środa, 11 czerwca 2014

Na tropach tajemnic Dariusza Kwietnia, czyli biorę sprawy w swoje ręce i odkrywam pierwszą tajemnice nazistów!

Tak, tak, nie tylko wy jesteście zniecierpliwieni bezskutecznymi poszukiwaniami wilkołakoludzi przez Dariusza Kwietnia, ja też i dla tego postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce i raz na zawsze odtajnić tę zagmatwaną przez Kwietnia tajemnicę.
Zdecydowałem pójść tropem jego opowieści i odnaleźć te sławne wilkołakoludzie i pokazać je światu.
Wpierwej musiałem zgromadzić niezbędne oporządzenie potrzebne do prowadzenia tej niebezpiecznej akcji poszukiwawczej. Wiecie, nigdy nie wiadomo jak taki stwór się zachowa gdy się go przydybie! Wiemy przecież, że te istoty są niebezpieczne, pożerają ludzi rozszarpując ich swymi pazurami i zębami-o ile je jeszcze mają w niektórych przypadkach.
Dla tego musiałem jak najbardziej upodobnić się do Dariusza Kwietnia by ewentualnie zmylić te stwory mogące go znać osobiście. Pomyślałem, że jak będę wyglądał podobnie jak on to może nie poznają tak od razu i dla tego w pierwszej kolejności zakupiłem zieloną Arafatkę, ciemne okulary i czapkę przypominająca choć troszkę Kwietniową Marineskę

Reszta oporządzenia sprawa oczywista nie trzeba tłumaczyć gotowa do użycia w razie czego na grubego zwierza.
Słuchajcie ledwo wyjechałem z domu, a tu patrzę idzie ulicą taki stwór do złudzenia przypominający Kwietniowe wilkoludzie z jego opowieści! Idzie i wlecze nogami zgarbiony dokładnie tak jak opowiadał Kwiecień. Pomyślałem sobie, że jeśli go odrazu zechcę pochwycić to może dać nogę więc nie namyślając się długo chwytam aparat i trach pierwsze zdjęcie
Ledwo zrobiłem to zdjęcie, a ten niebezpiecznie zbliża się do jakiejś laski. Myślę sobie ohoho! Na pewno chce ją pożreć, więc nie namyślając się długo zajeżdżam mu drogę i osłaniam ją własnym ciałem. Wilkołak niezrażony skręcił nieco mijając mnie nawet nie poznając i poszedł dalej
Wilkoczłowiek skierował się w odludny zaułek więc zacząłem podążać jego śladem nie tracąc go z oczu dokumentując to niecodzienne spotkanie


Emocje i groza rosła tym bardziej, że stworzenie nie tylko kierowało się ku pobliskiej kawiarni gdzie pracują młode kąski, chciałem powiedzieć kelnerki, ale zaczęło wysuwać długie pazury!!
Nie muszę mówić, że ciarki mnie po plecach przeszły i pomyślałem sobie, że w razie ataku mógłby nieźle mnie poharatać tymi szponami.
Postanowiłem spojrzeć prawdzie w oczy i zmierzyć się z niebezpieczeństwem w bezpośredniej konfrontacji. Wyprzedziłem stwora i nim zdążył mnie minąć strzeliłem mu kilka fot by mieć dowód jego istnienia dla potomnych
Stwór minął mnie nawet nie spojrzawszy na mnie i moją arafatkę, czapkę i ciemne okulary i nie poznał we mnie Kwietnia. Pomyślałem sobie, że pewnie dla tego bo Kwiecień zna te z Riese, a tu przecież Mazowsze więc mogą się nie znać. Niemniej byłem zdeterminowany przeszkodzić mu w ewentualnym ataku na kelnerkę z pobliskiego pubu
Kiedy już miałem interweniować usłyszałem jak stwór gada po Polsku i to całkiem nieźle. Podjechałem bliżej widząc, że chyba tę kelnerkę chce poderwać, a nie zjeść i okazało się, że stwór poprosił ją o kawę. No, ale oczywiście nie dostał bo kelnerka pod wpływem jego feromonów i odoru moczu dała dyla do środka zostawiając mnie z nim na pastwę losu.
Stwór widząc, że zostaliśmy sam na sam podszedł do mnie i grzecznym tonem poprosił: możesz kupić mi kawę? 
Osłupiały z wrażenia, że to mówi odparłem, oczywiście a czy pozwolisz, że zrobię ci zdjęcie zapytałem w to miejsce?
Stwór spojrzał podejrzliwie, ale się zgodził i zaczął mi chętnie pozować
było an fas i nieco z boku...
Kiedy przyszło do wręczenia mu na kawę drobnej kwoty okazało się, że stwór naprawdę ma szpony jak u wilkołaka! Zapytałem czy mogę je sfotografować, a ten ochoczo wystawił swe łapy jakby był modelem na pokazie artystycznych tipsów 



Po sesji fotograficznej postanowiłem wykorzystać tą niecodzienną okazję i wyciągnąć od stwora wszystko co wie o nazistowskich tajemnicach. 
Oj czego to ja się od niego nie dowiedziałem! Nie uwierzyli byście nigdy gdybym wam opowiadał. Dzięki podstępnemu zagadywaniu i wypytywaniu dowiedziałem sie o wszystkich niecnych planach Himmlera i nazistów chcących stworzyć armię krwiożerczych bestii mających podbić cały świat. Okazało się, że rozmawiam z potomkiem tego co zajrzał Kwietniowi do studni z tym, że tamten był bezpośrednim efektem nazistowskich eksperymentów, a ten to już druga woda zmieszana z ludzką. Znaczy się jego stary miał romans z jakąś księgową do, której zakradał się nocami i efekt jest jak widać. 
Zapytałem ilu was jeszcze grasuje po Riese i Prusach Wschodnich? Dowiedziałem się, że sporo. Dokładnej liczby nie potrafił powiedzieć, ale powiedział, że będzie ich coraz więcej z każdym rokiem. A to za sprawą naturalnego rozmnażania i sytuacji gospodarczej kraju. Stwór powiedział, że plan nazistów był taki by maksymalnie zubożyć społeczeństwo doprowadzając do bezdomności połowę obywateli i w ośrodkach pomocy społecznej dodawać im do karmy jakieś zmodyfikowane geny, dzięki którym ludziom zaczynają wyrastać szpony, sierść i kły. 
Brrr, aż mnie wzdrygało gdy mi to opowiadał, ale pocieszające w tym jest to, że ten plan nie jest na darmo jak się okazuje. naziści wiedzieli o istnieniu kosmitów bo znaleźli w Riese ich statek kosmiczny. W statku tym odnaleziono tajny zeszyt w, którym były zapisane ich plany, w tym ten dotyczący podboju ziemian. naziści prowadzili przez to swe eksperymenty by wyhodować pół ludzi pół wilkołaki i w chwili gdyby kosmici zaatakowali i wylądowali miano przestać dokarmiać te stwory po to by ich głód skierował przeciwko kosmitom. Jak się okazuje nie takie to głupie wszystko jak się z pozoru wydaje.
Teraz te stwory grasują po lasach, ale część z nich już się udomowiła i przeniosła do miast. Snują się po ulicach i czekają na atak kosmitów by w razie czego rzucić się na nich i dokonać ostatecznego rozwiązania kwestii kosmitów.
No dobra tyle na dzisiaj, jak na pierwsze wyjście w teren w arafatce, w czapce i w ciemnych okularach to i tak spory sukces. A nie zamierzam na tym poprzestawać!
mając teraz tę arafatkę, czapkę i ciemne okulary zamierzam podążać dalej tropem tajemnic naszego nieodkrywcy tajemnic i odwalić za niego tę brudną i śmierdzącą robotę stając w oko w oko z tymi bestiami....
Tomasz Sidor-prestikołakLIVE

OSTRZEŻENIE!
Kwiecień popada w coraz większe szaleństwo co widać i słychać.
Uczestnicząc w jakichkolwiek wyprawach z nim wiedz, że facet nie ma uprawnień do prowadzenia działalności przewodnika, ani odpowiedniego przeszkolenia w zakresie pierwszej pomocy jak też nie dysponuje żadnymi środkami pierwszej pomocy. W razie gdyby komuś coś się stało na takiej wyprawie nie będziesz miał udzielonej fachowej pierwszej pomocy, ani nie dostaniesz w razie czego odszkodowania w wypadku utraty zdrowia. Tylko wyprawy z kwalifikowanymi przewodnikami gwarantują Ci pełne bezpieczeństwo i ubezpieczenie w razie wypadku.
JEŚLI ZOBACZYSZ GDZIEKOLWIEK KWIETNIA W ROLI PRZEWODNIKA TO WIEDZ, ŻE MASZ OBOWIĄZEK ZADZWONIĆ NA STRAŻ MIEJSKĄ LUB POLICJĘ I POWIADOMIĆ O NIELEGALNYM OPROWADZANIU WYCIECZEK, co jest wykroczeniem zagrożonym karą grzywny w wys. 500 złotych.

Nie zapomnij zapoznać się jeśli jeszcze nie znasz z wyczynami intelektualnymi Kwietnia:
WIZYTÓWKA DARIUSZA KWIETNIA
POZNAJ JEGO ZBYDLĘCIAŁĄ NATURĘ SCHIZOFRENIKA


18 komentarzy:

  1. Szponiarz ma pazury modyfikowane genetycznie. To jest to o czym mówił Kwiecień. Teraz czekamy aż znajdziesz te kryształowe trumny co to niby w Pałacu Skarpetów w Tucznie były.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to teraz wiemy jak powstają Kwietniowe opowieści i skąd bierze informacje. Z małą różnicą, na koniec to on zabiera rozmówcy kasę, a nie daje jak presti :)

    OdpowiedzUsuń
  3. he he he, Tomku, dałeś czadu, oczywiście akcja rozgrywała się w nikomu nieznanym miejscu :) :) na pewno ten boro- stwór wbijał do wodopoju na rtęć z martini. A tak serio to akcja Prestiego była postrzegana z perspektywy trzeźwego łowcy, wyobraźcie sobie w tej sytuacji najebanego Kwietnia i późniejszą relację na jego blogu

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widać po żartobliwym wpisie Tomka choć nie wiadomo czy to nieprawda.Kazdy moze pisac takie głupoty i niech znajdzie sie teraz kilku głupoli co w to uwierzą i mamy blog podobny do Kwietniowego.

    I np teraz pod tym postem Tomka niech sie znajda idioci i zaczna pisac takie o to mądrosci:

    "tak tez go spotkałem".
    "Moja babcia tez mi o nim wspominala".
    "Tomku dobra robota."
    "Chuj w dupe hejterom."
    "Zniszczymy was podłe nic nie wiedzace bestie"
    " Tomek trzymaj sie oni zawsze będa tak gadac PS my wiemy kto"
    " A jednak wiedziałem ,że go widziałem pod oknem w 1954"
    "Tomek do zobaczenia na szlaku a jak dorwe tego ....."
    "Możesz uzywac lepszej latarki i kamery" hehe to do głupoli Kwietnia
    "A ci co nie wierzyli to podła prowokacja Sawiaka wiadomo tego od komina"


    I można by tak było w nieskonczonosc.

    I w ten sposób działa nasz wspaniały Darus nasciemnia , nawymysla , pobudzi fantazje i mamy Lema w nowym wydaniu. A lemingi jak to lemingi. Na koniec powiem bez ściemy DOBRA ROBOTA TOMEK. Może w koncu ktos po tym z tych najbardziej zagorzałych przejrzy na oczy. A wilkołaki do lasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dworuj sobie z bezdomnych ludzi cwaniaczku, bo nigdy nie wiesz co życie może przynieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tym co napisałem nie uwłoczyłem temu człowiekowi tym bardziej, że mu się za tę sesję odwdzięczyłem. Poza tym dzięki niemu pokazałem mechanizm powstawania Kwietniowych legend i opowieści dziwnej treści. Biedak przyczynił się w dobrej sprawie i zapewniam, że nie byłby tym obrażony, a przeciwnie dumny z roli jaka mu przypadła.

      Usuń
    2. Mało kto zdawał sobie sprawę, że tak własnie może wyglądać działalność Kwietnia. Takich ludzi błaka się po całym kraju tysiące w każdym mieście i wsi. Są jeszcze tereny gdzie bieda i bezrobocie doprowadzaja ludzi do szaleństwa i nędzy. Kwiecień spotykając takich ludzi czerpie z ich spaczonej zyciem i losem wyobraxni swe historie nie patrząc na przyczyny ich powstawania. Taki życiowy degenerat, któremu życie dało w kosc prawie zawsze ma chora psychikę, ale w jakims stopniu zachowuje instynkt przetrwania i świadomość bytu. Rozmowa z takim człowiekiem owocuje potem zbiorem historii wynikających z jego wyobraźni człowieka uposledzonego nie do końca odróżniającego fikcję od rzeczywistości. To samo tyczy sie osób starych od których Kwiecień twierdził, że czerpał informacje. Starzy ludzie po przejściach wojennych upodleni przez los i skrzywdzeni życiem korzystają z każdej okazji by opowiedzieć co im lezy na sercu. Nie zawsze potrafią po latach wyjaśnić wiele kwestii nie pamiętając wielu szczegółów. Wypytywani o nie widząc oczekiwanie pytającego mogą cos zmyślić i przeinaczyć. Kwiecień wtedy sam to jeszcze ubarwi i mamy ciąg historii opartych o ludowe mity i legendy i przekazy wynikające z oczekiwania pytającego. Przecież Kwiecień nie raz opowiadał jak wypytywał starych ludzi lub samego Jareckiego który przypomina wypisz wymaluj tego człowieka. Jeśli jego psychika wygląda jak jego wygląd to łatwo sie domyślić jakiego typu i treści będzie przekaz...

      Usuń
  6. Zajebisty kabaret, tak wlasnie wygladaja Kwietniowe rewelacje!
    Dodajmy ze on nadaje na bombie z alkoholu i psychotropow wiec mamy niezwykle “dopalony” przekaz.
    Do tego jego rozmowcy jak czesto podresla to lokalne zule z ktorymi wywali nalewke lub jabola w jakiejs szczelinie kolo dworca (bo na wsiach dworce PKP sa opuszczone i zasyfione, meliny dla zuli) a potem powtarza ubarwione przez siebie zulowe opowiesci, dodajac atramentyzacje rteci, krew skrzyplocza, zgazowany gaz z Erytrei, jazdy z Thule i Polwyspem Hakon, ufo-mikro-hubrydach ze szklanymi tubami na glowach w Auschwitz, wirami poziomymi i pionowymi…

    OdpowiedzUsuń
  7. Państwo Polskie jak też każde inne rozwinięte lub rozwijające się generuje ogromne środki do budżetu, które właściwie wygospodarowane pozwoliły by stworzyć takim ludziom jak ten godne warunki bytowania nie dopuszczając nikogo do bezdomności i skrajnej biedy. Dysponujemy wystarczającymi środkami finansowymi dzięki, którym można by wybudować dla takich ludzi ośrodki mieszkalne i zagwarantować tym ludziom udział w życiu społecznym poprzez pracę na rzecz dobra publicznego. Polegało by to na tym, że ludzie Ci w zamian za mieszkanie w takim ośrodku w przydzielonych im niewielkich mieszkaniach socjalnych z podstawowymi wygodami pracowali by przy sprzątaniu ulic, pracach ogrodniczych i wszelkich innych do, których by się jeszcze nadawali. Sektor prywatny miałby możliwość zatrudniania tych ludzi jako pomoc wykonawczą najprostszych prac w zamian za co dostawać by mógł subwencje na wypłaty i wynagrodzenia z taka pracę. Wielu z tych ludzi ze względu na stan zdrowia fizycznego lub psychicznego nie nadaje się do żadnej pracy, ale jest no niewielki odsetek ubogich i bezdomnych. Ogromna większość to ludzie skrzywdzeni przez los-życie nadający się jeszcze do pracy. Może nie w pełnym wymiarze jak każdy zdrowy i silny człowiek, ale jednak nadający się. Dla tego tacy ludzie w zależności od swych fizycznych możliwości mogli by pracować w skróconym wymiarze pracy nie koniecznie pełnym gwarantując sobie zwrot kosztów minimalnych pozwalających przetrwać i godnie żyć pod normalnym dachem. Wielu z nich mogło by spokojnie pracować 5-6 godzin dziennie przy wspomnianych robotach i móc za to żyć w ośrodku socjalnym. Być może przypominało by to obóz mieszkalny, ale ludzie Ci mogli by żyć tak jak każdy z nas mając czas na pracę, pomieszkanie w domu i swobodne wykorzystanie czasu. Przy okazji ci co potrzebują mieli by zapewnioną opiekę medyczną, psychologiczną i często psychiatryczną dzięki czemu łatwiej było by im zaaklimatyzować się do tego trybu życia o zrozumieć, że mogą stanowić wartościową warstwę społeczną. To tak w skrócie w tej kwestii.
    Niestety nasze władze trwonią pieniądze i tworzą system uniemożliwiający kontrolę przepływu naszych pieniędzy czerpanych z podatków. Jako przeciętny obywatel nie jesteś w stanie sprawdzić ile Państwo wygenerowało pieniędzy i na co one zostały wydane. Szacunkowo można jednak powiedzieć, że około 60% naszych pieniędzy znika w niewyjaśnionych okolicznościach/.../

    Wracając do kwestii Kwietnia, to właśnie na takich ludziach lub jemu podobnych Kwiecień buduje swoje legendy. Ludzie o chorej psychice nie koniecznie bezdomni czy ubodzy, ale po prostu skrzywieni pod wieloma względami są dla Kwietnia źródłem wiedzy, o czym sam z resztą pisał wielokrotnie.
    Mamy tu ewidentny przykład na to jak może wyglądać człowiek i do jakiego stanu może zostać doprowadzony. Dodajmy teraz do tego brud, smród i szaleństwo psychiczne spowodowane katorżniczą praca i nieludzkim traktowaniem przez Niemców i mamy pełny obraz uciekającej małpy do, której strzelali jak to Kwiecień opowiadał Rosjanie. Niech takiego człowieka zobaczy dzieciak, młody człowiek czy zacofana dorosła osoba w ciemnym lesie i za kilkadziesiąt lat mamy opowieści typu, że po lasach grasują małpoludy z pazurami i sierścią na twarzy. Kwiecień nie jest jedyną ofiarą takich błędnych przekazów. Przed nim było wielu innych, ale Kwiecień się na nie powołuje chcąc wmówić wszystkim ich prawdziwość.
    Nikogo jednak nie zastanawiał jeden podstawowy fakt, że tego typu brednie jakie snuje od kilku lat Kwiecień nigdy przedtem nie wychodziły na światło dzienne, mimo, że tuż po wojnie żyła ogromna masa świadków, którzy w pierwszej kolejności gdyby to wszystko było prawdą zaczęli by o tym mówić tak w Polsce jak za granicą. Tymczasem nic takiego nie miało miejsca! Dopiero gdy minęło 70 lat i gdy wymarła ogromna większość tych świadków mogących zweryfikować te brednie, tacy jak Kwiecień, a on przede wszystkim zaczynają tworzyć absurdalne mity wiedząc, że już mało kto z tych świadków mógłby to zdementować lub podważyć.
    I to jest decydujący aspekt całej tej sprawy Kwietniowych urojeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka uwag-to obywatele generuja budzet, nie panstwo., panstow moze tylko dystrybuowac to co zabralo pod przymusem lub pozyczylo z za granicy.
      Ekonomisci z Centrum imienia Adama Smitha wyliczyli ze calosciowe obciazenia dla robotnika najemnego w Polsce wynosza ponad 80%, jednak szara strefa zaniza ta liczbe do ok 65%.
      Z ta bezdomnoscia to roznie jest, tak na prawde gdy przyjzymy sie sprawie tookolo 20% z ludzi skrajnie biednych/bezdomnych to ludzie ktorych moglibysmy okreslic jako “normalni”, ludzi ktorym powinela sie noga i gdtby mieli mozliwosci to by uczciwie pracowali I prowadzili sie “porzadnie”, niestety zdecydowana wiekszosc to ludzie z problemami alkoholowymi, narkotykowymi I psychicznymi lub bezdomni z wyboru (tak, jest takie cos). Sporo z tych ludzi obecnie dostaje jakas forme pomocy z srodkow budzetowych, jednak jej trafnosc I skutecznosc jest znikoma. Podam tu przyklad ostatniej “gospodarnosci” urzednikow socjalnych ktorzy kupowali bezrobotnym komputery-wydano 5 tys pln za wypasione laptopy, rozdano menelstwu I juz nastepnego dnia laptopy mozna bylo zobaczyc na wystawach lokalnych komisow bo menele sprzedali je za 500pln…
      Noclegowni jest calkiem sporo, jednak towarzystwo odstrasza jedna rzecz-zakaz spozywania alkoholu I trzeba byc trzezwym, co eliminuje wiekszosc z takiej pomocy.

      Moim zdaniem-przestac dawac, ograniczyc sie do podstawowej pomocy zywnosciowej i zmnienic prawo blokujace tych ludzi, chocby prawo meldunkowe, uniemozliwiajace bezdomnemu podjecia zatrudnienia (brak adresu), nie mowiac o prawie budowlanym eliminujacym ubozsza czesc spoleczenstwa z budowy wlasnego lokum, regulacjach gospodarczych uniemozliwiajacych maly handel I male dzialanosc gospodarcza dla osoby bez srodkow (obowiazek ZUS, podatki, meldunki , pozwolenia).
      Taki lesny czlowiek nie moze legalnie sprzedawac przy drodze owocow lesnych czy malego rekodziela bo go za to skaza I zaplaci kare.
      Kto byl w Azji ten wie jak zbawiennie wplywa deregulacja biznesu na najbiedniejsza czesc spoleczenstwa, wbrew mitomani gloszonej w Polsce. W Korei czy Chinach nie widzialem ani jednej glodnej osoby, czy menela obijajacego sie, kazdy cos robi bo nikt im nie zabrania i kazdy idzie spac syty. U nas zalamuje sie rece “bo nic nie mozna” i czeka na panstwowa pomoc, no bo wszak to panstwo zakazalo dzialanosci a teraz nam jeszcze zaplaci za nic nie robienie.

      Uczyc robienia wedki i lapania ryb, a nie dawac ryby kupione za cudze!
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. //Podam tu przyklad ostatniej “gospodarnosci” urzednikow socjalnych ktorzy kupowali bezrobotnym komputery-wydano 5 tys pln za wypasione laptopy, rozdano menelstwu I juz nastepnego dnia laptopy mozna bylo zobaczyc na wystawach lokalnych komisow bo menele sprzedali je za 500pln…///

      Ktoś kto tak zrobił jest kompletnym idiotą. Nigdy o takim przypadku nie słyszałem. Nonsensem jest dawać bezdomnym elektronikę bo z jakich niby powodów?
      Co do reszty się zgadzam. naród generuje pieniądze, a władza je źle gospodaruje i upłynnia na nie wiadomo jakie cele. To znaczy wiadomo.... na dofinansowanie pewnego państwa na północy kontynentu Afrykańskiego. Bo ludziom się wydaje, że to wszystko idzie na drogi i cele społeczne. Takiego wała jak Polska cała.

      Usuń
    3. Jesli chodzi o bezrobotnych to tego jest sporo, a jak dokladniej przyjzec sie kazdej inicjatywie to grom srodkow zostal zmarnotrawiony choc intencje byly oczywiscie szlachetne (w slowach?), kilka pierwszych z google:

      http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/1086748,wolsztyn-dostali-laptopy-od-gminy-teraz-probuja-je-sprzedac,id,t.html?cookie=1

      http://www.radio.opole.pl/2014/styczen/wiadomosci/laptopy-dla-bezrobotnych.html

      http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Rozdadza-2000-laptopow-i-internet-za-darmo-Zobacz-czy-ci-sie-nalezy,wid,16062909,wiadomosc.html?ticaid=112e58

      Oczywiscie wiadomo co oznaczaja tzw. srodki unijne i z czym to sie wiaze dla lokalnego budzetu, gdy czesc inwestycji trzeba i tak pokryc (kredyt).


      A tu cos ciekawego, pomslcie jak w rzeczywistosci uzywane sa te bony, rozumie ze Tomasz moze bylby do przodu na czyms takim, jednak jest to finansowane z sciaganych podatkow i nie kazdy chce dac taki prezent bezrobotnemu "niebieskiemu ptakowi" aby natychmast przechandlowal to na alko czy dragi:

      "Bezrobotni dostają talony o wartości 2290 zł, za które mogą sfinansować pobyt dziecka w przedszkolu, wizytę w salonie piękności lub dentysty. Poza talonami są też kursy zawodowe i staże, które potrwają do końca tego roku. Z programu mogą korzystać młode osoby w wieku do 30 lat, ale podobna inicjatywa istnieje także dla osób powyżej 50. roku życia. Oni dostają bony o wartości 1,4 tys. złotych.

      Także pośredniak w Tarnowie wspomaga bezrobotnych do 30. roku życia, którzy zarejestrowali się tam po raz kolejny. Mogą oni skorzystać z dodatkowego wsparcia na fryzjera czy zakup odzieży. Bezrobotni otrzymują bon do tysiąca złotych brutto."

      http://www.rmf24.pl/fakty/news-bony-na-fryzjera-dla-bezrobotnych-nowy-pomysl-posredniakow,nId,642777

      Dodam ze widzialem jak ten system dziala z bliska i zapewniam iz wydajnosc takich akcji jest znikoma a ekonomicznie i etycznie szkodliwa.

      Usuń
  8. Kwiecień bierze się za Szwedów. Fakt jest faktem, że to bydło nakradło nam tyle bogactw, że w pale się nie mieści. Te skurwiele w czasie potopu dotarły do Warszawy i dokumentnie ograbiły Zamek Królewski ze wszystkiego nawet z elewacji i kamiennych wykończeń. Wszystko to załadowali na wielkie barki i popłynęli z tym do Szwecji. W jedną z tych barek przypierdolił piorun i barka z całym zrabowanym ładunkiem zatonęła na wysokości dzisiejszego Żoliborza. Były to kamienne posągi, fragmenty elewacji i masa innych elementów elewacji zamkowych. To były tak pazerne psy, że rabowali wszystko. Szwedzi to był najprymitywniejszy swego czasu naród istna bieda i dzicz.

    A Kwiecień teraz siedzi przy Szwedzkim stole i opowiada swe bujdy na resorach:
    http://moje-riese.blogspot.com/2014/06/jak-powsta-szwedzki-sto-i-to-my-polacy.html

    OdpowiedzUsuń
  9. http://moje-riese.blogspot.com/2014/06/kolejne-podziekowania.html
    piątek, 13 czerwca 2014Kolejne podziekowania
    Pozdrawiam i bardzo dziękuje uczestnikom wyjazdu na wyspę Wolin , Uznam oraz Penemunde . Tego nie da sie opisać to trzeba przeżyć .
    *

    Jasne Kwiecień i pewnie było zamiast 15, 54 osoby jak zwykle. Ktokolwiek się z tobą szmato szlaja jest takim samym zjebem, chamem, prostakiem, debilem, zboczeńcem, szują, skurwysynem, łajdakiem, oszustem, społeczną gnidą, parchem, karłem moralnym, schizofrenikiem, mitomanem, łobuzem i antypolskim fałszerzem historii mającym za nic cierpienie milionów ludzi zgładzonych w niemieckich obozach koncentracyjnych.

    KONIEC I KROPKA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takiej ilości demaskacyjnych materiałów na tym blogu i obnażeniu Kwietnia z tego fałszywego wizerunku jaki usiłuje stworzyć wokół siebie wątpię by ktokolwiek normalny chciał mieć z nim cokolwiek wspólnego i brał na poważnie to co pierdoli. Qrwa chyba najdłuższe zdanie napisałem w swoim życiu }

      Usuń
    2. Bo Kwiecien chce pokazac ze jest jeszcze na topie ze ma fanof i jest popularny.

      Usuń
    3. No to na niewiele się wysilił Kwiecień po tak wspaniałej wycieczce. Ciekawe co takiego się tam wydarzyło, że nasz globtroter tak się podnieca i przeżywa nie mogąc tego opisać? Pewnie było dużo dzieci, które słuchały wilkołaczych wywodów i to Kwietnia tak zafascynowało. Najlepszym dowodem na to, że sra w gacie przed ludźmi jest to, że nie pisze na swoim blogu o kolejnych wycieczkach, a potem chwali się, że niby takie były. Dobrze wie, że jakby zapowiedział jakąś to mógłby spodziewać się wizyty nieproszonych gości co się i tak prędzej czy później stanie.

      Usuń
  10. Tak wyglada tworzenie sensacji w stylu Kwietnia, przedni kabaret a lump zarobil kawe.
    Zachlany Darus szlaja sie po wioskach, znajdzie grupe lumpow pod sklepem, obali z nimi nalewke lub znajac go to omota ich gadka i wychleje ich alk na krzywy ryj a potem wyciagnie sensacyjne opowiesci ktorych niewiarygodna tresc rosnie proporcjonalnie do ilosci wypitego trunku marki Goliat czy innego Lesnego Dzbana zapitego Komandosem dla poprawienia orientacji w terenie.

    OdpowiedzUsuń

KWIECIEŃ TO KŁAMCA I FAŁSZERZ HISTORII, MITOMAN I PARANOIK, A NA DODATEK KAWAŁ CHUJA :)
Kwiecień to sexkamerkowy dziwkarz występujący na sex kamerze w serwisie zbiornik ze slodkacycatka25
To człowiek, który przyniósł bombę na ośrodek pod Soboniem.
A JEGO SYNALEK ADRIAN KWIECIEŃ TO ĆPUN I DILER NARKOTYKOWY.
O szczegóły pytać w komentarzach i szukać na blogu.