyczne wyrobiska służące Niemcom do składowania czegoś? Może tak i może nie. To są spekulacje i temat na dociekliwe śledztwo, ale nie dla takiego obszcymura jak kwiecień tylko poważnego badacza.

Skomentuję natomiast kolejne przechwałki kwietnia dotyczące ilości słuchaczy na jego prelekcjach. Wiadomo, że czasem, ale tylko czasem jest tych osób kilkadziesiąt gdy Drużyński napędzi mu naiwniaków w jakimś ośrodku jak czytelnia miejscowa lub szkoła. Przeważnie ilość osób to kilka, kilkanaście nie więcej. Tak samo jeśli chodzi o rzekome kwietniowe szkolenia surwiwalowe na, których jak twierdzi kwiecień jest zawsze 40 osób. Nikt nigdy takich szkoleń po pierwsze ni widział. Po drugie każdy szanujący się LEGALNY instruktor surwiwalu pokazuje na swych kanałach w YT fragmenty z takich surwiwalowych zajęć no i przede wszystkim siebie podczas szkolenia lub pokazów surwiwalowego przetrwania. Kwiecień nigdy nie pokazał nic nawet jak za pomocą krzesiwa rozpalić ogień poza słynnym materiałem w, którym stał obok starej zmokłej wersalki porzuconej w lesie twierdząc, że jest ona doskonałym materiałem na rozpałkę podczas gdy w koło rosły drzewa iglaste z, których można pozyskać naprawdę dobrą żywiczną rozpałkę. 

Poza tym jak zwykle i jak zawsze kwiecień stoi i mówi, mówi i mówi o kolejnych świadkach i relacjach, których nigdy nie pokazał i nawet nie spisał by je opublikować w jakimś dziennikarskim opracowaniu. Słyszymy tylko o świadkach i ich relacjach, które to dla kwietnia są dowodem, ale nigdy ich nie widzieliśmy i musimy wierzyć mu na słowo, a jak wiadomo na słowo to można wcisnąć każdy kit i farmazon co też kwiecień czyni z taką gorliwością, że nieraz nie idzie tego skomentować.  Na domiar złego kwiecień wmawia ludziom, że te rzekome relacje świadków jakie słyszy od razu wam/nam przekazuje by pamięć historyczna nie zginęła. 

Powtarzam od dawna, że gdyby kwiecień pokazywał świadków opowiadających cokolwiek o czym tylko mówi krytyki by nie było i można by się było co najwyżej spierać o wiarygodność opowieści świadków. Ale tych świadków nikt nigdy nie widział i nie słyszał!

DZIWNE ISTOTY

 Kwiecień wspomina o jakimś panu Antonim, który na najbliższych spotkaniach w ośrodku ARKADIA będzie opowiadał niesamowite historie o dziwnych istotach napadających na ludzi i porywających dzieci! Chciałbym zobaczyć, a przynajmniej usłyszeć relacje z tych opowieści. Może ktoś zdecyduje się to nagrać dyktafonem przynajmniej byśmy wreszcie usłyszeli kwietniowego świadka?


A TERAZ NAJBARDZIEJ KUREWSKI FRAGMENT UMYSŁOWEJ PŁODNOŚCI KWIETNIA

video

Link do większego formatu:

https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtM2NPWXA1NlI5RW8

 To co powiedział kwiecień jest absolutną nieprawdą. 

Nigdy nie podszywałem się pod nikogo i nie dzwoniłem do nikogo z pogróżkami. 

To kwiecień wydzwaniał do mnie kilka lat temu nękając, ubliżając i wyzywając, co możecie wysłuchać w wizytówce kwietnia.

Ten materiał posłuży jako dowód w sądzie przeciwko pomówieniom kwietnia kierowanym notorycznie w moją stronę.

Kwiecień rok 2016 będzie dla ciebie łajdaku najtragiczniejszym w twoim nędznym parszywym życiu i zrobię wszystko byś surowo zapłacił za wszystkie swoje podłości.


Koniecznie zapoznaj się z poniższymi materiałami by wiedzieć z jakim oszustem, łajdakiem i upośledzonym człowiekiem możesz mieć do czynienia:



ORAZ POZNAJ ALTERNATYWNĄ PRAWDĘ O NAZISTOWSKICH DINOZAURACH I WAMPIRACH PODWAŻAJĄCĄ KŁAMSTWA KWIETNIA NA TEMAT WILKOŁAKÓW I HYBRYD

http://klamstwa-riese.blogspot.com/2015/12/kamstwa-kwietnia-to-nie-byy-wilkoaki-to.html

OD TEJ PORY BĘDĘ WALCZYŁ Z KŁAMSTWAMI KWIETNIA NAJPRAWDZIWSZĄ PRAWDĄ!

73 komentarze:

  1. Zanim pojawią się nowe komentarze dotyczące tych tematów chcę by Ci co jeszcze nie zdążyli przeczytać wszystkich komentarzy z poprzedniego tematu zapoznali się z tym co napisałem w poprzednim temacie:

    http://klamstwa-riese.blogspot.com/2015/12/wyacz-tvn-od-dzis-mozesz-suchac.html?showComment=1451222938405#c7520689587131994220

    OdpowiedzUsuń
  2. góry rybnickie? dobrze słyszałem kwiecień będzie eksplorował park krajobrazowy a pozwolenie masz, złożyłeś pismo do Nadleśnictwa Wałbrzych, ze będziesz użądzał swoje pokazy survivalu oraz biwakował w lesie czy jak zwykle nielegalnie

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Rybnicki_Grzbiet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygłup struga wielkiego tropiciela tajemnic ciągle zastraszanego, któremu wszyscy grożą bo jakoby trafił na ślad niezwykłych tajemnic.
      Tak kwiecień tworzy wokół siebie nimb niezłomnego poszukiwacza, którego nic nie jest w stanie zatrzymać na drodze odkrywania prawdy.
      Od lat słyszymy o coraz to nowych tropach i śladach mających doprowadzić go do odkrycia tajemnic Riese. To jest typowa metoda każdego paranoika chcąceo utrzymać wokół siebie krąg zainteresowanych tajemnicami. Rozpowszechniać coraz to nowe fałszywe tropy zapowiadając rychłe ich wyjaśnienie i znalezienie czegoś sensacyjnego.
      Aż dziw, że ta zgraja gimbusów bijących mu brawo cały czas łapie się na te same od lat chwyty i daje się tak długo utrzymywać w przekonaniu, że odkrycie tej czy tamtej tajemnicy jest blisko.
      A kwiecień jak każdy czubek pragnący skupiać na sobie uwagę sprytnie manipuluje nadziejami frajerów ogłaszając i zapowiadając coraz to nowe eksploracje, rozmowy z nieistniejącymi świadkami i wyprawy w teren.
      Do tego dochodzą farmazony o rzekomych polemikach z historykami, których kwiecień jak mówi bije na głowę popularnością i efektywnością działań.
      Frajerstwo daje się łatwo zwieść na typowe sztuczki psychicznego cwaniaka powołującego się na nieistniejących ludzi, nieistniejących świadków i wątpliwe eksploracje.
      Jdyne co kwiecień może robić to mamić ogół i eksplorować teren, ale nie w poszukiwaniu tajemnic tylko najwyżej cennych depozytów jak sam stwierdził na pierdolekcji w Anglii, że by tam dojechać musiał sprzedać zegarek znaleziony podczas poszukiwań w terenie.
      Takie to jego eksploracje czyli szukanie informacji o skrytkach i ich odnajdywanie. A ludziom naiwnym wciska kit, że chodzi mu o tajemnice i prawdę.
      Skoro znalazł zegarek, który sprzedał by mieć na bilety to dla czego o tym nie powiedział przy okazji opowiadania o swych eksploracjach? Dla czego nie pokazał tego zegarka i miejsca znaleziska? Bo to jest zwykły złodziej i szabrownik jedynie udający poszukiwacza tajemnic.
      W Polsce działa wiele grup eksploracyjnych, ktore pokazują swe znaleziska i nie robią z tego tajemnic, ale kwiecień nigdy nic nie pokazał. Za to dowiadujemy się tylko z ustnego przekazu, że ciągle prowadzi prace w terenie. Prace, czyli zaglądanie pod każdy kamień mogący skrywać depozyt przy okazji dewastując teren.
      No, ale jeśli kwietniowi klaszczą ludzie podobnie jak on chorzy lub bardzo łatwowierni to nic dziwnego, że kwiecień ma z kogo doić tych parę groszy i przed kim brylować jako wielki poszukiwacz tajemnic.
      I o to mu chodzi by być w centrum pozytywnego zainteresowania. Gdyby ludzie przestali łudzić się, że coś osiągnie i zaczęli domagać się dowodów na tych świadków i wszystko o czym mówi to szybko kwiecień popadł by w depresję i skończył jako pośmiewisko. A tak karmi się strzępami tej wątpliwej sławy i dalej tworzy ten swój światek i cyrk wirtualnych odkryć.

      Usuń
    2. Kwiecień dorwał jakiegoś pijaka i zrobi z niego koronnego świadka swoich odkryć :)

      Usuń
    3. "Jedyne co kwiecień może robić to mamić ogół i eksplorować teren, ale nie w poszukiwaniu tajemnic tylko najwyżej cennych depozytów jak sam stwierdził na pierdolekcji w Anglii, że by tam dojechać musiał sprzedać zegarek znaleziony podczas poszukiwań w terenie."

      Nie znaleziony a zapierdolony i nie w terenie tylko na melinie. A cenne depozyty to jabole jakie ze Stachem wali za sklepem.

      Usuń
  3. Synalka narkomana wywalili z roboty w Londynie, wrocil do kraju i bedzie dalej dilowal prochami razem ze starym. Teraz z Arkadii zrobia meline az nie sciagna na ten biznes renomy cpalni i menelni, tak jak nasrali u Mikolajczyka od ktorego stary Kwiecein dostal kopa w dupe.
    Juz w Rzeczce smieja sie z niego ze lysy naspeedowany pijak zamienil pensjonat w prochownie, ale nie chodzi tu o proch strzelniczy.
    :-)

    No i lysol dalej wali w nos i wlewa w gardziel majaczac i rozposcierajac wizje wielkich eksploracji tak jak od kilku lat-co by nie sprawdzic to okazalo sie kitem. Co on mial juz tam rozkopywac, co odkrywac a gowno wyszlo. Pozostala napinka w necie, narkomanskie zmyslanki, wyzwiska, pomawianie i udawanie kowboja na kucykach.

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam Kwietnia od dziesieciu lat.To pijak i dziwkarz.Zawsze lubil pochlac z bułgarskimi kurwami.To przez to rozpadl sie jego zwiazek.Wynajmowal mieszkanie ale go wywalili bo nie placil za czynsz i prad.Z mieszkania zrobil burdel.Popadl w alkocholizm chlejac z łodzkimi lumpami.Byl zaszyty kilka razy.Tulal sie dlugie lata po znajomych kolesiach az wyladowal w przytulisku.W koncu znalazl robote jako kamieniarz i jakos stanal na nogi.Dlugo nie popracowal bo znow zapil i wylecial z roboty.Pracowal w jakiejs kotlowni jako palacz i tam go tez wywalili za chlanie.W koncu przytulil sie do samotnej matki z dzieckiem ktorej odebrano prawa rodzicielskie.
    Kwiecien zawsze byl pedziwiatrem nigdzie stalego miejsca nie zagrzal.Nawet jak jakas poznal to szybko zdradzal.Ogladanie sie za kurwami ma we krwi.Zycie bez libacji z kurwami to dla niego nudy.Najlepsze towarzystwo dla niego to menele zlodzieje i pijaki.W takim srodowisku sie wychowal i takie mu najbardziej odpowiada.
    Niejedna osobe oszukal.Mial kiedys kupe dlugow u znajomych.Od kazzdego pozyczal na zycie nigdy nie oddawal bo nie mial z czego.Teraz ma kase nie wiadomo skad bo nie pracuje nigdzie.
    Leczy sie psychiatrycznie.Ma kilka zespolow chorob psychicznych.Umie je ukrywac.
    Wiekszosc ludzi z jakimi mial do czynienia orientuje sie jaki jest dopiero po kilku latach.Dla tego z nikim nie zwiazal sie na dluzej.Ma dar przekonywania ludzi i wzbudzania u nich litosci.Potrafi wmowic kazdemu swoje racje i zaskarbiac zaufanie wykozystuje to bezwzglendnie.
    Ma ciagle nowe plany kazdemu obiecuje ze zalatwi to czy owo.Opowiada kogo to nie zna.Potrafi tak kogos wciagnac w swoje sprawy ze ten ktos mu jakis czas pomaga.Potem znajduje tysiac tlumaczen dla czego cos sie nie udalo.Tym sposobem robi wrazenie chcacego cos komus zalatwic.Nawet jak nic z tego nie wyjdzie ludzie mysla ze chcial dobrze i dalej traktuja go jak przyjaciela pomagajac z wdziecznosci.
    Znam go dobrze radze nie wchodzic z nim w zadne uklady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że pijak każdy widzi po zachowaniach i pierdolniętych tekstach na swym blogu pisanych po pijaku i usuwanych na trzeźwo.
      Że rozpierdolił swój związek z powodu urojeń wiemy bo sam to napisał.
      O spaniu w przytuliskach, norach i jedzeniu w darmowych kuchniach wiemy bo sam o tym pisał.
      O zadwaniu się z kurwami i lumpami wiemy bo sam o tym pisał.
      O długach wiemy od jego dawnych znajomych.
      O pracy w kotłowni i jako brukarz wiemy też od jego znajomych i niego samego.
      O samotnej księgowej u, której znalazł chwilową przystań też wszyscy wiedzą.
      To, że jest pędziwiatrem też wszyscy wiedzą.
      To, że ciągle szuka przystani też wszyscy wiedzą.
      O oglądaniu się za kurwami wiemy od dawnych znajomych.
      O upodobaniach do pijackich libacji też wiemy od dawnych znajomych i niego samego, co przyznał na pierdolekcji w Anglii.
      To, że woli środowisko lumpów też wiemy od niego.
      To, że oszukal kilka osób też wiemy z dawnych dyskusji z jego znajomymi z, którymi prowadził interesy.
      To, że się leczył psychiatrycznie też wiemy od niego samego. Pisał o tym na blogu.
      To, że ma kilka zespołów chorobowych widać i słychać.
      To, że ma dar przekonywania, wzbudzania litości i wmawiania swoich racji wiemy z tego co widzimy na jego filmach.
      To, że ma ciągle nowe plany i ciągle zapowiada nowe działania z, których nigdy nic nie wynika wiemy z jego filmów i bloga.
      Co do reszty łatwo się domyślić, że jest jak piszesz.
      A pewnie znalazło by się jeszcze więcej gdyby pogrzebać w jego przeszłości.

      Usuń
    2. @anonimowy Jest dokladnie tak jak piszesz, so tego sa jeszcze jego magiczne tabletki i proszki po ktorych widzi wilkolaki i rozmawia z SSmanami.

      Usuń
    3. Facet po prostu nie wyrósł z dziecięcych fantazji. Biegał z chłopakami od małego po górach nasłuchał się opowieści od miejscowych szumowin i teraz tworzy z tego inną rzeczywistość.
      Legendy o zjawach, elfach, stworach, czarnej łapie, czarnej Wołdze tworzą dzieciaki.
      Kto był na koloniach letnich w czasach PRL ten pamięta nocne opowieści dzieciaków straszących się nawzajem.
      Dorośli wyrastają z tego z wiekiem. Tylko opóźnieni w rozwoju, upośledzeni mitomani i ludzie niedojrzali do późnego wieku żyją takimi wizjami. Potem pojawia się taki upośledzony kwiecień i robi z tego historię. A, że w społeczeństwie co drugi ma skrzywienie z dzieciństwa i wierzy w krasnale to nie dziwi, że wokół kwietnia kręcą się tacy jak on mitomani.
      Mija 5 rok odkąd kwiecień zaistniał na internecie. 5 kurwa rok i co osiągnął?
      Jak mi ktoś wskaże choć jedną udowodnioną, udokumentowaną tajemnicę Riese lub z czasów II wś, którą odkrył i ujawnił kwiecień to daję słowo zamykam tego bloga.
      Jednak zdaje się, że przez kolejne 5 lat kwiecień nic nie odkryje, nie dotrze do żadnej tajemnicy, nic nie znajdzie na miarę sensacji, nie pokaże żadnego wiarygodnego świadka, żadnych wiarygodnych dokumentów, map, zdjęć, potwierdzonych relacji itd.
      Nic nie osiągnie bo żadnych tajemnic tak naprawdę nie ma!
      Tajemnice to to co już wiemy, a czego się domyślamy opierając swe domysły i przypuszczenia na znanych faktach. Jedyne co stoi na przeszkodzie to brak potwierdzenia tych zdrowych opartych na faktach przypuszczeń.
      Fabryki broni, pocisków, broni jądrowej, składy amunicji, broni chemicznej, biologicznej, możliwość stworzenia schronów przeciw atomowych, magazyny żywności dla elit na wypadek kataklizmu itd. To wszystko zdaje się być oczywiste dla państwa prowadzącego wojnę światową. Tylko brak jest na to potwierdzenia od samych Niemców.
      Dla tego tworzy się mity i legendy w kręgach debili i mitomanów takich jak kwiecień.

      Usuń
    4. Dokladnie Tomasz !

      Przyklad tutaj z blogu tego zjeba Koniczyny,
      cyt.
      ----------------------------------

      Ion Pirx28 grudnia 2015 20:16

      Wiecie co boli chorego zjebca ? To ze wiemy kim naprawde jest i nie moze sie przy nas wylansowac. Karolek też wie kto mu wylizuje ale dopuki jest fajnie nadstawia wtaroje jajco . Uważaj hopie bo użre ci je w koncu i z Sa...a zostaniesz Sietniakiem .
      Odpowiedz

      --------------------------------------

      czy ktos jest w stanie rozszyfrowac o co chodzi temu zjebowi ..zdaje sie ze chcial komus tym dojebac ? hmm ..
      I oto sa ludzie pokroju kwietnia.

      Ty koniczyna .
      Ja za to oszczerstwo twoje w strone Tomka !

      Skurwysynu jeden znalazl bym Cie i bym ci CHUJU tak wpierdolil ze pogubil bys kapcie i zaprowadzil bym cie smieciu na policje bydlaku jeden .
      Taki jestes cwelus z anonima uzywac czyjes nazwisko adres i imie nazywajac Tomka pedofilrm !
      Skurwysynu zaczyny byc to nie mile dla wielu anonimow na tym blogu .
      Uwazaj koles bo namierzyc Cie w brew pozorom bardzo latwo!
      zapamietaj w tym kraju za pieniadze mozna wszystko smieciu...jak Tomek ich nie moze wylozyc to kmiocie koniczyna uwazaj ...bo ktos sie wkurwi i znajda cie matole ...
      Koniczyna.
      Jeszcze tylko raz wyskocz z ta pedofilia w strone Tomasza! a bedziesz plakal .

      Tomasz co ty sie tak dajesz zobacz co ten bydlak ponownie na swoim blogu splodzil na Ciebie !

      Usuń
    5. Co do twojego komentu Tomek w filmiku gdzie Kwiecien Cie pomawia , CALKIEM SLUSZNIE GDYBYS TEMU GLUSZYCKIEMU DEBILOWI TE SPRAWE ZALOZYL!
      Popieram twoje stanowisko i to nie tylko ja.
      Popieramy Cie Tomasz wszyscy rodowici Dolnoslazacy i dzieki za twoja prace , jaka jest wlozona na tym blogu by prostowac tego Kwietnia JAKI O NASZYCH ZIEMIACH PLODZI W SWOJEJ KRETYNSKIEJ PALE MITY.

      A

      Usuń
    6. Pozew mam już przygotowany. Zaraz po nowym roku składam do sądu.
      A co do krośnieńskiego parcha też po nowym roku zabieram się za niego ostro. Krośnieński parchu pewnie wbiłeś się w przekonanie, że tak będzie zawsze? Odszczekasz parchu wszystko co na mnie pisałeś i odpowiesz przed sądem.

      Usuń
  5. Słuchajcie wiadomość z pewnego źródła.
    Niemcy ukryli kilkaset kilogramów złota, a może nawet kilka ton w bardzo nietypowym miejscu w Sowich i w bardzo nietypowy sposób.
    Oni to złoto rozdrobnili jakąś maszyną i pomieszali z ziemią, którą wysypali na nieznane nikomu zbocze jednego ze wzniesień. Dokładnego miejsca nie zna nikt. Być może jest to góra Wołowiec bo świadek ciągle przed śmiercią kiedy jeszcze kontaktował mówił, że pociąg wjechał do tunelu.
    Mówił też, że złoto zmieszane z ziemią po usypaniu w jednym miejscu przykryli cienką pół metrową warstwą świeżej ziemi i kamieni. Potem nasadzili drzewa.
    Pomyślicie, że to pic, ale informację tę mam od żony nieżyjącego więźnia z Gross Rosen w Rogoźnicy. Facet zmarł w zeszłym tygodniu i przed śmiercią majaczył o tym.
    Wdowa mówiła, że ciągle powtarzał: złota góra, złota góra, zmielili złoto, zmieszali z ziemią i ludzkimi szczątkami, zasypali wszystko, posadzili drzewa, ciemny tunel.../
    Opisuję to co mi opowiedziała wdowa.
    Z rozmowy z nią wywnioskowałem, że nie wierzy w to co mówił zmarły mąż bo mąż często majaczył.
    Jeśli to prawda to odzyskanie tego złota było by dziecinnie prostą sprawą.
    Pewnie powiecie, że ja jak kwiecień konfabuluję, ale mówię wam ja mam na to świadka i mniemam, że zmarły dziadzio mówił prawdę.
    Niedługo spotkam się z tą kobitą jeszcze raz i postaram się wyciągnąć więcej informacji. Dziadziuś podobno miał pamiętnik w, którym coś sobie zapisywał. Tak powiedziała wdowa tylko nie mogła go znaleźć na tę chwilę. Jak usłyszałem o tym pamiętniku to od razu zapaliła mi się lampka by nie drążyć tematu i nie pokazać jej, że jestem nim zainteresowany.
    Powiedziałem kobicie na koniec, że to nie może być prawda bo gdyby Niemcy tak schowali to złoto to już dawno by je znaleziono przy pracach leśnych, których tam od czasow wojny prowadzono niemal w każdym lecie, a poza tym taka tajemnica długo by się nie utrzymała. Wdowa przyznała rację i udało mi się nie wzbudzić jej podejrzeń, że potraktowałem jej opowieść śmiertelnie poważnie.
    Czekam aż będę móg się z nią znowu spotkać. Obiecala mi, że pokaże mi stare zdjęcia z czasów okupacji, które udawałem, że najbardziej mnie interesują. Mam nadzieję, że jak znów do niej przyjdę to mi je pokaże, ale sama tego nie zrobi bo leżą na pawlaczu w ciężkim pudle, ktore zobowiązałem się jej pomóc znieść z tego pawlacza. Może przy okazji znajdzie się ten pamiętnik i to przy mnie. Wtedy może coś się z niego wyczyta. Babcia niedowidzi więc już sobie zaplanowałem, że jeśli ten pamiętnik znajdziemy i będzie w nim coś o tym złocie to udam, że tego tam nie ma i zacznę czytać coś innego, albo sam jej coś wymyślę. A najlepiej poproszę by go pożyczyła bo pismo dziadek miał kostropate i nie idzie go odczytać i trzeba to zrobić na spokojnie literka po literze w domu. Może babcia się na to złapie. Babcia na szczęście samotna nie ma zbytniej rodziny więc trzymajcie kciuki. Może po nowym roku rozpoczniemy sensacyjne odkrycia?
    Kto wie, kto wie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach zapomniałem o tym:

      https://www.youtube.com/watch?v=FMkgdA4dyQM

      Ten chłopak znalazł złoto w jakimś bajorze pod Ślężą, więc być morze tam trzeba szukać.
      Nie jest wykluczone, że szkopy cwane w swej wilczej przebiegłości nie rozsypały tego złota po różnych bajorach, strumieniach i rzeczkach na DŚ

      Usuń
    2. A myslisz Tomek ze zlotko pojechalo sobie za Wroclaw? tak?
      Breslau poddaje sie zawsze ostatni :)
      pamietaj...

      A

      Usuń
    3. http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,odkrywamy-wroclaw-dawne-prezydium-policji-,wia5-3266-12248.html

      A.

      Usuń
    4. 1
      Drogi A, jeśli miałbym typować miejsce zdeponowania nazistowskiego złota tak po mojemu z własnych dociekań, domysłów i przeczuć to powiem wprost, że całe nazistowskie złoto, a przynajmniej to złoto, którego do dziś nie znaleziono jest zdeponowane w pionowym szybie głębokości kilkudziesięciu metrów pod torami prowadzącymi w górze Wołowiec w tunelu tej góry. I mówię to z pełnym przekonaniem i całkowitą pewnością.
      Niemcy nie po to ten tunel wybudowali by se skrócić drogę kolejową. Tunel był wyłącznie zbudowany po to by wjeżdżał do niego pociąg i by wagon po wagonie był rozładowywany ze złota.
      Skąd ta pewność?
      Raz, że zwykłe ludzkie przeczucie inspirowane logiczną analizą powodów wybudowania tego tunelu i jego usytuowania.
      Dwa, że od lat zajmuję się tzw. teleradiestezją czyli poszukiwaniem na mapach obiektow, przedmiotów i ludzi za pomocą metod radiestezyjnych.
      Jeśli ktoś wątpi, że teleradiestezja działa to odsyłam do udowodnionych opracowań opisujących FAKTY znajdowania przez radiestetów na odległość na mapach ludzi i przedmiotów.
      Przeciętny radiesteta czyni masę błędow podczas takich poszukiwań kierując się niestety sugestią. Ale mimo to na 10 wskazań to jedno jest trafione. W takim przypadku trzeba po prostu te wszystkie miejsca potem fizycznie sprawdzić i często okazuje się, że w tym jednym na 10 jest poszukiwany obiekt.
      Ja się w to bawię od ponad 35 lat. Chwalić się nie będę osiągnięciami.
      Mogę tylko napisać, że nie raz dla pokazu prosiłem zainteresowane osoby by pod rozłożoną gazetę, materiał, obrus itp położyli monetę w dowolnym miejscu. Odwracałem się lub wychodziłem z pokoju. Po powrocie za pomocą dłoni lub wahadła szukałem miejsca, w którym leży moneta. Nigdy się nie pomyliłem.../ ku zdziwieniu widzów. Przeważnie wszyscy myślą, że jestem w zmowie z kimś z towarzystwa i ta osoba mi ukrytymi gestami pokazuje gdzie to jest.
      Dam wam na to teraz sposób. Każdy po kilku godzinach ćwiczeń, a niekiedy już za pierwszym razem może mieć zaskakujące wyniki.

      Usuń
    5. 2
      A więc kładziesz gazetę na podłodze. Prosisz kogoś by podłożył pod nią dużą monetę. Następnie masz do wyboru dwie metody. Wahadło lub dłoń.
      Jeśli pracujesz wahadłem prowadzisz je wzdłuż dowolnej krawędzi gazety bardzo wolno, ale nie za wolno by nie pozwolić mięśniom dłoni zareagować na byle sugestie jakie pojawiają się w Twojej głowie. W chwili gdy ręka wyraźnie dygnie, drgnie lub zakłóci płynny ruch zatrzymujesz ją i zaznaczasz na krawędzi to miejsce pisakiem. To samo robisz na prostopadłej krawędzi. Gdy masz już dwa punkty kreślisz od nich dwie linie, które się mają skrzyżować. Tam gdzie się skrzyżują jest poszukiwana moneta.
      Druga metoda to praca dłonią.
      Przemiatasz dłonią w odpowiedniej odległości od gazety 1-2 cm nad nią jak kombajn jeżdżący po polu i zbierający zborze pas za pasem. Gdy poczujesz zmianę temperatury, mrowienie czy jakiekolwiek inne fizyczne odczucie sprawdzasz czy jest tam moneta kładąc dłoń i starając się ją wyczuć. Metoda wymaga lat wprawy przy diagnozowaniu miejsc chorych na w ciele osób.
      I teraz tak.
      Niech każdy sobie weźmie dowolną mapę Polski i ją rozłoży na podłodze lub stole nadrukiem ku podłodze tak by nie widzieć mapy.
      Teraz trzeba mieć dowolny dyndający przedmiot. Może to być nawet długopis na nitce czy sznureczku.
      Następnie szukasz jakiegokolwiek zdjęcia złota w necie lub w książce, a jeśli takowe masz to bierzesz je do ręki w, którym trzymasz swe wahadło. Ta próbka lub zdjęcie złota będzie stanowić tzw. świadka i pozwoli Ci mentalnie nastawić się na tę częstotliwość drgań atomów złota, która wyróżnia tylko złoto ze wszystkich innych minerałów i pierwiastków oraz drgań czegokolwiek co istnieje. Bo jak wiemy cokolwiek co istnieje ma inną częstotliwość drgań własnych, ale to inna para kaloszy.
      Po wstępnym dostrojeniu się do tej częstotliwości przeprowadzasz pomiar na mapie tak samo jak w przykładzie z monetą.
      Po skrzyżowaniu linii sprawdzasz gdzie wypadło ich przecięcie wbijając szpilkę w nie. Odwracasz mapę i masz przypuszczalne miejsce zdeponowanego złota.
      Ja to robiłem wystarczająco wiele razy by nie mieć złudzeń. Złoto jest pod tunelem na Wołowcu.
      Sam tego nie wykopię więc dzielę się tą wiedzą bo co mi tam.
      I jeszcze jedno słowo wyjaśnienia jak to naprawdę działa? Czy na mapie coś emituje z niej co wskazuje, że coś jest tu czy tam schowane?
      Odpowiem ogólnikowo dla zorientowanie niezorientowanych.
      Otóż nie. Z mapy nic nie emanuje. Twoje wskazanie pochodzi od podprogowego przekazu ludzi żyjących, którzy wiedzą świadomie lub nieświadomie gdzie jest to złoto. Ty się jedynie dostrajasz do tych myśli i wiedzy płynącej z głębokich pokładow pamięci tych ludzi, a mapa jest jedynie narzędziem wspomagającym, która widziałeś wcześniej i też masz w pamięci.
      Może wyjaśnię to bardziej przejrzyście.
      Jeśli wasz pra,pra,pra dziadek ukrył skarb i tajemnicę gdzie go ukrył zabrał do grobu nie myślcie, że naprawdę zabrał ją do grobu. Mimowolnie informację o tym gdzie go ukrył przekazal na poziomie podprogowym swym potomkom, znajomym i każdemu żyjącemu człowiekowi na tej ziemi. Dzieje się to na zasadzie emisji fal mózgowych bdących NOŚNIKIEM każdej informacji zawartej w naszych mózgach. Ta wymiana informacji czy wam się to podoba czy nie następuje podprogowo i mimowolnie. Dla tego na przykład Jackowski czasem ma wizje w, których znajduje ciała lub przestępców zbrodni bo po prostu podświadomie i nieświadomie dostraja się do tych przekazów, które dotyczą danego konkretnego wydarzenia. Ot i cała tajemnica.
      Ten mechanizm wykorzystujemy podczas poszukiwań teleradiestezyjnych oczywiście poza mechanizmem emanacji częstotliwości drgań poszukiwanego przedmiotu, który namierzamy niczym radar odbierając te częstotliwości i kierunki z, których płyną te drgania.
      No to tak mniej więcej dla ciekawości co i jak i gdzie ... może być :)

      Usuń
    6. Jeszcze coś dodam.
      Poza tunelem pod Wołowcem są jeszcze dwa na Sajdaku i w Świerkach.
      W obu jest podobnie jak pod Wołowcem czyli odczyty są zbliżone.
      I teraz podpowiem jak znaleźć, a właściwie jak się przekonać czy faktycznie istnieją pionowe szyby pod torowiskiem w którymś z tych tuneli.
      Bardzo prosty sposób.
      Trzeba zrobić co kilka metrów zwykłe odwierty w podłożu na głębokość niecałego metra.
      Ziemię z tych odwiertów usypać obok odwiertu na kupkę i tak do samego końca tunelu wzdłuż torowiska.
      Jeśli Niemcy wybudowali przed wojną tunel to podłoże pod torowiskiem powinno być na całej długości jednolite i jednakowe czyli wszędzie powinny być takie same warstwy ziemi na tej samej głębokości pod powierzchnią.
      Jeśli Niemcy w czasie wojny dokonali wykopu w podłożu tego tunelu to musieli zdewastować naturalne warstwy ziemi w danym miejscu. Po zdeponowaniu złota musieli na powrót tą ziemię nasypać, ubić i przykryć kamieniami czy zalać betonem.
      Nigdy tam nie byłem więc nie wiem co jest pod torowiskiem czy kamienie i ziemia czy beton?
      W każdym razie w miejscu wykopania szybu i powtórnego jego zasypania musi być inna ziemia i musi mieć inną spoistość, kolor i warstwowość. Nawet jeśli zasypali taki szyb tą samą ziemią jaką wcześniej usunęli to i tak różnica w jej strukturze musi być widoczna w porównaniu z innymi miejscami nigdy nie tkniętymi.
      Czym zrobić odwierty?
      Zwykła rura o średnicy kilku centymetrów z nacięciami pozwalającymi jej wgryzać się w ziemię podczas kręcenia nią. Na górze warto wywiercić dwa otwory by włożyć gruby pręt pozwalający uchwycić oburącz.
      W budownictwie są też specjalne świdry ręczne podobne do tych jakie używają wędkarze podlodowi do wywiercania przerębli. Tyle, że te są mocniejsze i służą do robienia otworów pod słupki ograniczające na drogach lub znaki drogowe, które się wstawia w taką dziurę i zalewa betonem.
      W każdym razie jeśli komuś będzie się chciało przeprowadzić taki eksperyment i dokonać odwiertów to jak się domyślam w pewnym momencie zauważy, że ziemia z odwiertów w jednym miejscu nieco różni się od ziemi z pozostałych.
      I wtedy nie pozostaje nic innego jak kopać, kopać i jeszcze raz kopać :)

      Usuń
    7. A przy okazji warto przypomnieć przemyślenia Wojciecha Oki dotyczące przeznaczenia Riese i jego trafne porównanie do innych podobnych obiektów w świecie:

      http://riese-inne.blogspot.com/2012_11_17_archive.html

      Usuń
    8. Widzę, że choroba Kwietnia jest zaraźliwa. :-)))
      Tunele pod Wołowcem wybudowano, gdy jeszcze Hitlera nie było na świecie...

      Usuń
    9. Wypraszam sobie :-)))
      Niczym się od tej łysej pały nie zaraziłem....jeszcze :-)
      Skoro kwiecień pieprzy, że to co dziś się dzieje było planem Himmlera, to ja odparuję słowa krytyki i powiem, że budowa tuneli pod Wołowcem, Sajdakiem i w Świerkach również była planem przewidującym narodziny Hitlera, który wiadomo było już wtedy będzie potrzebował tych tuneli do zdeponowania złota skradzionego podczas dawno planowanej wojny Hitlera ze światem.
      Czyli plan był taki, że narodzi się Hitler, zrabuje zloto i będzie je musiał ukryć. Dla tego zanim się urodził wybudowano te tunele by plan się powiódł.
      Gdyby naziści wybudowali te tunele w trakcie wojny to każdy głupi by się zorientował, że po to by coś w nich ukryć, a tak wybudowanie ich przed wojną zmyliło przyszłych poszukiwaczy tajemnic tak, że żaden nawet nie domyślił się, poza mną, że te tunele to część dawno opracowanego planu.
      Proste i oczywiste!

      Usuń
    10. I dodam, że kwiecień jest durniem twierdząc, że plan Himmlera to, to co działo się od chwili jego objęcia stanowiska w rządzie Hitlera.
      Genialność planu Himmlera polega na tym, że plan Himmlera zaplanowany był zanim Himmler się narodził!
      Czyli na długo przedtem zanim rozpoczęto budowy tych tuneli.
      :)
      Kwiecień się pomylił o co najmniej 70 lat tyle że naprzód pieprząc bzdury, że to co dzieje się dziś to plan Himmlera.
      Owszem plan Himmlera istniał, ale 70 lat wstecz zanim Himmler przyszedł na świat!
      :)

      Usuń
    11. No dobra w takim razie to co się dzisiaj dzieje to czyim planem jest?

      Usuń
    12. Historia lubi się powtarzać. Zapewne kogoś kto się jeszcze nie narodził. To oczywiste i logiczne przecież :)

      Usuń
    13. :) Tomek .
      Wolowiec to taki znany mi temat troche.
      Miejsce o jakim wspominasz ,faktycznie masz racje ,laczylo sie z tunelem :) jak sie tam kiedys przejedziesz to wiem ze je zlokalizujesz ,jestes bystry. nie podam dokladnie ,ze wzgledu na Kwietnia gdzie dokladnie , bo tam poleci i wiesz...
      czy bylo tam zloto? :
      Kiedys szyb przed laty jeszcze jak Mariusz go odkopal zbieral mnustwo wody. Pierwszy zanurkowal tam Arek Pawelek z Krzysiem Kompresorkiem , ale pomacili wode i dobrze bo moglo dojsc do nieszczescia. Arek zagladal pod pomost i widzial dalej drabiny.
      Ja nurkowalem tam po krutkim czasie i wlazlem pod pomost ale pod spodem bylo juz nie mozliwe dalej isc bylo tam wszystko zmieszane. Arkowi nie wiezono w te pomosty , ale nie zmyslal faktycznie pomost byl. Po latach troche sie pozmienialo ...i pomosty znikly :) pozostal tylko rumosz i wielkie G
      Kupe lemingow to pozniej badalo , nawet znalezli sie tacy ,co poglebili zalegajacy tam rumosz :))))
      dzialajac jak Egipcjanie ...potem opisali na stronach swoich internetowych o odkrytej eurece:)
      jak to sie mawia o odgzanej zupie:)
      Boze GDYBYM JA MIAL TYLE SILY?
      WRESZCIE ZOBACZYLI CZESCI POMOSTU ORAZ DRABIN :::TO JEDNO O CZYM SIE PRZEKONALI ::::ZE FAKTYCZNIE TAM BYLY DRABINY I POMOSTY:::hehehhe! od opkolo 10 lat woda sie tez zbiera ale juz nie tak :)..chce nadmienic ze ta woda sie juz tak nie zbiera od momentu POWIEDZMY zawalenia sie drabin i pomostow:)))
      Tam jest jeszcze jedna sztolnia ...i jeszcze jedna , ta trzecia znana tylko jednostkom z czego DWOJE juz nie zyje. ta trzecia tez laczyla sie szybem z tunelem .
      Obie te sztolnie jak wspominasz powstaly razem z tunelem , celem bicia go z 4 przodkow by wyrobic sie w terminie.
      To sa wiadomosci nie od kwietnia i nie z archiwow , tam takich wiadomosci sie nie znajdzie.

      Komore jaka penetrowal kwiecien to zwykle polaczenie obu tuneli, nic nie majacych wspolnego z tymi szybikami , sa po przeciwnej stronie.
      Wolowiec to taki dobry material na scieme...
      Tomasz w wiekszosci zbudowany jest on z tak zwanych zlepiencow. ..ta skala do zludzenia przypomina BETON>! ja znam idiotow jacy wiercili w tej skale i twierdzili ze nie dowiercili sie ,bo nie mieli srodkow technicznych ...do dzisiaj twierdza ze to poniemiecki beton! jeden bardzo znany nestor eksploracji w srod nich, do konca zycia tak myslal:) z reszta o zmarlych sie zle nie mawia, ja go lubialem sluchac ,mial gosc dar do opowiadania...ale tylko do opowiadania ..i uwaga PRZEDE WSZYSTKIM DO WYCIAGANIA INFORMACJI...)))
      ale oni wiercili w innym miejscu.

      A. :)

      Ps - masz nosa...


      Wojtek to morowy chlop, to tyle w sprawie tuneli pod Ochsenkopf :)

      Usuń
    14. Do tematu wrócimy. Kwiecień będzie szukać w górach Rybnickich i niech se szuka. My poszukamy we właściwych miejscach.
      Złoty pociąg przy tym to będzie nic.

      Usuń
    15. :)

      Ludzie ...gdyby ten kwiecien wiedzial co sie tam jeszcze pare lat temu odbywalo? :)

      A

      Usuń
    16. starosc ci sluzy sidor . jestes coraz durniejszy. No i nauka robi sie coraz drozsza co nie ?

      Usuń
    17. Wypraszam sobie te docinki!!!!!
      Ja jedynie prostuję kłamstwa kwietnia i staram się ciężką mozolną pracą pokazać wam prawdę i to jak byliście przez tą łysą pałę oszukiwani i zwodzeni za nos.
      Kwiecień was oszukiwał z tymi wilkołakami i stworami porywającymi dzieci. To nie były wilkołaki tylko dinozauro-wampiry o czym już pisałem.
      Kolejna sprawa, kwiecień usiłuje skierować waszą uwagę od poszukiwań we właściwych miejscach na poszukiwania w górach Rybnickich gdy tymczasem tu pod nosem w tunelach pod Wołowcem, Sajdakiem i Świerkach leżą tony złota! które ja wskazałem.
      Tak więc nie wiem kto tu jest bardziej durniejszy :)

      Usuń
    18. No dobra.
      Skoro mi nie wierzycie, że w tych tunelach, które wskazałem jest złoto to proszę bardzo.
      Ostatnie znalezisko. Nic o tym nie mówiłem by nie rozpętać gorączki złota w Górach Sowich, ale skoro sceptycy nie dowierzają i tak mnie atakują to proszę:

      https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtZ01sSFJOODhSNkE

      I co? Łyso?
      Acha informacja dla poszukiwaczy od kwietnia. Wszystko już wybrane. Nie ma co tam szukać. Chociaż pozostało jeszcze jedno miejsce na 223 metrze tunelu od północnej strony, w którym jest zbyt ubita ziemia, której nijak łopatą nie dało się ruszyć.
      PS
      z oczywistych względów musiałem zamazać oznaczenia sztabek by się nikt nie czepnął, że to jego złoto.
      Pozostają jeszcze do sprawdzenia dwa pozostałe tunele gdzie może tego być reszta z tych 20 ton złota jakie gdzieś powinny być, co wynika z dokumentów jakie przy okazji znaleźliśmy.
      :)

      Usuń
    19. Tomasz dobra robota!
      Gratulacje sukcesu. No to żeś zabił Kwietniowi ćwieka. Porażka Kwietnia jest druzgocąca już się po tym nie podniesie.
      Pewnie dziś łyknie tonę proszku RWD i poleci z łopatą na Wołowiec.

      Usuń
    20. Słuchajcie właśnie loguję się na skrzynkę mailową, a tam 1000 emaili z gratulacjami z całego świata!
      Z Chin, Korei, ameryki, Japonii, nawet Putin do mnie napisał! Obama też! Proponują mi ochronę tego złota i zdeponowanie ich w swych bezpiecznych bankach.
      Ale nic z tego nie dam się na to napbrać. Wolałem ukryć to złoto do wcześniej przygotowanej skrytki w Sowich. Wiecie tego było kilka ton i daleko z tym nie dało się ujść. Trzeba było to w plecakach targać dla niepoznaki w inne miejsce. Niedługo organizuję większy transport i potrzebuję zaufanych ludzi do pomocy. Kto chętny niech się zgłasza.
      Acha jest jeden problem natury technicznej i finansowej. By sprzdać to złoto trzeba je wpierw przetopić by nikt nie poznał skąd ono jest, a na to trzeba kasy by kupić palnik i wynająć jakieś tajne lokum do tego. Mógłbym uskrobać pilnikiem trochę deka ze sztabki i to sprzedać, ale nawet na pilnik nie mam kasy.
      Tak więc jeśli ktoś chciałby zasponsorować akcję to w tym wyjątkowym przypadku zgodzę się przyjąć wsparcie. Oczywiście oddam z nawiązką.

      Usuń
    21. Tomasz zastanawiam się czym nas jeszcze zaskoczysz?

      Usuń
    22. No cóż.... najlepsze trzymam na koniec w klatce specjalnie na to przygotowanej o wymiarach 10m x 10m x 15m.

      Usuń
    23. cyt.
      Anonimowywtorek, 29 grudnia 2015 20:47:00 CET

      Tomasz dobra robota!
      Gratulacje sukcesu. No to żeś zabił Kwietniowi ćwieka. Porażka Kwietnia jest druzgocąca już się po tym nie podniesie.
      Pewnie dziś łyknie tonę proszku RWD i poleci z łopatą na Wołowiec.
      ---------------------------------------------------

      Ha! kwiecien na Wolowcu jz nie ma co szukac :)
      A dlaczego? wieczorkiem usiade i wszystko opisze.
      Wyjawie sekret Wolowca.

      A.

      Usuń
    24. Czym zrobić odwierty?
      "Zwykła rura o średnicy kilku centymetrów z nacięciami pozwalającymi jej wgryzać się w ziemię podczas kręcenia nią. Na górze warto wywiercić dwa otwory by włożyć gruby pręt pozwalający uchwycić oburącz."

      Coś mi się wydaje że nie wiesz o czym mówisz, a skały w górach Sowich widziałeś nie w wizjach a w snach ;-). Tą rurą i szpikulcem to sobie możesz pod Darłowem w wydmach pokręcić :-).

      Usuń
    25. No pewnie tak, ale zakładając, że w miejscu wcześniejszego wykopu narzucono już sypkiej i kruchej ziemi jest szansa, że taka rura wejdzie głębiej.
      Tak mi się zdaje. Z resztą tym lepiej jeśli to lita skała czy w ogóle skały. Naruszenie ich pierwotnego układu było by chyba łatwiejsze do ustalenia?

      Usuń
  6. Koniczyna tak na serio ,po co sie wpier...) CIEMNIAKU miedzy Tomasza a Kwietnia idioto jeden.
    Wstawiasz dziecinne idiotyczne teksty na swoim blogu , nie poparte historycznie wiedza. wbrew temu co u Tomka mozna wyczytac - sluszne jego uwagi jakie ma w strone gluszyckiej lysej paly wstawiajacej kity na temat DS .
    Twoje ataki w strone Tomka to typowy obraz internetowego FUMA i FOBA jakim ty wsioku jestes.
    Nic ! ale to nic soba tymi glupkowatymi wpisami nie prezentujesz !
    Ani sie z tego smiac , ani nic pouczajacego co wyplodzisz , tylko czepianie sie bez podstawy jak szczeniak!
    Dobrze Tomek zrobisz ze pajaca podasz do Temidy.

    Koniczyna czemu ty taki ty glupi jestes? przetracili Ci leb kijem ? czy krazkiem w czajnik dostales ?
    Dzieci twoje sie beda Ciebie w szkole wstydzic i nie beda Cie za te twoja glupote lubiec , jak to do sadu trafi matole zobaczysz...
    I to przez takiego fajansa jak Kwiecien.

    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze prywatnie ..ten zjeb kunicynka wkleil zdjecie z twoimi gitarami...super fajne masz hobby-czego sie nie pochwaliles wczesniej!:) zawsze chcialem sie nauczyc ...ale....)
      Ps .
      nie widze tam gitary DOBRO musisz sobie taka sprawic.!


      A

      Usuń
    2. https://www.youtube.com/watch?v=s3MdHHbA6yU

      A.

      Usuń
    3. To jest mój blog gdzie wstawiałem swego czasu lekcje nauki gry na gitarze:

      http://prestissimo.blog.onet.pl/

      Gitary DOBRO nie miałem bo chyba jakoś jej dźwięk mnie nie porywał. Za to jest 12 strunowe pudło o zajebistych dźwiękach.

      Usuń
    4. Ten podkarpacki parch wlazi w dupe schizofrenikowi, bez mydla.
      Facet widzi ze Kwiiiecen ma zjebany dekiel i zmysla jak rasowy pseudolog, do tego klopoty z uzywkami a broni go jak wlasnej matki.
      Czy to jest normalne aby dorosla osoba wjebywala sie w spory pomiedzy dwoma nieznajomymi facetami, do tego widzac jak na dloni to ze osoba ktorej broni pierdoli androny i zwyczajnie klamie?

      Do tego lamie prawo aby przypodobac sie czubkowi, jak to to kurwa nazwac?

      Co do dojebywania sie o wszystko do Sidora, to tez nie ogarniam zjebow-czy Sidor robi z siwbie jakiegos guru tak jak to robi Kwiecien, czy zmysla i klamie jak Kwiecien robiac z tego swoja metode na zycie?
      Czy pomawia bezpodstawnie?
      No kurwa nie, nic z tych rzeczy, jak Sidor krytykuje to dostarcza dowodow, podstaw do krytyki, wytyka bledy i celowe klamstwa a Kwiecien pierdnie ku uciesze downow, pokwiiczy, opowie swoja banie po RWD jako fakty historyczne a debile klaszcza super robota panie Darku.

      Jakim chujem bez rozumu i godnosci trzeba byc zeby dokurwiac sie do tego ze Sidor gra na gitarze, lowi ryby czy ma biznes ktory pozwala mu na samodzielnosc? Jakim chujoglowym trza byc by nie widziec roznicy miedzy Kwietniem zacpanym smieciem bez umiejetnosci, zawodu, hobby(choroba umyslowa i obsesja to nie hobby), przegrywem zyciowym oszukujacym kobiety i nastolatkow dla kasy, smieciem zaleznym od czyjis kaprysow bo sam nie jest w stanie zapewnic sobie utrzymania?

      Skurwysynu koniczyno, wiem ze to czytasz wiec przemysl to kutasie bo mozesz byc pewny ze po przegranym procesie pozostanie ci wstyd i dowody na twoje kurestwo ktore zostana w internecie na zawsze tak aby twoje dzieci wiedzialy jakiego chuja debilnego maja za ojca.
      Jak Sidor wygra sprawe to opublikuje twoje dane, wtedy sam zaplace kilka tys pln na to aby KAZDY z twojego otoczenia, rodziny, miasteczka dowiedzial sie o twojej dzialanosci.
      Kurwa bilboard przy wjezdzie na twoje zadupie postawie z wielkim adresem strony o tobie i nic nie zrobisz jako prawomocnie skazany smiec.
      :)

      Usuń
    5. 1 dzięki za ten tekst.
      2 Krośnieński śmieć zapłaci za to co robi, a jak nie uda się w 100% dowieść kim jest zapłaci za to ten co go kryje.
      3 Pisałem, że na 99.9% jestem pewny, że koniczyna to jastrząb, ale zawsze pozostaje możliwość, że jednak nie.
      4 Jastrząb po mimo, że pół roku temu poleciał do prawnika i straszył mnie sądem do dziś nie wytoczył mi sprawy, a więc mogę być peny w tej chwili, że nie na 99.9, ale na 99.999999% Jastrząb to koniczyna.
      5 Jak zapowiedziałem po nowym roku ostro zabieram się za wyjaśnienie tej kwestii ostatecznie.
      6 Jeśli nie uda się ustalić kim jest koniczyna bo w firmie KROSOFT jak podejrzewam Jastrząb mógł już dawno pozacierać ślady prowadzące do jakieś firmy ANKAS za, którą jakoby ma się kryć koniczyna to i tak PANIE JASTRZĄB BĘDZIESZ CELEM SROGIEGO OKRUTNEGO ODWETU i zapowiadam to oficjalnie bez ukrywania swych zamiarów i chęci. A odwet będzie adekwatny do tego co przez caly rok robił koniczyna i zobaczymy kto na tym gorzej wyjdzie.
      7 Nawet jeśli uda się ustalić ostatecznie personalia koniczyny i tak PANIE JASTRZĄB ZA BRAK POMOCY W USTALENIU PERSONALIÓW KONICZYNY I BRAK JAKICHKOLWIEK KU TEMU DEKLARACJI I WSPÓŁPRACY Z POLICJĄ DO TEJ PORY W CELU ICH USTALENIA kara będzie, a jaka to się łachu przekonasz w przyszłym roku i obaj zapłacicie za to wszystko większą cenę niż było warte zadzieranie ze mną.
      8 Cieszy mnie, że czytam takie opinie jak w komentarzu powyżej. Co więcej poza gronem pierdolców kwietnia wszyscy, nawet ci, którzy nie darzą mnie sympatią, a są tylko obserwatorami podzielają opinię z powyższego komentarza.
      9 Skurwiel ukrywający się pod nazwą koniczyna jest kompletnym skurwiałym maniakiem nie mającym kompletnie żadnych podstaw by się na mnie w takiej formie uwziąć. Można było by zrozumieć krytykę moich materiałów, wypowiedzi w takiej formie w jakiej ja robię wobec kwietnia, ale ta forma jaką obrał koniczyna wskazuje, że mam do czynienia ze zwykłym psychopatą i sadystą o skłonnościach do stalkingu w czystej postaci. Zwykłym maniakiem i tyle.
      10 I na koniec zapewniam odwet będzie na miarę poziomu w jakim cały rok skurwysynu się do mnie dojebywałeś z tą różnicą, że bardziej bolesny.

      Masz szczęście, że trafiłeś na mnie. Inny dawno by cię namierzył i tak wpierdolił za to wszystko, że jeździł byś w najlepszym wypadku na wózku do końca życia i bal byś się wychodzić z domu. Gdybyś podskakiwal tak jak do mnie do kogoś kto zna cię z twojego miasta zaręczam nie byłbyś taki odważny bo dawno by ci ktoś zwyczajnie obił pysk. Mocny jesteś z anonima, ale to się skończy w przyszłym roku.
      Zrobię wszystko by ustalić kim jesteś i MASZ JAK W BANKU, ŻE WSZYSTKO CO ZROBIŁEŚ I JAK ZROBIŁEŚ BĘDĄ WIEDZIEĆ WSZYSCY Z TWOJEJ MIEJSCOWOŚCI. Zobaczymy czy zdobędziesz skurwysynu, psubracie pedofila i zoofila taki mocny i dumny ze swych dokonań przed sąsiadami. Co myślisz, że tak się nie stanie? Poczekaj łachudro ja mam czas.

      Usuń
    6. Mala informacja dla pedofila i zoofila z katowic.
      Na początku nowego roku zostanie zgłoszone do prokuratury podejrzenie,że molestowałeś na ask fm nieletnie dziewczynki.To,ze usunąłeś konto nie znaczy,że serwis nie zachował twojej prywatnej korespondencji.Módl się jeśli w tej korespondencji będzie cokolwiek co prawo uzna za molestowanie lub uwodzenie nieletnich.
      Tomasz skoro Ty tego nie zrobiłeś do tej pory ja to zrobię.

      Usuń
    7. Co ja bym zrobil na miejscu jastrzebia?
      Po zobaczeniu sie na Twoim blogu skontaktowal bym sie z Toba wyjasniajac nieporozumienie.Obiecal bym pomoc w ustaleniu sprawcy szantazu zabezpieczajac dane polaczen w swej firmie.Wtedy Ty moglbys zglosic to na policje i w kilka tygodni sprawa by sie wyjasnila.
      Facet zamiast tego odczekal kilka miesiecy by postraszyc Cie sadem z czego gowno wyszlo.
      Koniczyna wedlug mnie to jastrzab i tyle w temacie.

      Usuń
    8. "Czy to jest normalne aby dorosla osoba wjebywala sie w spory pomiedzy dwoma nieznajomymi facetami, do tego widzac jak na dloni to ze osoba ktorej broni pierdoli androny i zwyczajnie klamie?"

      To pytanie uznaję jako retoryczne.
      Jak jakiś pierdolec co jebnął łbem w lód albo mu drzewo spadło na krzywy ryj sądząc po zdjęciu ma być normalny?. Już sam fakt że prowadzi ten swój internetowy śmietnik o tym błaznie z Głuszycy o czymś świadczy.

      A co do tego dobierania mu się do dupy. Tak jak już wcześniej napisałem, kwietniołak i te psie mordy czy kończyny i tak mają dużo szczęścia że trafiły na Ciebie Panie Fryzjer. Bo jak by się wychylili w inną stronę to nie było by już tutaj żadnych pajaców kwietniołaków, psich głópków i kończyn.

      A sądów by nie opuszczali do czasu aż byśmy im ostatnich gaci przez łeb nie ściągnęli.

      Nie byłoby żadnych zapowiedzi że coś zobaczą oraz wkrótce, i tym podobne pogadanki. Sprawa za sprawą aż do wyczerpania zapasów. Nie został by im nawet proszek RWD i łyżwy, a komornik byłby ich stałym elementem życiorysu odwiedzając to walnięte towarzystwo pod mostem, gdzie by razem wylądowali.

      Usuń
  7. Nikt nie widzi, co Kwiecień napisał na swoim blogu?
    http://moje-riese.blogspot.com/2015/12/nowe-audycje.html
    Służby miały go sprawdzić na podstawie 46 donosów Tomasza i nic nie znalazły, Kwiecień jest czysty jak łza. Oczywiście jak kwiecień coś stwierdza, to zazwyczaj jest zupełnie inaczej, więc i w tym przypadku można domniemywać, że ktoś mu się tam do dupy dobrał (policja?).
    Kwietniołak pisze, że nie ma sprzętu do nagrywania, dlatego nic nie umieszcza w necie, żadnych nagrań. Pewnie osoba, która mu sprzęt udostępniała, dała mu kopa w dupę, pytanie tylko - dlaczego? Ale kwiecień już czeka na kuriera z nowym sprzętem do nagrywania. Żeby zamiast kuriera prokurator nie wpadł w odwiedziny i nie zaprosił go na sylwestra do aresztu.
    Kwiecień skamle też o pieniądze, bo inaczej ze spotkań z naocznymi świadkami niesamowitych wydarzeń wyjdą nici. Trzeba kurwa było, kwiecień, nie odsyłać tych 300 tysięcy, co ci kiedyś ktoś przelał na konto, to byś teraz miał na organizację spotkań. Nawet Dodę Elektrodę mógłbyś zaprosić na spotkanie, opowiedziałaby, jak ją strzygi goniły po lesie, kiedy była mała.
    Z frekwencją na prelekcjach Kwietnia, a co za tym idzie - z jego finansami, musi być krucho, skoro już nawet na indywidualne wycieczki po Riese chce się umawiać, żeby tylko na butelkę jabola zarobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzi, widzi hehe po obiedzie będzie nowy temat :)

      Usuń
    2. zobacz co Gluszycki ciemniak naplodzil, wciaga swoje gierki Janka i Karola! kwieien ty mnelu fej!
      -----------------------------------------------------

      Darek30 grudnia 2015 11:53

      sidor już całkiem zidiociał naśladuje dariusza kwietnia Znalezione obrazy dla zapytania dariusz kwiecien logo ubiera sie jak on i nawet tak się przedstawia , debilu w styczniu dariusz kwiecien dostanie ochronę a ty debilu zakaz zbliżania się na 1000 metrów i złam ten zakaz pojebie .
      Darek30 grudnia 2015 11:54

      poraniłeś hrabiego w gogołowie są zeznania swiadków np Karol Sawiak

      Usuń
    3. Na pewno kwietniołak w styczniu dostanie ochronę lekarską :-). Będzie go ochraniać przed zdrową częścią ludzkości brygada węża w białych kitlach :-).

      Usuń
    4. Jakieś następne brednie snują czubki z psychiatryka.

      O jakiejś gitarze, zdjęciach, przebieraniu ?, jak to w chorych pustych główkach :-), nic nowego.

      Niech się zrzucą na jabola dla swojego kwietniołaka to nakręci następną część " Wilhelm Todt co ma 100 imion i wilczyca z pornosów SS" :-).

      Usuń
    5. "debilu w styczniu dariusz kwiecien dostanie ochronę a ty debilu zakaz zbliżania się na 1000 metrów i złam ten zakaz pojebie .
      Darek30 grudnia 2015 11:54"

      Tak tak, będą cię czubku chronić płoty psychiatryka :-). Nikt się do ciebie nie zbliży na 1 kilometr. Jak ktoś się będzie zbliżał to dostaniesz do antenki w głowie sygnał od Himmlera prosto z Elefantyny, a kończyna wzmocni go z Biłgorajskiego lasu :-). Wtedy na korytarz wymaszeruje 666 SS-manów którzy nad tobą czuwają :-)

      Usuń
  8. Jak obiecalem oto najprawdiwsza prawda o historii ukrytych walorow pod czas 2 w swiatowej na terenie kiedys malowniczego Dolnoslaskiego miasta jakim kiedys byl Walbrzych gdzie swietnosc miasta pozostala w mroku a po ulicach wieje wietr , niosacy fetor zaszczanych i osranych bram niegdys zadbanych kamienic....
    To historiia prawdziwej exploracji ,wielkiej zmowy milczenia ,zmowy milczenia przekazywanej z potomstwa na potomstwo jaka do dzisiaj nosi na Dolnym Slasku tradycje...

    Ochsenkopftunel Dittersbach Waldenburg Niderschlesien.

    Tunele powstaly w dwoch etapach.
    Pierwszy etap to budowa jednej rury tunelu ,odbylo sie to w latach 1876 - 1879... nastempnie budowa 2 giej rury 1907 - 1012.. tunel posiada nie jak jebniety kwiecien mowi 1500m tylko 1601 m dl ..kwietniolak mowi o wysokosci szybu 40 m ! to nie prawda szyb ma 100 m wysokosci od podstawy pomieszczenia w jakim sie z tym swoim kolesiem znajdowal.
    Obie rury polaczone sa 5 oma tunelikami z czego 3 sa drozne,,kwiecien na filmie znajduje sie w jednym wlasnie nie droznym tuneliku z tych pieciu...w jakimkolwiek z nich nie ma jakichkolwiek komor o jakich klamie kwiecien.

    Budowa 2 giej rury miala terminowe opuznienie , postanowiono bic szyb z kilku przodkow, w tym celu wybito 2 sztolnie z szybikami jakie laczyly sie z tunelem , jakie w pozniejszym czasie mogly sluzyc do celow ratowniczych.

    Tunel ten prawy patrzac od strony Walbrzycha wykorzystywano w czasie wojny na postoje pociagow specjalnych. Tunel doskonale sie na to nadawal majac w najwyzszym punkcie 191 m wysokosci nawisu skalnego!!! absolutnie odporny na bombardowania... w czesciach slabego nawisu rury tunelu obetonowano ...

    W czasie wojny jak wspominalem wyzej staly tam pociagi specjalne ...miedzy innymi pociag jaki dotyczy naszej historii spiacych, ludzi trzymajacych od dziesiatek lat tajemnice ukrytych walorow tajemnice ukrycia oraz sposobu wyciagniecia powierzonego nam mienia, ludzi nie pazernych na walory materialne.
    Opowiesc dydykuje ludziom pazernym , lapczywym , tak zwanym Wlodarzom z Wlodarza, Parowie nienazartej co podpierdolil gornikowi pociag pelen zlota z jakims niemcem chcac od biednego panstwa jeszcze 10 procent znaleznego !!!...napalencom piszacym blogi ze niby wszystko wiedza ..powiesciopisarzom typu Joanna Lamparska i inni z pod znaku gwiazdy ...byle by sie nazrec i chuj z historiia.
    Przeczytacie historie prawdziwa , o jakiej nie mazyliscie sobie wyobrazic...
    Historie zdeponowanego oraz odebranego po latach depozytu o szalonej wartosci..jaki powrocil do swoich wlascicieli.


    CDN

    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CD. Depozyt CZERWIEC ROK 1944.

      Do prawej rury patrzac od strony Walbrzycha powoli zbliza sie pociag towarowy, na torze przed wjazdem stoja silnie uzbrojeni z psami straznicy SD dajac sygnal...sygnal by maszynista zatrzymal sklad towarowy do kontroli zanim wjedzie do miejsca postoju jakim bedzie tunel pod gora Wolowiec.
      Pociag przyjechal prosto z Berlina ,wagony wypelnione sa pieknymi meblami rzezbami , drogocennymi przedmiotami zapakowanymi w bezpieczne skrzynie oraz mniejsze pojemniki metalowe w jakich znajduja sie nominaly rzadkich monet ,oraz innych zlotych przedmiotow stanowiacych szalona wartosc muzealna.
      Pochodza z zamku Bellewue z Berlina oraz innych miejsc.
      Calosc skladu nadzoruje sam Gauleiter Dolnego Slaska Karl Hanke... to on jako zaufany czlowiek A. Hitlera nadzoruje prace nad wykonczeniem i wyposarzeniem nowo powstajacej kwatery wodza w zamku Fürstenstein..gdzie pod zamkiem powstawaly schrony dla A. Hitlera i jego podwladnych ,oraz nowoczesna centrala telefoniczna RUDIGER...jaka w tym podziemiu byla planowana.

      Wartownicy SD dokladnie badali wagony ,zerwano plomby , komisyjnie w obecnosci wyzszego oficera SS H.K...) odebrano listy przewozowe , dokladnie sprawdzajac zgodnosc ladunku z nia...saperzy tym czasem sprawdzali czy nie ma jakichkolwiek przedmiotow podejzanych ,min bomb itp...
      Wagony z przedmiotami po kontroli zostaly wepchane przez lokomotywe do otchlani tunelu, po czym zostaly ponownie zabezpieszone ciezkimi skoblami ,zamkniete oraz zaplombowane... beda tam czekaly do czasu gdy pomieszczenia w zamku beda gotowe do koncowego wyposarzenia tymi meblami oraz ozdobami. Tutaj beda bezpieczne.
      Straznicy po wyjezdzie lokomotywy ustawili sie na swoich stanowiskach wartowniczych.
      Psy znalazly miejsce obok swoich panow...
      Tutaj zaczyna sie juz nasza historia , jaka na wielu z nas odbije sie na naszym zyciu...
      Tutaj Sfinks za niespelna kilka miesiecy bedzie sie musial wybudzic ze swojego snu..jego zaspane oczy beda musialy wyostrzyc bystry zwrok... nie dajac sie zwiesc pokusom zycia codziennego...jego bystre oczy juz na zawsze beda musialy patrzec tak by sie nie zdradzic o czym mysla.

      CDN

      A.

      A.

      Usuń
  9. 1
    Kwiecień szuka, szuka i szuka i ch.... z tego szukania wychodzi.
    A ja mam naprawdę osiągnięcia w kwestii poszukiwań.
    Otrzymałem od anonimowej osoby takie oto zdjęcie wraz z opisem miejsca gdzie dzieło może się znajdować:

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtdFB5dERzNzBzMlE

    Jest to portret młodzieńca Rafaela Santi zaginiony w 1944 według opisu anonimowego informatora. Wraz z tym dziełem w miejscu jego ukrycia miały znajdować się inne w ilości ok. 1500 sztuk równie cennych z historycznego punktu widzenia.
    Otrzymałem dokładne namiary na miejsce depozytu wraz ze starą mapą i zaznaczonym miejscem ukrytego wejścia.
    Właśnie byłem w trakcie jedzenia obiadu ok 14 gdy dostałem maila o tym obrazie. Miałem napisać nowy temat, ale w tych okolicznościach nie było sensu zwlekać. Wsiadłem w samochód i chcąc nie chcąc pojechałem te 417 km w miejsce docelowe. Mogę tylko tyle powiedzieć, że z Lipskiej do Walimia mam dokładnie 417.3 km, a do miejsca docelowego 419.6 km. I tyle w temacie gdzie to jest na tę chwilę.
    Na dowód tego, że jestem w tej okolicy pokazuję na szybko zrobione telefonem zdjęcia z GPS-a w chwili gdy dojeżdżam do Walimia i jestem niemal u celu podróży:

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtU0VxSjlZc2k0QVU

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtZ2szT0NZdkFQU0k

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtX0QwdW9YUkxIbTQ

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6Dgta3h0eGVmUmpnWGM

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtZWFPNlZCb2N2THM

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtS0w4Nzd2NGZNS00

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtWkxnNktCS0NfcVU

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtckFIS0I2eVpGTE0

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtUUJsb3V0S05nbkk

    https://drive.google.com/open?id=0BxXvVpLB6DgtdncwVHBtb29IeGs

    Miejscem docelowym były sztolnie Walimskie od, których już na pamięć pojechałem bez GPSSa mając dokładnie wskazane i opisane to miejsce.
    Znalazłem je bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2

      Na miejsce dotarłem w niecałe 8 godzin wyjeżdżając ok. 15:00 czyli zajechałem na około 23:00.
      Dotarcie do miejsca już piechotą zajęło jakieś 25 minut z potrzebnym sprzętem do odsunięcia rumoszu i kamienia przykrywającego wąskie wejście do sztolni. Nazywam to sztolnią choć nią nie jest. Jest to specjalnie wykonany kanał w zboczu długości 130 metrów szerokości 11 i wysokości 3metrów całkowicie oszalowany tak samo jak reszta sztolni Riese. Wejście stanowi bardzo wąska zwyczajna dziura w skale, a właściwie w kupie skał tak ułożonych, że nawet zawodowy geolog nie poznał by, że to sztuczne usypisko. Takich miejsc jest tam mnóstwo więc gdyby ktoś chciał znaleźć to właściwe to musiał by dosłownie przekopać, a właściwie przerzucić dziesiątki, a nawet setki kamieni spod warstwy ziemi, a i tak nie wiadomo czy znalazł by ten jeden kamień właściwy przykrywający drugi, który dopiero zawala to wąskie wejście. Po mimo, że miałem bardzo dokładne wskazówki zajęło mi to prawie 50 minut, ale znalazłem choć nie było łatwo. Już myślałem, że mój informator mnie wkręcił w niezłą przygodę, przemkła mi taka myśl w pewnym momencie, ale w mailu uwiarygodnił się bowiem raz już wskazał mi pewne miejsce, które okazało się trafnym i raczej nie wątpiłem w prawdziwość informacji tym razem.
      Tak więc w końcu miejsce zlokalizowałem. Trochę ostrożnego kopania ziemi i zalegającego poszycia, które wyłożyłem delikatnie na dużą rozłożoną plandekę by potem tak samo wszystko ułożyć by nie było śladu. Pierwszy kamień ważył ok. 100kg. Gdyby nie pasy i długa łycha do podważania nie wiem czy samymi rękami dałbym go radę podważyć. Jednak udało się. Trudniej było odsunąć drugi spodni kamień. Był o wiele mniejszy, ale tak wpasowany, że prawie się zaklinował. Jednak znalazłem jakoś miejsce uchwytu i przeciągnięcia pasa i zdołałem go wytoczyć na bok. W świetle latarki nie wyglądało to zachęcająco. Mala wąska dziura wśród pokruszonych kamieni przypominała lisią norę do, której musiałem wleźć, a właściwie wczołgać się. Ziąb niemiłosierny bo chyba z 8 stopni mrozu, ale trzeba było zdjąć grubą kurtkę bo inaczej bym się tam nie wcisnął.
      Jak to dobrze, że od zeszłego roku z 98 kg schudłem do 74!!! myślałem w duchu bo gdyby nie to z eksploracji tego dziurska nic by nie było. Na szczęście zabrałem zapasowe ciuchy w, które przebrałem się przed pójściem w teren. Latarka, rękawiczki i ciepła miękka czapka to jedyna ochrona przed ostrymi kamieniami.
      Tak wiem bez kasku, ale raz, że nie miałem, a dwa nawet gdybym miał co by mi to dało gdyby skały nagle runęły na mnie? Nic.

      Usuń
    2. 3
      Wąski kanał ciągnął się w nieskończoność. A naprawdę miał 5 metrow długości z lekkim rozszerzaniem się ku środku. Gdy dotarłem do końca czując się jak gąsienica w kanaliku ziemnym jaki sobie drąży stopami poczułem opór. Myślę sobie no tak k....wa jakaś ściana czy co? W dół ciężko było spojrzeć bo miejsca na przekrzywienie łba było zbyt mało. Manewry ręki z latarką też ograniczone więc zacząłem na ślepo macać butami tę przeszkodę. Okazało się, że koniec tunelu był wybetonowany mniej więcej na dł. 1 metra czyli cały tunel w skałach kończył się betonową jakby rurą zakończoną tą właśnie przeszkodą. Napierałem stopami z całych sił, a tu ani dudu, nic się nie daje przepchnąć. No cóż myślę sobie trzeba się wycofać nieco pod gorę, ale w pewnym momencie poczułem tusz przy brzegu tego wylotu jakiś metalowy przedmiot. Domyśliłem się, że to klamka czy jakiś skobel i zacząłem to szarpać czubkiem buta. Po chili czuję jak to coś się po prostu odłamuje i upada niżej. No tak, myślę sobie była klamka i nie ma klamki. Żałowałem, że nie wczołgałem się głową w dół i nawet pomyślałem by wrócić i tak zrobić. Ale na koniec postanowiłem wykrzesać z siebie resztkę sił i mocno zaprzawszy się łokciami, plecami i barkami o ściany tunelu naparłem raz jeszcze na tą przeszkodę. Ku mojej radości usłyszalem dokładnie taki sam dźwięk jak na filmach przygodowych gdy Indiana Jones odsuwał wielkie kamienne drzwi ukryte w ścianie. Zgrzyt, chrupot i przejmujące tarcie kamienia o kamień. Przeszkoda uchyliła się na dobre 40 centymetrów. Ponowiłem wysiłek i znów uzyskałem kolejne decymetry przestrzeni pod stopami. Musiałem nieco się opuścić by ostatni raz mocno je pchnąć i otworzyć na prawie oścież.
      Serce waliło mi już nie ze strachu, że skały zaraz się osuną i zostanę tam na kolejne 70 lat, ale z emocji nagle mnie ogarniających. Nie ukrywam, że w tej chwili udzieliła mi się gorączka złota. Pomyślałem, a może zamiast dzieł sztuki będzie i złoto?
      Po chwili wszystko było jasne. Zsunąłem się całkiem do wnętrza gdzie panował o dziwo niezbyt zimny i suchy klimat. Omiotłem wzrokiem i pomieszczenie wiodąc po nim snopem światła z latarki. W tych warunkach jej zasięg od razu pozwolił oświetlić niemal całość tego korytarza. Wzdłuż jednej ściany stały zajmując połowę szerokości korytarza aż po sufit srebrne pojemniki rożnej wielkości ułożone jedne na drugie podobnie do bloków w wielkiej piramidzie Cheopsa. Mimo to pasowały do siebie i od razu skonstatowałem,że są polutowane i skrywają wewnątrz różne rzeczy różnych gabarytów. Na przykład są tam skrzynie długości 4 metry szerokości 3 metry, ale płaskie bo wysokości 60 centymetrów. I to te skrzynie leżą na samej górze na całej reszcie. Inne bardziej foremne ułożone są tak, że niemal idealnie do siebie pasują jakby ktoś zaplanował wykonanie ich pod konkretne przedmioty i gabaryty tego całego pomieszczenia. Nie dało się policzyć ilości metalowych pojemników, ale zakładam, że jest ich ok. 1.5-2 tysiące sztuk. Male, średnie i duże. Wiele z nich jest płaskich i na pewno są w nich jakieś obrazy.
      Nie wziąłem ze sobą narzędzi bo nie spodziewałem się, że wszystko będzie w takich metalowych pojemnikach. Jadąc wyobrażałem sobie drewniane skrzynie lub pomieszczenie ze stojącymi skarbami na półkach i w jakichś drewnianych stojakach po części pozawijanych w materiały lub papier.
      Poszedłem do samego końca wybetonowanego korytarza. Na samym końcu zobaczyłem otwór przy samej podłodze i podobny u góry przy sklepieniu. Było zbyt wysoko by sprawdzić czy jest ciąg powietrza, ale chyba tak bowiem wewnątrz powietrze było świeże więc jakaś wentylacja wymuszona musi tam być.

      Usuń
    3. 4
      Po dłuższej chwili przyszło mi do głowy by sprawdzić co to za metal jest użyty do wykonania tych pojemników.
      Wyjąłem scyzoryk i po prostu jedną ze skrzyń nieco poskrobałem. Okazało się, że są z ołowiu. Tyle, że nie tak miękkiego jaki znamy, ale chyba z domieszką sporej ilości cyny. Pomyślalem od razu, że jeśli wewnątrz niektórych skrzyń są obrazy to cały ten ołów może nie być właściwym metalem do ich zabezpieczenia przed jego własnym oddziaływaniem i utlenianiem. Ale zaraz przyszła mi myśl, że wewnątrz może być jeszcze inne zabezpieczenie na przykład miedziane lub drewniane?
      Nawet nie mogłem sprawdzić ile może ważyć dowolna skrzynia bo wszystkie były tak poukładane, że stanowiły jednolitą niemal całość, a te na samej górze były zbyt wysoko bym mógł sięgnąć i zbyt wielkie bym zdołał unieść nawet ich brzeg nawet gdybym dosięgnął.
      Postukałem więc tylko pięścią w niektóre i końcem scyzoryka, ale po odgłosie wyczułem jakby wewnątrz były wysypane ubitym piachem lub nawet wylane betonem. Nie było słychać dudnienia charakterystycznego dla pojemników z wolną przestrzenią.
      Po 20 minutach rozeznania i ochłonięcia stwierdziłem, że nic tu po mnie i trzeba wracać.
      Targany różnymi emocjami doszedłem z powrotem do wlotu, którym się tu dostałem. Kamienny obrobiony dokładnie właz, ktory wypchnąłem nogami okazał się starannie wykutym w skale krążkiem osadzonym na dwóch idealnie uformowanych wypustkach pasujących do dwóch wklęsłych otworów w betonowej rurze. Dla tego przy otwarciu wydał taki dźwięk. Po klamce, a właściwie uchwycie nie było śladu., ale za to pozostały dwa otwory na wylot. Przewlokłem przez nie jeden koniec pasa, który miałem przywiązany do drzewa na powierzchni, którym byłem przepasany. Pas to zwykłe trzy pasy do holowania samochodu połączone razem. Musiałem odciąć scyzorykiem jedynie zapięcie kończące by móc ten pas przewlec przez te otwory i mocno związać.
      Wczołgałem się do tego kanału po raz drugi tym razem głową do przodu i po kilku minutach ruchami gąsienicy wydostałem się na zewnątrz. Gdy byłem na szczycie zaparłszy się nogami o wlot z całych sił kilka razy pociągnąłem pas by zamknąć właz na dole. Udało się choć odniosłem wrażenie, że nie domknąłem go tak jak był pierwotnie. Trudno pomyślałem nic się chyba nie stanie.
      Po kilkunastu minutach ułożyłem kamienie na miejsce, a rumosz i ziemią z liśćmi na powrót przykryłem wszystko jak było. Pas oczywiście został wewnątrz kanału.
      Myślicie, że się nie bałem?
      A jakże! Cały czas myślałem, że coś mnie złapie za nogę, ugryzie w łydkę, albo złapie kudłatymi łapami za szyję i ostrymi kłami przegryzie mi gardło.
      Myślałem wtedy, kwiecień ty kutasie przez te twoje opowieści o wilkołakach zaraz kurwa dostanę zawału :)
      Ale na szczęście, ani wilkołak, ani wampir, a już tym bardzie dinowampir żaden się nie objawił.... chociaż w pewnym momencie kiedy byłem w środku z powierzchni usłyszałem jakby warkot, charkot czy coś w rodzaju stłumionego ryku przypominającego kuguara czającego się na zdobycz. Pomyślałem sobie wtedy, że to pewnie jakiś stary samochód jadący drogą oddaloną o 200 metrów, ale tu znów pojawiła się myśl, że przez taki pas drzew i tak wąski wlot dźwięk samochodu raczej nie dałby rady dotrzeć.
      Odpędziłem takie myśli wtedy niczym stado os trzepiąc rękami na oślep by nie popaść w paranoję i jeszcze większy strach, ale i tak tego dźwięku nie zapomnę do końca życia.

      Usuń
    4. 5
      Drugi raz sam tam nie pójdę.
      Skarby leżały 70 lat to i poleżą nawet drugie tyle nie ma pośpiechu.
      Trzeba teraz opracować plan jak to wszystko wydobyć i komu zaufanemu powierzyć tę robotę.
      Czym prędzej brudny i zmarznięty wróciłem do samochodu. Natychmiast pojechałem w drogę powrotną nie przebierając się nawet. Dopiero po godzinie jazdy poczułem ulgę, że opuściłem to miejsce.
      Rozgrzany stanąłem na uboczu, nawet nie wiem gdzie bo wracam bez GPS-a na pamięć. Przebrałem się i postanowiłem na gorąco wszystko opisać. Wyjąłem laptopa, podłączyłem do gniazdka zapalniczki zgrałem zdjęcia z karty sd na niego z telefonu i napisałem wszystko co powyżej. Jest właśnie 6:30 nad ranem. Ja stoję w szczerym polu w samochodzie gra muzyka i piszę to wszystko dla was by z chwilę wstawić to na bloga.
      Moi drodzy nie opisałem wszystkiego ze względu na zmęczenie i natłok myśli. Ale obiecuję, że jeszcze do tematu wrócę.

      Usuń
    5. Musiałem się zatrzymać raz jeszcze by coś dopisać.
      Otóż z tego wszystkiego zapomniałem.... zrobić zdjęć z wnętrza.
      Po prostu nawet nie zabrałem do środka telefonu i aparatu zostawiając go z tych emocji w kurtce, która musiałem zdjąć przed wgramoleniem się do tej dziury.
      I co najgorsze w trakcie całej tej akcji nawet mi nie przyszło do łba by to udokumentować. Byłem tak zaaferowany, że myślałem o wszystkim tylko nie o aparacie i telefonach.
      Uświadomiłem to sobie dopiero gdy wsiadałem zmęczony i zmarznięty do samochodu.
      Ale nie miałem siły wracać i na nowo wszystkiego odwalać by wczołgać się tam z powrotem dla kilku zdjęć.
      Obiecuję następnym razem nie zapomnę!
      Wracam do domu. Właśnie świta. Oczy na zapałkach. Kilkaset kilosów jeszcze przede mną.

      Usuń
    6. Dopbre! -)
      Wieczorem dalszy ciag bedzie o ukrywaniu depozytu w gorze Wolowiec !

      A.

      Usuń
    7. bajki możesz pisać, masz talent :-), zadzwoń do Dróżyńskiego :-).... a ten motyw coś mi przypomina :

      " Wyjąłem scyzoryk i po prostu jedną ze skrzyń nieco poskrobałem. Okazało się, że są z ołowiu. Tyle, że nie tak miękkiego jaki znamy, ale chyba z domieszką sporej ilości cyny. "

      Jak by ci szkiełko z ciulowatej chińskiej latarki wypadło to można by orzec że "komandos" pełną gębą, taki kwietniołak- bzdurzołak II :-).

      Usuń
    8. Wypraszam sobie, latarka nie jest Chińska i nie ciulowata tylko elektryczna:

      http://www.protarget.com.pl/product-pol-790-Latarka-paralizator-Police-1101-PLUS.html

      A scyzoryk Czeski.
      I proszę mnie nie przyrównywać do kwietnia bo kwiecień przy mnie to gamoń bo włazi w dziury po pierwsze bez linki asekuracyjnej, a po drugie z latarką dobrą do szukania kreta w norze:

      https://www.youtube.com/watch?v=GXcQmJmjpns
      https://www.youtube.com/watch?v=sFr9baUwwdc

      Poza tym pokazałem dowód w postaci zdjęć z GPS-a z Walimia, więc nie rozumiem tych wątpliwości. To jest dowód.
      A, i jeszcze mam świadka, że tam byłem. Kiedy zajechałem na miejsce napatoczył się jakiś lump pytając czy nie mam fajka.
      W pierwszej chwili chciałem go spławić, ale pomyślałem sobie, że wykorzystam tę nową znajomość do przeprowadzenia wywiadu.
      Gościu opowiadał mi takie rzeczy, że niejednemu by zjeżyły włosy na głowie.
      Na przykład mówił coś o stworach, które porywają małe dzieci z okolicznych domostw. Zapytałem go czy przypadkiem nie wie czegoś o tej niesławnej czarnej Wołdze? Oczywiście, że wiedział bo sam pamięta te czasy z dzieciństwa tylko pośpiesznie mi wyjaśnił, że to nie była żadna czarna Wołga tylko czarne Volvo:

      http://www.motowiocha.pl/2171/Kiedys_straszyli_czarna_Wolga

      Bardzo zainteresowały mnie jego opowieści, które spisałem do podręcznego nomen omen czarnego notesu i wkrótce je opublikuje. Po wymianie zdań dowiedziałem się, że nazywa się Antoni. Gościu był niestety na tyle pijany, że nie dokończył rozmowy bo jak zaczął opowiadać o jakichś stworach to mu się ręce zaczęły trząść i taki strach go obleciał, że postanowił czym prędzej udać się w dalszą drogę by zdążyć przed północą do kumpla, który czekał na niego gdzieś w jakiejś arkadii.
      Pomyślałem, że facet ma zaawansowane objawy delirium bo arkadia to fikcyjna kraina szczęśliwości, której ta okolica raczej nie przypomina.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Arkadia_(symbol)

      Chciał bym poszedł razem z nim, ale wymigałem się obiecując, że prędzej czy później wszyscy spotkamy się w owej krainie, ale chyba nie załapał co miałem na myśli.

      Usuń
    9. http://www.motowiocha.pl/2171/Kiedys_straszyli_czarna_Wolga

      Ale coś tam po kądzieli macie :-), bo przed czarną wołgą stoi Żuk do którego "komandos" skakał na główkę z helikoptera latającego nad Afganistanem. Problem był jednak tego typu, że Żuk stał za daleko i "komandos" pizgnął głową prosto w piach. Za ten wyczyn prezydent Iraku wydał złotą monetę na jego cześć.:-).

      Prowadź ten blog dalej i życzę sobie aby ten Głuszycki Grom nagrywał dalej. Po takim jednym co śpiewał na kiblu to nie ma już w necie lepszych komediantów. Obaj są rozpoznawalni :-).

      Usuń
    10. http://www.protarget.com.pl/product-pol-790-Latarka-paralizator-Police-1101-PLUS.html

      To fakt paralizator ma moc, proponuję jak spotkasz za sklepem monopolowym przy śmietniku "komandosa" rozbrajającego granat, to przytknij mu do łysej pały i naciśnij przycisk.

      Specjaliści z Gromu w białych maskujących fartuchach (wiadomo jest teraz zapowiedziana prze kwietniołaka ciężka zima i śnieg) twierdzą że elektrowstrząsy nieraz "komandosom w beretkach " pomagają :-).

      Usuń
  10. 5 -letnie osiągnięcia " Głuszyckiego komandosa" :-) :

    1) Opukiwanie betonów scyzorykiem.
    2) Zagubienie się po pijaku na polu kukurydzy w Gogołowie.
    3) Odkrycie przekutego 7 lat temu przejścia technicznego na Wołowcu.
    4) Czołganie się ze złamanym kulasem za chałupą z 30 kilogramowym kamieniem na plecach.
    5) Desant z transportera wprost pod gąsienice :-)
    6) Odkrycie w łazience u księgowej w Łodzi kamienia z dziurką.
    7) Podpalenie wersalki w sosnowym lesie :-).
    8) Otwieranie scyzorykiem pokrywy Kałasznikowa.
    9) Celny strzał z SWD bez lunety na 3 kilometry :-).
    10) Odnalezienie szkiełka z chińskiej latarki co mu wypadło
    11) Pokazanie na You Tube jedynego na świecie niespotykanego opatrunku Werhmachtu ;-).
    12) Jazda na kucyku.
    13) Ugotowanie rosołu z kury bez kury, u śniadego w Rzeczce.
    14) Wyjazd do Londynu za wyżebrane od frajerów pieniądze.

    Zapowiedzi na rok 2016 :

    1) Chodzenie bez kuli wokół Arcadii
    2) Wyciąganie kasy od frajerów na jabole dla siebie i dla meneli z Głuszycy.
    3) Skok bandżi z mostu w Srebrnej Górze bez liny.

    4) Zakup nowych gogli, te stare się zbiły podczas skoku "komandosa Gromu" jak się desantował z helikoptera bez spadochronu wprost do Nyski :-).Obserwował ten wyczyn generał Polko :-).

    5) Wiele innych atrakcji zorganizowanych przez chazarskiego wariata między innymi wykonanie noża z puszki po konserwie oraz jazda bez trzymanki "czarnym land-rowerem" Józka po spożyciu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ze wzgledu na to ze wyznaje tutaj najprawdziwsza prawde, prosze o zamieszczenie tego tekstu raz jeszcze jaki napisalem , pomoze to zweryfikowac uwaznym czytelnikom ze nie jest to sciema i konfabulacje kwietnia , a najprawdziwsza prawda ...prawda o zlotym pociagu jaki byl faktem i bystre oko jest w stanie to na podstawie tego tekstu zweryfikowac.
    Zatem raz jeszcze wklejam ... a ciag dalszy nastapi...
    -----------------------------------------------------
    Jak obiecalem oto najprawdiwsza prawda o historii ukrytych walorow pod czas 2 w swiatowej na terenie kiedys malowniczego Dolnoslaskiego miasta jakim kiedys byl Walbrzych gdzie swietnosc miasta pozostala w mroku a po ulicach wieje wietr , niosacy fetor zaszczanych i osranych bram niegdys zadbanych kamienic....
    To historiia prawdziwej exploracji ,wielkiej zmowy milczenia ,zmowy milczenia przekazywanej z potomstwa na potomstwo jaka do dzisiaj nosi na Dolnym Slasku tradycje...

    Ochsenkopftunel Dittersbach Waldenburg Niderschlesien.

    Tunele powstaly w dwoch etapach.
    Pierwszy etap to budowa jednej rury tunelu ,odbylo sie to w latach 1876 - 1879... nastempnie budowa 2 giej rury 1907 - 1012.. tunel posiada nie jak jebniety kwiecien mowi 1500m tylko 1601 m dl ..kwietniolak mowi o wysokosci szybu 40 m ! to nie prawda szyb ma 100 m wysokosci od podstawy pomieszczenia w jakim sie z tym swoim kolesiem znajdowal.
    Obie rury polaczone sa 5 oma tunelikami z czego 3 sa drozne,,kwiecien na filmie znajduje sie w jednym wlasnie nie droznym tuneliku z tych pieciu...w jakimkolwiek z nich nie ma jakichkolwiek komor o jakich klamie kwiecien.

    Budowa 2 giej rury miala terminowe opuznienie , postanowiono bic szyb z kilku przodkow, w tym celu wybito 2 sztolnie z szybikami jakie laczyly sie z tunelem , jakie w pozniejszym czasie mogly sluzyc do celow ratowniczych.

    Tunel ten prawy patrzac od strony Walbrzycha wykorzystywano w czasie wojny na postoje pociagow specjalnych. Tunel doskonale sie na to nadawal majac w najwyzszym punkcie 191 m wysokosci nawisu skalnego!!! absolutnie odporny na bombardowania... w czesciach slabego nawisu rury tunelu obetonowano ...

    W czasie wojny jak wspominalem wyzej staly tam pociagi specjalne ...miedzy innymi pociag jaki dotyczy naszej historii spiacych, ludzi trzymajacych od dziesiatek lat tajemnice ukrytych walorow tajemnice ukrycia oraz sposobu wyciagniecia powierzonego nam mienia, ludzi nie pazernych na walory materialne.
    Opowiesc dydykuje ludziom pazernym , lapczywym , tak zwanym Wlodarzom z Wlodarza, Parowie nienazartej co podpierdolil gornikowi pociag pelen zlota z jakims niemcem chcac od biednego panstwa jeszcze 10 procent znaleznego !!!...napalencom piszacym blogi ze niby wszystko wiedza ..powiesciopisarzom typu Joanna Lamparska i inni z pod znaku gwiazdy ...byle by sie nazrec i chuj z historiia.
    Przeczytacie historie prawdziwa , o jakiej nie mazyliscie sobie wyobrazic...
    Historie zdeponowanego oraz odebranego po latach depozytu o szalonej wartosci..jaki powrocil do swoich wlascicieli.


    CDN

    A.

    OdpowiedzUsuń
  12. psełdo autochton daj na luz -i tyle nie pij! bo zaczynasz pierdolić jak kwietniołak :-) Co skrywa góra Wołowiec ,to ci co mają wiedzieć, to wiedzą a nie ty-i radze zakończyć temat .bo się zgrywasz na chuj wie kogo a ty zwykły cykor i bajkopisarz jesteś :-)

    bez pozdrowienia

    T.

    OdpowiedzUsuń
  13. A jeszcze jedno ile ty klas skończyłeś popaprańcu ? Bo piszesz jak by twoja edukacja zatrzymała się na pierwszej klasie podstawówki :-)
    I to napisałem ja T. nie jestem od kwietnia bo nim gardzę tak samo jak tobą !

    OdpowiedzUsuń

KWIECIEŃ TO KŁAMCA I FAŁSZERZ HISTORII, MITOMAN I PARANOIK, A NA DODATEK KAWAŁ CHUJA :)
Kwiecień to sexkamerkowy dziwkarz występujący na sex kamerze w serwisie zbiornik ze slodkacycatka25
To człowiek, który przyniósł bombę na ośrodek pod Soboniem.
A JEGO SYNALEK ADRIAN KWIECIEŃ TO ĆPUN I DILER NARKOTYKOWY.
O szczegóły pytać w komentarzach i szukać na blogu.